1 sty 2018

Postanowienia noworoczne - jak z tym jest u mnie?



Witajcie!
Jak się każdy z nas może domyślić, Styczeń to czas wpisów (zresztą nie tylko) opisujących nasze postanowienia Noworoczne. Zapewne gdzie nie wejdziemy w tym czasie coś takiego ujrzymy. Większość z Nas ma jakieś postanowienia, drudzy natomiast stronią od tego jak od ognia. Ze mną było zupełnie tak samo - każdy kolejny rok wcale nie miał za zadanie mówić, co chcę zmienić i zmieniałam to, a potem znikało to szybciej niż mi się wydawało. I tak było do tego pory. Jednak w tym roku mam jedno wielkie postanowienie i dwa mniejsze. Tak naprawdę nieważne czy jest to Styczeń czy inny miesiąc - głównie chodzi o to, że jest początkiem kolejnego miesiąca.. a tutaj wypadło akurat na ten rozpoczynający inny Rok. Od tego czasu chcę zmieniać to co postawiłam sobie za cel. No jednak wiecie jak to jest z postanowieniami noworocznymi? Ludzie witają Nowy Rok przepełnieni szczęściem i obiecują sobie różne rzeczy. Znajdą lepszą pracę, nauczą się czegoś nowego, schudną, zaczną zwiedzać świat czy zarabiać miliony. I oczywiście ten czas jest piękny, wszyscy są szczęśliwi, motywują i wspierają.. natomiast problem zaczyna się wtedy kiedy musimy wrócić do rzeczywistości, która bywa smutna, mętna i taka bez 'wyrazu'. Zdarza się, a właściwie tak jest, że ludzie odkładają postanowienia i czekają na kolejną, ważną datę.. i tak ciągną to postanowienie do kolejnego roku. Pomyślcie sobie o postanowieniach z tamtego roku - czy spełniliście je wszystkie? Albo chociaż połowę z nich? 


Jeżeli chodzi o mnie to ogólnie uważam, że każdy moment jest dobry na zmiany - poniedziałek, tydzień, miesiąc nie powinny nam w tym przeszkadzać. A mówienie "od poniedziałku" nie daje żadnych efektów, a na pewno są osoby, które o tym doskonale wiedzą. Moje zdanie na ten temat jest takie, że lepiej zacząć coś od teraz ewentualnie jutra, niż czekać na kolejne dni - ponieważ chcąc czy nie chcąc i tak motywacja nam zniknie.. a jak zaczniemy od razu może faktycznie dobra passa się utrzyma? :) I tak jest ze mną. Moje postanowienie przyszło mi do głowy dwa dni temu - dlatego powiedziałam sobie, że startuje od pierwszego dnia kolejnego miesiąca - czyli zaczynam od dzisiaj!! I mam nadzieję, że będę w tym wytrwała!

A z racji, że mnie tutaj nie było chciałabym Wam życzyć Szczęśliwego 2018 Roku! Aby ten czas był magicznym i niezapomnianym czasem! Motywacji i silnej woli w postanowieniach, a przede wszystkim dużo uśmiechu, szczęśliwych chwil, spełnienia marzeń i celów! Dużo zdrówka, miłości i poczucia bezpieczeństwa! Aby ten Rok był Waszym Rokiem♥


Jestem ciekawa czy macie postanowienia noworoczne? Zaczęliście je realizować? Koniecznie dajcie znać co myślicie o postanowieniach i jakie macie swoje! 

58 komentarzy:

  1. Super tekst. Świetnie, szczerze napisany. Ja zaczęłam zajmować się postanowieniami już wcześniej. Pomyślałam sobie, że skoro je już mam, to co będę czekać do nowego roku. Każdy dzień jest równie ważny. :) Mam parę postanowień, pragnę pomagać, pragnę zwiedzić więcej miejsc, pragnę poprawić angielski i nauczyć się podstaw włoskiego, pragnę wyjść ze strefy komfortu. Mam trochę postanowień, ale wiele z nich są kontynuacją. Zajmuję się nimi od jakiegoś czasu. Kochana, dziękuję za piękne życzenia. Całym serduchem życzę Ci, by 2018 rok był unikalny, magiczny, przepełniony fantastycznymi wydarzeniami. Życzę, byś czuła spełnienie w sercu, siłę do walki z przeciwnościami, by miłość szczera Cię otaczała. Zdrówka. :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tymi postanowieniami trafiłaś w samo sedno-po imprezie i euforii związanej z Nowym Rokiem ludzie w codziennym życiu zapominają o nich 😉
    Ja nie robię postanowień noworocznych ☺
    Szczęśliwego Nowego Roku 😘🎉🎊🎆
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie robię postanowień noworocznych... do zmian nie potrzeba specjalnych dat.

