6 wrz 2016

Zły nawyk.



Zerkam teraz i sama nie wierzę w to co widzę.. opuściłam się totalnie, jednak nie chodzi tu o samą systematyczność a o totalny brak czasu. Mimo to powracam! Wielkie wejście i temat, który drażni mnie od naprawdę dłuższego czasu. Przede wszystkim najpierw opowiem - ogólnikowo - co u mnie. Z racji, że nie bardzo będę się rozpisywać to powiem, że jest dobrze, prócz kilku szczegółów. Mogę również śmiało stwierdzić, że limit odwiedzin bliskich w szpitalu na ten rok wyczerpałam, mam nadzieję! 

Każdy.. no dobra, większość z nas posiada konto na Facebooku - rozumiem, fajnie jest się podzielić sukcesem, wrzucić zdjęcie czy cokolwiek innego. Sama osobiście nie raz sięgam za film, który ktoś oglądał i udostępnił na własnej tablicy. Rozumiem też, że profil to nasz indywidualny świat i sprawa, jasne.. jednak czy wstawianie pięćdziesięciu zdjęć w przeciągu dnia to przesada. Ach, pomyliłam się o jakieś 5-10 fotek. Przepraszam. Drażni mnie to, że ludzie naprawdę nie mają prywatności na własne życzenie i właściwie mało by mnie to obchodziło, gdyby nie fakt, że ja chcąc nie chcąc jestem zmuszona na to patrzeć. Nie interesuje mnie to kto co jadł na śniadanie, gdzie jest czy jak to mówiąc kiedy poszedł się wypróżnić i ile papieru zużył.. bo gdyby tak było po prostu bym zapytała. A przecież nie w porządku byłoby takie osoby usuwać czy blokować z takiego powodu. Jednak jakieś ograniczenie co do wstawiania zdjęć w ciągu jednego dnia powinno być! No ale dobra, zwróciłam uwagę pewnej osobie - czy to jest dobry powód, żeby z tego powodu się na mnie obrażać?

Jak jest z Wami? Macie znajomych, którzy z chęcią "ozdobili by" swoje tablice wszystkimi nowościami ze swojego życia? A może jest jakaś duszyczka, która to robi? 

Z tym bardziej przyjemniejszych rzeczy - zatracam się w pysznym kubku o smaku truskawkowym co zresztą możecie zobaczyć na zdjęciach. Przy okazji zerkam w katalogi modowe z wcześniejszych lat i.. jestem zainspirowana. Do tego zbliża się wesele kuzynki, na które idziemy.. choć jeszcze nie wiem w czym, ot co, cała filozofia kobiety.

Ostatnią sprawą to są zaległości, które mnie dręczą.. jednak za nie, wezmę się dopiero wieczorem.






"Nigdy się nie poddawaj.
Na wielkie rzeczy potrzeba czasu."

42 komentarze:

  1. Ja znam takie osoby, co by wszystko pokazały ;) Codziennie właściwie coś wstawiają, mimo, że niektórzy nie otrzymują zbyt dużo lajków, a o to - jak mniemam - im chodzi. By wstawiać i wstawiać, byle fejm był :/

    Zapraszam do mojego nowego bloga z grafikami.
    http://kamilsart.blogspot.com/
    Chętnie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety ludzie są już tak uzależnieni od Facebooka, że jeśli sama nie usuniesz konta, w inny sposób się od tego nie odetniesz, od tej głupoty, postów co 5 minut itd. Ale jak tu żyć bez Face co nie? haha :D Moim zdaniem Instagram jest po to by własnie dodawać zdjęcia typu, co jadłem na śniadanie a nie Facebook :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie bez Facebooka istnieje, sama nie używam go często i tak jak mówie, przeważnie to siedzę na Messengerze. Ale posty co kto jadł, kto gdzie i z kim jest dodawane co 5-10 min z lekkim poślizgiem to ogromna przesada. Tak, zgodzę się co do Instagrama! :)

      Usuń
  3. Oj ja Cię dobrze rozumiem... ja na facebooka teraz coraz mniej wchodzę bo korzystam z messengera a na fb czytam anonimowych i wyznajemy. a tak poza tym mam pełno reklam, jakies mało ważne rzeczy, które przewijam... Głupio tak usuwać ze znajomych jesli sie kogoś zna ;D

    pyszny jest ten kisiel, ja go uwielbiam *_*
    zapraszam do mnie, jesli Ci sie spodoba to chetnie wymienie sie obserwacją :)
    NAHTURAL.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mam podobnie do Ciebie ;d Messenger przede wszystkim, bo na samego Facebooka wchodze "raz na Ruski rok" jak to się mówi:)

      Chętnie obseruje :)

      Usuń
  4. wiesz nie mam nic przeciwko info co ktoś jadł bo na przykład znalazł fajny przepis czy potrawę, ale byłam z koleżanką na wypadzie tygodniowym i wyobraź sobie ze ta osoba co chwile robiła sobie foty i jeszcze mnie w to wciągała ok rozumiem no fajnie warto mieć pamiątkę ale w jednym miejscu fulll fot w rożnych pozycjach i z różnych odległości to uciążliwe... ja jestem w drugą stronę, po prostu nie lubię mieć robionych zdjęć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego własnie zmierzam. Dodawanie zdjęcia z wyjazdem bo np. ktoś chce coś pokazać, z wesela czy innej uroczystości - nie ma problemu i przyznam że sama z chęcią takie oglądam. Ale jak ktoś co kilka minut wrzuca zdjęcie jedzenia, swoje zdj na spacerze co 5 kroków no to istny horror.

