My place to relax. Chillout!: Trudna sztuka odpuszczania czyli co robić aby nie zaczynać od zera

Trudna sztuka odpuszczania czyli co robić aby nie zaczynać od zera


Często jest tak, że ograniczają nas ludzie, myśli, przekonania czy czas, a gdzieś w środku nasz głos aż dusi się, aby wykrzyczeć: działaj, ruszaj! Jestem człowiekiem pełnym energii, a jeśli coś sobie zaplanuje - to to robię i wcale nie muszę ukrywać, że jestem z tych ludzi, którym doba kończy się o wiele za szybko. Więc w chwilach, kiedy mnie nie ma, a moje zaległości dosięgają sufitu po prostu zaczynam się denerwować. Często wychodziło tak, że sama sobie powtarzałam "musisz zrobić wszytko od nowa", ale jak to? po co? 

Założę się, że nie raz próbowałaś zacząć od nowa. Pierwszy raz, drugi, trzeci, dziesiąty, piętnasty.. i tak długo dopóki wszystkiego nie osiągnęłaś "na już", ale hola! Jak długo udało Ci się wytrwać w tym co tworzysz? Tydzień? Miesiąc? Nikogo nie oszukam jeśli powiem, że zwycięstwo przychodzi po długim czasie, nie tygodniowym czy miesięcznym.. niektórzy podnoszą swoje medale i stają na podium po wielu latach nauki, błędach i doświadczeniach. Nie poddawaj się! To, że zabrakło Ci czasu wcale nie oznacza końca, to że coś Ci nie wyszło za pierwszym razem wcale nie oznacza, że musisz zaczynać od nowa. 

Przestań! Zatrzymaj się, tu i teraz. Pomyśl.

Uwierz mi, nie tędy droga. Nigdy nie musisz zaczynać od nowa, jeśli tego nie chcesz. Potrzebujesz zmian w działaniu. Potrzebujesz motywacji i siły. Zmień sposób organizacji, zmień sposób działania, a przede wszystkim ODPUSZCZAJ. Jeżeli nie możesz być tu i teraz, trudno. Żyj z tą świadomością i przekonaniem, że jak będziesz mogła, to wszystko nadrobisz, a ja wiem, że dasz radę! Odpuszczanie to nie porażka, odpuszczanie to wolność. To Ty decydujesz kiedy chcesz odpuścić, zregenerować akumulatory i wrócić z podwójną siłą. 


Sama łapie się na tym, że stawiam sobie zbyt mocne i ciężkie cele, zwłaszcza wtedy, kiedy gdzieś w podświadomości wiem, że nie będę miała na tyle czasu, aby je wszystkie zrealizować. Jednak nauczyłam się, że jeżeli nie wyrabiam to odpuszczam. Pamiętajcie, że spokój swój czy swojej rodziny jest o wiele ważniejsze, niż aktywność i wydajność na blogu. Blog to Twoje miejsce, które samo z siebie nie zniknie.

Żeby do pewnych rzeczy dojść, pewne rzeczy trzeba sobie odpuścić. 

ODPUSZCZANIE to kontrola nad własnym umysłem. Są sytuacje, kiedy odpuścić możemy i wiemy, że to ta chwila. Jednak są też takie chwile, że dalsza walka do działania jest wskazana. Jeżeli musisz przyśpieszyć obroty - to to rób, ale pamiętaj, że po tak intensywnym wysiłku czy fizycznym czy umysłowym, wskazany jest odpoczynek. Na co dzień pracuj w swoim tempie, nie burząc zbyt często jego fal. 

A czy Ty, potrafisz odpuścić?