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie mam postanowień: podobnie jak Ty planuję sobie wszystko na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę Ci spełnienia wszystkich postanowień, tych spisanych i niewypowiedzianych :)

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę, aby udało Ci się zrealizować swoje postanowienia. :) Zgadzam się z Tobą, że każdy moment, by coś zmienić/ zacząć w życiu jest dobry, trzeba po prostu bardzo czegoś chcieć i wytrwale dążyć do celu. :) Wszystkiego dobrego w 2018 roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę zatem pięknego 2018 roku!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam przede wszystkim takie jedno postanowienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby każdy moment jest dobry na zmiany, ale jednak łatwiej się zaczyna od jakiś początków - czy to tygodnia, miesiąca, roku... nie ważne. Sam symbol tego, że się coś zaczyna jest bardzo ważny. A jeśli chodzi o moje postanowienia, to nigdy ich nie robiłam, ale w tym roku postanowiłam to jednak zmienić ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zazwyczaj nie robie zadnych postanowien :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęścia w nowym już roku i zrealizowania wszystkich planów, które już się u Ciebie pojawiły albo dopiero się pojawią :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mam żadnych postanowień, wszystko wyjdzie w czasie :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2018/01/sztruksowa-kurtka-w-liliowym-kolorze.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w tym roku nie mam żadnych postanowień. :) Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Tobie również samych wspaniałości na ten Nowy rok 💞
    Moje postanowienia są takie, żeby po prostu byli wokół mnie otwarci i dobrzy ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja do tej pory nie miewałam postanowień, ale w tym roku wyjątkowo mam.. chociaż wolę nazywać je celami do zrealizowania ;) Czeka mnie trochę pracy nad sobą, ale postanowiłam nie być w tym roku bierna i zacząć coś działać, chociaż małymi kroczkami, by zmienić się na lepsze ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja często planuję najbliższy tydzień, miesiąc... i robię co miesiąc postanowienia na dany miesiąc, na rok jakieś cele także. Ale tak, realizuję. Bo sama magia "w tym roku schudnę" nigdy jeszcze nie zadziałała...

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego cudownego w 2018!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja bez postanowien noworocznych? proosze Cie ;) oczywiście, ze tak. i masz racje mowiac, ze nie ma co zwlekac. poza ttym, rowniez masz racje mowiac, ze kazdy moment jest dobry na zmiany ;) dlatego nie zwlekamy, bierzemy sie do pracy i lecimy!! pozdrawiam ;*

    ciotkastiv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczęśliwego Nowego Roku!
    Ja mam kilka postanowień i już je realizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam kilka postanowień, ale przynajmniej da się je zrealizować. Nie łudzę się że zrezygnuję ze słodyczy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Najlepszego na nowy rok kochana:*

    buziaki;*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam postanowień noworocznych, jednak postaram się nie tracić tego roku na jakieś głupoty, chcę go wycisnąć jak cytrynę! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dokładnie, ja zawsze uważałam, że już samo słowo „postanowienie” dosyć nierealnie brzmi i nigdy ich nie robiłam, śmiejąc się z osób, które to praktykują, jakby nie mogli obiecać coś sobie np. w zwykły dzień, tylko akurat w nowy rok hehehe


    Kochana samych wspaniałości na Nowy Rok Ci życzę :) :*
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie tak to z tymi postanowieniami jest. I zgadzam się, najlepiej jest zacząć od zaraz! Ja od noworocznych postanowień stroniłam, bo z góry mówiłam sobie, że i tak im nie podołam. W 2017 roku jednak trochę poprzestawiało mi się w głowie i zrobiłam postanowienia. A raczej cele. Wyznaczyłam sobie cele, które chcę w 2018 zrealizować, oby się udało :) Wszystkiego dobrego w 2018, dużo wytrwałości w realizowaniu swoich postanowień, tych małych i większych!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam w planach schudnąć parę kg i pod koniec roku udało mi się zrzucić 6 kg :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pewnie,że mam postanowienia noworoczne, ale myślę podobnie jak Ty, że czas na postanowienia można wybrać dowolnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nigdy nie robiłam za bardzo postanowień noworocznych. Wiedziałam, że i tak mi nie wyjdą, bo jeśli w ciągu jednego roku nie potrafiłam się do czegoś zmotywować, to czemu nagle, po 1 stycznia miałoby się to zmienić?

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja też planuję wszystko na bieżąco:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje postanowienia w pierwsze dwa dni stycznia kompletnie mi się nie udało. Teraz wracam z powrotem i będę dążyć do celu, choć pewnie będzie dużo porażek. Co roku robię sobie jakieś postanowienia i niektóre udaje mi się spełniać :)Świetny post, Szczęśliwego Nowego Roku@