      Usuń
  5. Mnie rozbrajają codzienne wyznania miłości pod każdyn zdjęciem i na tablicy na facebooku niektórych par...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jesteś sama z tym FB, bo mnie też to irytuje;p I chyba każdy ma po kilka takich osób, które zasypują nas fotkami i innymi oznaczeniami;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, również nie lubię kiedy ktoś zalewa mnie "spamem" z przebiegu swojego dnia na Facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również mam takich ''znajomych'', którzy potarfią dodawać kilkanaśnie zdjęć dziennie, a nieraz bywa tak że każde z nich wygląda prawie identycznie ;D

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Do tego własnie zmierzam :D
      Ja również obserwuję :)

      Usuń
  9. Nie mam nic przeciwko fotografiom jedzenia zwłaszcza gdy ktoś ma ciekawy przepis, sposób... ale właśnie nadmiar tego wszystkiego potrafi obrzydzić

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło znów Cię tutaj widzieć :)
    Myślę, że każdy ma w gronie swoich znajomych na fb takie osoby. Moim zdaniem jest to wynik samotności i potrzeba akceptacji z drugiej strony. Coś na temat braku pewności siebie też by się znalazło.
    Więcej cierpliwości! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akceptacja poprzez wrzucanie masy fotek? Nie tędy droga. Jasna sprawa, że kazdy robi co chce i na swojej tablicy udostępnia to co chce. Z drugiej jednak strony, takie osoby jednak powinny się bardziej przyłożyć, pomyśleć że faktycznie kogoś może to denerwować. Ile można oglądać identyczne zdjęcia wrzucane tego samego dnia?
      Wydaje mi się, że cierpliwości mam naprawdę sporo:)

      Usuń
  11. ja mam FB tylko do celów blogowych podobnie jak insta:) nie lubię się obnaszać prywatą więc obnaszam się robotą xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest to jakieś rozwiązanie :D

      Usuń
  12. Ja na fb mam tylko konto-blogowe i tym sposobem unikam zapchania tablicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie wrzucam wszystkiego na FB, ale mam wśród znajomych takich co często to robią, ale "wolnoć Tomku w swoim domu", także każdy robi co chce ;) Patrz na to z przymrużeniem oka. Bardziej drażni mnie to jak jedna osoba na FB jest w stosunku do drugiej wyjątkowo miła, a za plecami to już różnie bywa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj patrze, a właściwie nie patrze na to w żaden sposób.. schodzę w dół i omijam. Jednak nie raz każdy ma dzień kiedy już po prostu nie wytrzymuje.
      Takie zachowanie jest jeszcze gorsze, ale niestety bardzo często spotykane.

      Usuń
  14. A przede mną weselę kuzyna i też nie wiem co ubrać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ludzie mają dziwną manie ja to w sumie jestem bardziej aktywna na Fp niż na własnym profilowyum fb nie raz bywało że przez ponad miesiąc tam nic nie dałam co nawyzej dałam u kogos "lubię to" ale fakt faktem to jakiś nałóg... gdzieś u kogoś widziałam zdjęcia dziecka siedzącego na nocniku i opissss o już siedzę sam na nocniku i robię "..." i serduszka (ściana) no ale.. cóż :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak coś dodaje to swoje zdjecie raz na pół roku - autentycznie.
      I niestety nie wiem czy to nałóg, dowartościowanie czy może bardziej chwalenie się sukcesami i nie - swoich dzieci czy swoich. Dobija mnie ten "nalóg"

      Usuń
  16. Ja też mam problem z czasem. Ale muszę sobię jakoś radzić.
    Propo facebooka. Zastanawiające jest samo to, iż powstała taka strona. Tak na prawde po co udostępniamy swoje zdjecia czy teksty? Instagram-ok. Rozumiem, katalog zdjęć. Blog- Dobra, każdy chce coś pokazać, co może kogoś innego zainteresować. Ale facebook? Przecież nasi najbliżsi wiedzą gdzie jesteśmy, co robimy, a potem pokazujemy im zdjęcia z wakacji. Każdy z nas chyba potrzebuje pokazania siebie przed innymi, czy to chęć chwalenia się czy nie... tak działamy i w jakiś sposób ciągnie nas do "udostępniania" naszego prywatnego życia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Dlatego unikam Fejsbuka jak ognia. Zaglądam tam, gdy muszę, gdy ktoś mnie o to poprosi lub gdy ktoś po prostu tam do mnie napisze. No i jak chcę kupić jakieś płyty albo książki, bo Facebook ostatnio stał się całkiem świetnym portalem, w którym można dokonać internetowych zakupów.
    Też mam sporo zaległości i to jeszcze z sierpnia i nie wiem, w co mam ręce włożyć. Ale damy radę :)
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Wrzucam czasem zdjęcia, szczególnie z jakichś wypadów i ustawiam widoczność tylko dla znajomych.
    Nie mam nic przeciwko wstawianiu zdjęć ale co za dużo to niezdrowo. Domyślam się skąd się to bierze: pokaże im co ja robię i gdzie byłam - niech mi zazdroszczą. Tu trzeba znać umiar.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam facebooka mam fanpage ale prywatny fb traktuję jak fanpage więc żadnej prywaty nie wrzucam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj mnie tez facebookowi spamerzy moze nie tyle zlosza, co smiesza! :) Dobrze, ze wrocilas :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię dowiadywać się ciekawostek ;)
    Natomiast jak jest to dodawane z nadmiarem - nie da rady wytrzymać :D

    Zapraszam również do siebie; http://neylla.uk/

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedyne, co mnie wkurza wśród ludzi, to jak ciągle dodają posty w stylu "smutna" "załamana" i tak nawet 10 razy dziennie! A jak ktoś coś w komentarzu napisze, to "nic takiego się nie stało" -.- kurcze, jak człowiek ma jakiś problem, to powinien porozmawiać z przyjacielem, a nie żalić się znajomym na fb :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Niestety, takich osób jest bardzo dużo. Z tego powodu sama zaczęłam robić sobie większe przerwy w przeglądaniu tablicy na fb. O swoich sprawach lubię pisać na swoim blogu. Jeśli ktoś nie chce wiedzieć o moim życiu w pewnych szczegółach - zawsze ma możliwość nie odwiedzania bloga i nie musi być "skazanym" na wszystkie moje wypociny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, poniekąd własnie blog jest naszą Oazą, miejscem w którym możemy wrzucić wszystko a kto zechce to przyjdzie i poczyta :)

      Usuń
  24. Uważam, że obecnie wiele osób żyje "online" i po prostu musi wrzucać kilka zdjęć dziennie na fb czy instagram. Ja sama zakładając blog założyłam fb i instagram, wcześniej nie miałam tam kont.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam na fb z kilka osób, które dzielą się kazdym momentem ze swojego życia (wstawiają kilka zdjęć dziennie a statusy aktualizują po 10 razy) xD

    OdpowiedzUsuń
  26. No jasne, że mamy takich znajomych "żyjących na wallu"! ;D

    O, miesięczny limit wrzucania zdjęć lub postów to byłby dobry pomysł, nie sądzisz? Wtedy ludzie by się zastanawiali co udostępniać i byłoby mniej rzecznego mułu. A jak ktoś chce więcej, niech płaci, a za to przywrócić normalną politykę zasięgową na fanpage'ach! Tak to rozkminiłem!

    To mówisz, że dobry ten truskawkowy kubek? OKEJ! ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł - strzał w dyszke, jak nie w setke! No ale niestety realia są bardzo okropne, Facebook z tego słynie, że jest ZAŚMIECANY, dosłownie :x

      Usuń
  27. No niestety niektórzy ludzie lubią pokazywać zbyt wiele, ale co gorsza jest wiele ludzi, którzy chcą to oglądać... Ja wole swoją prywatność zostawić dla siebie, albo dzielić się nią tylko z najbliższymi. Na szczęście na FB nie mam znajomych, którzy przekraczają granice, choć są wśród nich tacy którzy potrafią wstawiać 50 zdjęć z wakacji:) Ale w sumie przyjmuję do grona znajomych tylko osoby, z którymi naprawdę chcę utrzymywać znajomość, więc nie mam tego problemu:)

    P.S. Bardzo mi się tu u Ciebie podoba. Uwielbiam takie proste blogi o lekkiej i wartościowej tematyce. Chętnie zostanę na dłużej. Obserwuję;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. aww awesome pictures! is that tea? I love tea =)

    you have such an awesome blog! i'm following you! please hop on my blog and follow me too! i'd love to stay in touch with you!

    TheNotSoGirlyGirl // Instagram // Facebook

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam sie w 100%.

    Zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam takich znajomych. :D Ja nie lubię publikować na facebooku i robię aktualizację zdjęcia profilowego raz na rok. :) Zdecydowanie wolę IG- tam obserwują mnie tylko ci, którzy chcą i których to interesuje. Myślę, że i tak my Polacy nie wrzucamy aż tak dużo na ściankę. Obserwuje moich znajomych z zagranicy i głównie dwie laski ze Stanów wrzucają WSZYSTKO non stop :D

    OdpowiedzUsuń