90 komentarzy:

  1. Bardzo lubię czytać Twój blog. :) Poczułam taką ulgę po przeczytaniu. hehe Ja z początku roku zbyt się załadowałam obowiązkami. Przez miesiąc było ok, ale potem wręcz padałam. Musiałam wszystko przemyśleć i odpuściłam na razie naukę włoskiego, bo zwyczajnie nie miałam już czasu dla siebie, a tym bardziej dla bliskich. Kiedyś wezmę się za ten język, ale w odpowiednim momencie, teraz zajmuję się tym, co ważniejsze. Moim celem jest życie w równowadze, pracuję nad tym. Raz się udaje, a raz nie, ale się nie poddaję. :) Przesyłam duży uśmiech. :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać ♥
      Tak jest, że większość ludzi z dawką lekkiej nawet energii chcą przenosić góry i łapać wszystkie srogi za ogon. Niestety tak się nie da, więc ciesze się, że potrafiłaś odpuścić sobie coś na rzecz drugiego :) Żyj w równowadze i trzymam kciuki, że tak będzie cały czas! ☺

      Usuń
  2. Dla mnie to blog jest odpuszczeniem i relaksem, dlatego nie widzę powodu żebym miała odpuszczać jedynej przyjemności. Ale jak ktoś ma dość, to czemu nie :) Własny spokój i zdrowie są najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wpis nie mówi o odpuszczaniu i olaniu sprawy całkowicie, a o tym, że warto odpuścić na jakiś czas lub coś ;)

      Usuń
  3. Cały czas pracuję nad znalezieniem równowagi w życiu. Niestety często mam napady lenistwa, bądź aktywności. Brakuje mi balansu, który umożliwi mi osiągnięcie celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę dużo siły i cierpliwości a równowaga przyjdzie :)

      Usuń
  4. Też ostatnio odpuściłam trochę z blogiem -trochę za dużo się działo i ani nie miałam czasu ani głowy na bloga ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście tak:D Chociaż nauka odpuszczania zajęła mi duuuuużo czasu....
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W niektórych kwestiach, typu odchudzanie jestem mistrzem odpuszczenia! :D :D Ale w innych kwestiach stawiam sobie bardzo wysokie cele. Planuje różne zadania, często ponad swoje siły i sprawia to, że jestem sfrustrowana, że coś mi się nie udało, bo zabrakło mi doby. Jednak sama utrudniam sobie życie - interesuje się wieloma tematami i chciałabym się równomiernie rozwijać we wszystkich kierunkach a okazuje się, że nie mogę połączyć wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można złapać wszystkich srok za ogon, ale dobrze jest się też rozwijać w wielu kierunkach i dziedzinach :) Jednak przychodzi taki moment, że po prostu nie dajemy rady, więc to ten czas kiedy warto odpuścić coś chociaż na chwilę :)

      Usuń
  7. Ja zdecydowanie mam skłonności do przesady. Albo w jedną, albo w drugą. Mam takie okresy w swoim życiu, że pracuje i wciąż wydaje mi się, że nie mogę się zatrzymać, że muszę pchać ten kram w przód za wszelką cenę. Mam też takie, że żyje w zawieszeniu, jakbym odbijała sobie wtedy ten szaleńczy bieg, za sama nie wiem czym. Może to jest właśnie klucz do niepopadania w przesadę?
    Całe popołudnie pracy, więc wolny wieczór, a nie raz to, a raz to.
    Bardzo przydatny wpis, szczególnie w tym czasie, kiedy sesja za pasem, a wtedy rzadko kiedy myśli się o odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że mam tak samo. Jak się zajmę blogiem to jest dobrze i wiem, żeby tu być i być u was :) Ale jak odpuszczę na dzień czy dwa, to ciężko jest mi wrócić potem z taką siłą jakbym chciała. Dlatego odpuszczam, nie robię nic na siłe a wracam tutaj jak tylko mogę ☺

      Usuń
  8. Wiem, ze czasem trzeba odpuścić ale jestem osoba zadaniową więc przychodzi mi to z wielkim trudem 😄

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciężko odpuszczam jednak niektóre rzeczy lepiej zostawić :P
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Tego uczymy się z czasem. Kiedy ktoś ma zawzięty charakter ciężko jest mu odpuścić...
    Z drugiej strony są tacy ludzie którzy chyba zbuy szybko odpuszczaja i poddają się - dają za wygraną. Równowaga - tego potrzebujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bez odpuszczania, nie osiągniemy równowagi :)

      Usuń
  11. Ostatnio zabrakło mi czasu na odpuszczanie. Bardziej przeszłam w opcję odłożę wszystko na ostatnią chwilę :D
    Jednak wiem, że czasem warto zrobić sobie przerwę, to naprawdę pomaga!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  12. czasem ciężko ale trzeba odpuścić.... w praktyce różnie bywa.... czasem nie można a życie życiem....

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny, motywujący post :)


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/05/dlaczego-warto-zaczac-cwiczyc-z.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod każdym wpisem czy to u mnie czy u kogoś innego dodajesz komentarze typu "kopiuj - wklej" czy nie potrafisz docenić pracy ludzi? Szanujmy się na wzajem, a jeśli masz komentować w ten sposób, to proszę, nie rób tego wcale.

      Usuń
  14. Ciekawe podejście :). Ja uznaję zasadę, że trzeba dawać z siebie tyle, ile można, ale nie, żeby się wypalić od razu i też uciekać przed perfekcjonizmem, bo wiem z doświadczenia, że to paraliżuje. Ze sprawdzonych metod mam zrobienie większego zadania najpierw, gdy mam więcej sił, żeby się zmotywować sukcesem i też nie utknąć przy drobiazgach. Bo potem to te drobiazgi są z perspektywy mało znaczące. Lubię też duże działania dzielić na mniejsze cząstki - mniej przerażające :D. A najlepiej w jeden dzień zacząć, z myślą, że skończę w drugi w pełni energii.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiesz.. to chyba przychodzi z wiekiem. Mądrość przychodzi z wiekiem i człowiek uczy sie ustawiać sobie priorytety.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ograniczają ludzie i miejsce. Jest to taki czas w moim życiu, że często muszę odpuszczać, chociaż łamię tym swoją starą zasadę. Kompromisy teraz nie istnieją. To czas, w którym muszę nauczyć się traktować odpuszczanie na lekko, bo nadal mnie to złości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi jest bardzo ciężko odpuścić, często popadam w marazm - coś pomiędzy chceniem o moimi możliwościami. Uczę się więc ostatnio odpowiednio mierzyć sily na zamiary.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem z tych, którzy z odpuszczaniem mają ogromne problemy :D Ale staram się z tym walczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Życia tez się nie da zacząć od nowa, przynajmniej tak w 100% i trzeba się pogodzić z pewnymi rzeczami ☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Zacznę od końca, czyli odpowiedzi na pytanie.. właśnie teraz zastanawiam się, jak to jest ze mną. Odpuszczam, czy nie? Wydaje mi się, że teraz doszłam do stanu, w którym umiem sobie powiedzieć stop. Kiedyś natomiast sytuacja była odwrotna- pozwalałam sobie na za długie leniuchowanie.. a tak- tym bardziej nic nie osiągnę..

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno, dobrze że człowiek się uczy i ma tę świadomość co jest odpowiednie dla nas samych :)

      Usuń
  21. Nauczyłam się odpuszczać, kiedy na świecie pojawił się junior. Nie dało się już robić wszystkiego na 100%, a wszelkie próby frustrowały. Teraz czasem sobie odpuszczam i świat się nie wali z tego powodu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpuszczania swego czasu się uczyłam, i czasami nadal się uczę, jednak w większości spraw już się tak nie irytuję tym, że np. nie wyrabiam. Tak jak sama napisałaś na początku - nie było mnie, nie mogłam czegoś zrobić - trudno, naprawię to, ale nigdy nie zaczynam tego od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja odpuszczam, ale nadal z ciężkim sercem :O

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawy wpis, odpuszczanie bywa bardzo trudne.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja to chyba nie mam problemu z odpuszczaniem... Może nawet czasami przychodzi mi to zbyt łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  26. super wpis, podoba mi się tematyka którą poruszasz :) przyda się każdemu z nas

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten post jest po prostu świetny.
    Daje dużo do myślenia.
    Sama staram się walczyć do końca i z całych sił, kiedy tylko mogę, kiedy coś jest tego warto. Czasem tracę siły i czasem z tego powodu odpuszczam, albo odpuszczam po przemyśleniach, kiedy uznam, że nie warto. Pomogło mi w tym trochę zdanie, które kiedyś gdzieś przeczytałam "Staraj się, ale do tego stopnia, do którego jeszcze warto, bo potem to tylko marnowanie naszego czasu, o który ktoś inny by zabiegał." Tutaj tyczy się bardziej relacji międzyludzkich, ale można odnieść to podejście do wszystkiego.


    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Potrafię odpuszczać, gdy widzę, że gdzieś źle się czuję lub robię coś na siłę. Jednakże, kiedy wiem, że muszę o coś walczyć to nie odpuszczam :) Świetny cytat i całkowicie się z nim zgadzam :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Powoli uczę się odpuszczać, ale ciężko mi.

    OdpowiedzUsuń
  30. Trudno jest odpuszczać, ale warto się tego nauczyć, bo przecież nie da się ciągle funkcjonować na pełnych obrotach. Odpoczynek też jest potrzebny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny wpis, daje do myślenia, podnosi na duchu. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  32. Masz rację, bardzo trudno odpuścić, często czujemy, że musimy trzymać kilka srok za ogon, chcemy mieć wiele opcji do wyboru na wszelki wypadek...Da się na jakiś czas, ale na dłużej to po prostu nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam dni, kiedy nie umiem odpuszczać. Potem przychodzą dni, kiedy aż za dużo odpuszczam. Nadal szukam równowagi.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam z tym niemały problem, niestety często muszę coś zrobić i wykańczam sama siebie ;D No ale ostatnio uczę się odpuszczać i troch wyluzować, bo już jestem zmęczona tą ilością obowiązków :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam chyba tak, że kiedyś łatwiej mi było odpuszczać. Z wiekiem zrobiłam się chyba bardziej ambitna i więcej biorę na siebie obowiązków.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mądry post,trzeba myśleć o priorytetach ☺

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam twoje wpisy, są niezwykle motywujące i inspirujące! Zawsze dowiaduję się tutaj czegoś ciekawego :) Myślę, że w natłoku obowiązków trzeba wyznaczyć sobie cele najważniejsze, priorytety, które spełnić musimy tak by ich nie pominąć. Warto też znaleźć czas na relaks, rozluźnienie organizmu, odpoczęcie umysłu :) Dla mnie blog jest właśnie najlepszym relaksem, chodź zjada wiele pracy to czuję się spełniona za każdym razem kiedy to dodaję nowy wpis :) Czasem odpuszczam kiedy wiem że nie dam rady, ale pewne rzeczy nie uciekną i zawsze można do nich wrócić :) Powoli, powoli wszystko ogarniemy w końcu znajdziemy rozwiązanie problemu z czasem i za krótkim dniem :D
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężka praca to satysfakcja i nie ma co się oszukiwać, że po takim sukcesie chcemy czegoś więcej i więcej. Jednak nie możemy dać się zgubić bo to "więcej" może okazać się o wiele za dużo dla nas, akurat w danym momencie :)

      Usuń
  38. Bardzo ciekawy post. :) Zdarzyło mi się nie raz zaczynać coś od początku, ale teraz już wiem, że nie zawsze trzeba zaczynać od nowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Czasami trzeba sobie odpuścić bo nie watro iść w zaparte :) w większości przypadków po pewnym czasie wszystko wychodzi na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mi bardzo trudno odpuszczać. Lubię kończyć od razu to co zaczęłam, widzieć efekt. Nie lubię odpuszczać, chyba też dlatego że zazwyczaj jak odpuszczę to ciężko mi wrócić. Rzadko wracam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Najważniejszą rzeczą w tym wszystkim jest chyba wbicie sobie do łba, że odpuszczać nie znaczy przegrywać. A zaczynać od nowa wcale nie trzeba, wystaczy wrócić spokojnie do miejsca, w którym się skończyło. Trzeba spiąć dupę i cisnąć do celu!
    Buziaki! x
    http://coachingowe-prdlnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam problemy z odpuszczaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja zazwyczaj staram się zdobyć swoje cele i rzadko kiedy Odpuszczam. Chyba że faktycznie Widzę że nie daję rady lub nie potrafię to wtedy oczywiście odpuszczam. Na szczęście udaje mi się osiągnąć to co chce ale zazwyczaj jest to powolny proces szczególnie dotyczy to tych wyższych celów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolny, ale sukcesywny :) Ważne, że sukces jest! ☺

      Usuń
  44. Ja z reguły wytrwale dążę do celu, ale są takie momenty w których odpuszczam. Po prostu mi się nie chce albo widzę, że dalej to już nie ma sensu. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetnie ujęłaś to w słowa! Warto czasem odpuścić, zwolnić albo nawet całkiem się zatrzymać i na świeżo popatrzeć na swoją sytuację. Gdzie, jestem? Co robię i co chcę osiągnąć? Czasem za bardzo skupiamy się na celu, że nie cieszy nawet droga ku jego osiągnięciu. Nie można tak, ale odpuszczanie w odpowiednim momencie też jest sztuką. Dla mnie takim złotym środkiem jest brak nadrabiania. Jeśli kiedyś czegoś nie zrobiłam, zostawiałam to na później i takim sposobem piętrzyły mi się góry nie do pokonania. Zrozumiałam, że nie tędy droga, bo zamiast motywacji, czułam narastające zniechęcenie. Teraz nie nadrabiam. Nie zrobiłam? Trudno. Nic się nie stało. Przecież to nie ucieknie, kiedyś do tego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest. Ciesze się jednocześnie, że tak sporo ludzi rozumie pojęcie odpuszczania :) A to jest faktycznie sztuką, bo nie każdy tak potrafi :)

      Usuń
  46. Odpuścić jest trudno, ale czasem jednak trzeba bo tak jest dla nas lepiej. Mi zawsze trudno przychodziło odpuszczanie :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ciekawie napisane, ja kiedyś maiłam problem nie potrafiłam niczego odpuścić, musiałam wszystkie sprawy doprowadzać do końca, teraz już łatwiej odpuścić, człowiek z wiekiem widać jednak się zmienia. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie jest łatwo dojść do równowagi życiowej :) W tych czasach jest bardzo trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post, masz rację czasami trzeba odpuścic i poczekac na inny bardziej właściwy moment, aby zacząć działać

    OdpowiedzUsuń
  50. U mnie z odpuszczaniem jest bardzo trudno. Nie odpuszczam, bo wiem, że jeżeli odpuszczę, to już nie wrócę do tego, co robiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. To prawda, czasami warto odpuścić i odpocząć niż robić rzeczy na siłę.
    Ja lubię być ciągle w biegu, robić wiele rzeczy i być prodktywną, ale jak widzę, że jestem zmęczona to po prostu odpuszczam i przesuwam na kolejny dzień. Ale trochę czasu zajęło mi dojście do tego,że sen też jest potrzebny i często jeden dzień w przód nic nie zmienia, ba często nawet człowiek ma jeszcze więcej energii i zapału niż poprzedniego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest. Ja często robie to co planuje i staram się dokończyć ten dzień jak ze schematu, ale warto odpuścić coś i wyjść gdzieś spontanicznie. W końcu człowiek to nie robot, nalezy nam się odpoczynek i dobra zabawa ☺

      Usuń
  52. Jak mi na czymś zależy to nie umiem odpuścić ;)

    Zapraszam!
    mój blog
    mój instagram

    OdpowiedzUsuń
  53. To takie proste niestety nie jest, bo człowiek się zmienia i coś, co kiedyś go interesowało, z czasem może się odwrócić. Dlatego ja wyznaję zasadę, że szerokie horyzonty trzeba mieć i nie jedną srokę za ogon łapać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną faktycznie nie, ale wszystkich też złapać nie możemy :)

      Usuń
  54. Wiele razy przekonałam się o tym, że jeśli robimy coś na siłę, to istnieją na prawdę małe szanse, że nam coś z tego wyjdzie. Dlatego nauczyłam się też odpuszczać. Trzeba ochłonąć, odpocząć, nabrać chęci i motywacji, żeby ruszyć dalej, bo inaczej po prostu się zajedziemy i nie będzie z tego ani radości, ani pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  55. W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, że odpuszczanie to wolność. Wybór to wolność. Tak trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  56. Myślę, że bez odpuszczania nie da się za wiele osiągnąć. Chodzi o to, aby czasem spojrzeć na coś z boku i z nowymi pokładami energii oraz pomysłami wrócić do działania :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jestem osobą upartą i nawet proste rzeczy bardzo trudno mi odpuścić. Ale myślę, że własnie tej ,,sztuki'' odpuszczania warto się nauczyć :)
    http://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj często odpuszczam...niestety zbyt często.

    OdpowiedzUsuń
  59. Umiejętność odpuszczania to nie lada wyzwanie, szczególnie dla perfekcjonisty. Jeśli jednak uświadomimy sobie fakt,że w rzeczywistości to po prostu kolejna decyzja, nasz wybór , podparty wieloma argumentami, to nagle poczujemy nie tylę ulgę , co właśnie wolność.Wolność w decydowaniu o sobie i życiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest. Nauka odpuszczania jest trudna, ale równie satysfakcjonująca :)

      Usuń
  60. Ja sobie za dużo odpuszczam, po prostu szybko się nudzę o dziwo z blogiem jeszcze w to brnę jakimś cudem.

    OdpowiedzUsuń
  61. Oj ja mam problem z odpuszczaniem - zupełnie mnie czego innego uczono. że odpuszczanie jest oddawanie walki walkowerem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABSOLUTNIE! Odpuszczanie to świadoma decyzja, odpuszczanie to dawanie sobie wolność i chwili na regenerację :)

      Usuń
    2. Tak regeneracja bardzo by mi się przydała :)

      Usuń
  62. Ja potrafię odpuszczać, chociaż zdecydowanie bardziej wolę dociągać wszystko do końca i realizować swoje cele. Całe szczęście, że zazwyczaj mi się to udaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się udaje to świetnie i oby było tak dalej! :) Ale jednak jak trafi się czas, kiedy za dużo obowiązków da Ci się we znaki to pamiętaj - odpuszczanie to świadomy wybór ;)

      Usuń
  63. Mogłoby się wydawać,że odpuszczanie to oznaka słabości i przegranej. Niestety często to wygrana! Wygrana spokoju i regeneracji sił na inne cele. Oczywiście wszystko z umiarem,bo przesadne odpuszczanie do niczego dobrego nie doprowadzi. Ale to rzeczywiście w gruncie rzeczy trudna sztuka,zwłaszcza jak ktoś jest (aż za bardzo) ambitny ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Odpuszczanie przychodzi z czasem, w końcu każdy się tego uczy, bo inaczej chyba po prostu się nie da :P

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo ciekawy temat przydatny wielu z nas, ja też ostatnio odpuszczam, jestem bezsilna w niektórych kwestiach co mnie przeraża i nie wiem jak sobie z tym poradzić :(

    OdpowiedzUsuń