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie robię postanowień noworocznych, a przynajmniej nie wymyślam nic na siłę. Wszystko nieustannie się zmienia, więc działam na bieżąco :)
    Wszystkiego dobrego w 2018 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja w tym roku mam bardziej rozsądne i mniejsze postanowienie niż tak jak wcześniej ogólniki, jak na przykład "schudnę". Dlatego wydaję mi się, że w tym roku może mi pójść lepiej niż w zeszłym. :D Zgadzam się , ze każdy moment jest odpowiedni na zmiany, ale mnie jakoś ten początek nowego roku zmotywował do tego, by zastanowić się, co mogę poprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uważam jak ty, że każdy czas jest idealny i najbardziej odpowiedni na zmiany :) a nie tylko Nowy Rok :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy nie miałam postanowień noworocznym i jakoś dobrze się z tym czuję :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Życzę powodzenia w postanowieniach! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś wypisywałam kilkanaście/kilkadziesiąt celów na cały rok. Obecnie wybieram trzy główne cele, nad którymi chcę pracować. Pozostałe cele (mniejsze lub większe) dostosowuję do najróżniejszych sytuacji w całym roku.
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
  36. wonderfull post & wonderfull sharing keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja w zeszłym roku nie robiłam postanowień, ale w tym dla odmiany zrobię sobie małą listę i mam nadzieję, że uda mi się ją zrealizować ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja zdecydowanie polecam postanawiać sobie w każdy inny dzień, tylko nie w ostatni dzień roku. To jakoś mniej motywuje, przynajmniej mnie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam podobnie z postanowieniami noworocznymi, totalnie nie jestem osobą, która rozpisuje je sobie na karteczce i czeka do 1 stycznia na ich realizacje. Zazwyczaj postanawiam coś sobie baardzo spontanicznie, nie odkładam planów do nowego roku, do poniedziałku czy początku miesiąca. Ale wraz z Nowym Rokiem wkrada się dużo przemyśleń i refleksji, ktore zazwyczaj skutkują jakąś zmianą - miejmy nadzieję, że w 2018 również na lepsze :) Świetny tekst! Również obserwujemy i pozdrawiamy :)

    buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie te całe postanowienia noworoczne nigdy się nie sprawdzały, zawsze zmuszałam się do pewnych rzeczy "bo nowy rok" a w rezultacie zapisanie się na siłownie, rzucenie palenia i tym podobne decyzje podjęłam pod wpływem impulsu i wyszło mi to na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Również życzę Szczęśliwego Nowego Roku, a jeśli chodzi o postanowienia... jestem realistką i żadne takie grupowe pobożne życzenia nie są w moim stylu. Jak wyżej, lepiej się czuję z tym, że ich nie mam. PS. Dziękuję, że do mnie wpadłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Ja postanowien noworocznych co do zasady nie robię nigdy...na bieżąco realizuje plany :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też jakoś nie robię postanowień ale mam kilka punktów które bym chciała zrealizować ale bez większego ciśnienia

    OdpowiedzUsuń
  44. Postanowień nie mam, raczej cele na określony czas, ale nie ustalam ich na początku roku. Wtedy jeszcze pewne sprawy z poprzedniego się ciągną, jest trochę spraw pod znakiem zapytania z przyczyn niezależnych. Także teraz nie mam pojęcia co będzie z tym rokiem, nie planuję zmian, choć dopuszczam ich zaistnienie w określonych kierunkach.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja nigdy nie stawiałam sobie żadnych postanowień, bo dla mnie to bez sensu :D I tak pewnie nic by z tego nie wyszło :D

    OdpowiedzUsuń
  46. ja mam postanowienia - zero postanowień

    OdpowiedzUsuń
  47. Życzę Ci abyś zrealizowała swoje postanowienia. Ja nie robię postanowień noworocznych. Natomiast w czasie roku wyznaczam sobie czasem konkretne cele. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Również obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja od dawna już nie praktykuję postanowień noworocznych ;) Przekonałam się, że to nie ma większego sensu. Zresztą ja jestem bardzo zadaniowa, trzeba coś zrobić - robię. A nie czekam aż będę mogła to podpiąć pod konkretną datę czy okazję.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja mam podobne spojrzenie na sprawę jak Ty :) Uważam, że na 'postanowienie' jest każdy dzień dobry a nie nowy rok czy inne "święta" :)
    Jednak jakoś tak spontanicznie wyszło dziś, że postanowiłam sobie,że w każdym miesiącu tego roku wybiorę się w jakąś podróż :)

    Ja Tobie na ten rok życzę... dużo dobrych chwil i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dokładnie tak, każdy dzień to nowa szansa i jak to jest napisane na okładce mojej najnowszej książki - "Nigdy nie jest za późno, by zacząć od początku" :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja mam tak jak Ty, nigdy nie robiłam sobie postanowień noworocznych.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja nie mam postanowien, tylko plany :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Każda okazja jest dobra, by życzyć sobie i innym miłych rzeczy ;) Co do postanowień noworocznych ..cóż, nie robię takowych. To tzw " samo życie" stawia przede mną różne cele a ja staram się je realizować. Jeśli komuś postanowienia noworoczne dają siłę by konsekwentnie do nich dążyć trzymam kciuki i życzę powodzenia!
    Wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku i powodzenia z postanowieniami! ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja w sumie nie mam postanowień noworocznych.
    Nie spinam się na nowy rok. Co będzie to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie mam tutaj nic do dodania, ponieważ temat już wyczerpałaś. ;) W pełni się z Tobą zgadzam. Akurat jestem z tych ludzi, którzy nie potrzebuję początku roku/miesiąca/tygodnia na rozpoczęcie planów czy postanowień.

    Pozdrawiam,
    http://screatlieve.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń