My place to relax. Chillout!: Moja pierwsza styczność z hybrydą

4 stycznia 2018

Moja pierwsza styczność z hybrydą



Cześć! 
Jak na kobietę przystało czas na pierwszy wpis o tematyce urodowej.. chociaż może nie do końca jest w takim klimacie, ale przyjmijmy, że taki jest! Nie lubię recenzować kosmetyków - jednak wcale nie oznacza to, że nie lubię takich blogów czytać.. wręcz przeciwnie! Mimo wszystko sama z siebie nie czułabym się w czymś takim dobra, a przede wszystkim brakuje mi systematyczności przy stosowaniu czegoś nowego.. więc, sprawa prosta! Ale, ale.. ten wpis będzie początkiem "serii" (o ile tak można to nazwać) związanymi z kosmetykami, które zrobiły na mnie wrażenie, które stosuje i chciałabym o tym opowiedzieć, jednak uprzedzam że wpis z tą tematyką będzie pojawiał się raz na 'ruski rok'. A więc przejdźmy do szczegółów! Jesteście gotowi?


Pamiętacie moje zachowanie w stosunku do żeli czy hybryd? Wszystko na nie, dosłownie. To nie, tamto nie a i jeszcze tamto też nie! Zawsze, odkąd pamiętam mówiłam sobie, że nigdy w życiu nie zrobię sobie hybryd czy żeli. Teraz wiem, żeby NIGDY nie mówić NIGDY. No dobra, ale dlaczego właściwie się na nie zdecydowałam? Otóż pamiętacie mój urlop we wrześniu jak pojechaliśmy na wesele brata? Tuż przed samym urlopem złamał mi się jeden paznokieć, a że ja pod tym względem muszę mieć wszystko równe tak więc musiałam szybko z tym działać! Skrócenie paznokci nie wchodziło w grę, absolutnie! Zwłaszcza, że odkąd pamiętam moje paznokcie są długie więc i na tym zostańmy. Wiecie ile naszukałam się WOLNYCH miejsc na paznokcie, dzień przed samym weselem.. tak szczerze powiedziawszy byłam w czterech literach. W końcu znalazłam odpowiednią osobę ii .. no zrobiłam pierwsze w życiu hybrydy. Po weselu wróciliśmy do Anglii i tutaj już miałam wcześniej poleconą kobietę, która robi pazurki więc zapisałam się do niej na ściągnięcie hybryd i zrobienie nowych - bo jakoś głupio mi było iść i tylko ściągnąć. Potem kolejne spotkanie za 2 tyg (moje paznokcie rosną jak na drożdżach, w pierwszym tygodniu miałam odrost jakbym chodziła w nich co najmniej 2-3 tygodnie) i kolejne za 2. I tak pochodziłam do niej na 5-6 spotkań. 


No ale jakie jest moje wrażenie i co o tym sądzę? Przede wszystkim rozumiem wszystkie kobiety, które stosują tą metodę - jest łatwa, szybka i trwała.. więc nikt nie musi się męczyć ze zmywaniem paznokci i ponownie ich malowaniem. No bo przecież nie zawsze jest na to czas, a z odpryśniętym lakierem na paznokciach nikt chodzić nie będzie. Wygoda przede wszystkim. Trwałość i twardość (o ile tak to ujmę) płytki - nie mogę tutaj nic powiedzieć czy jest lepiej czy gorzej z tego względu, że moje paznokcie same z siebie są twarde - raczej nigdy się nie łamią a jak już to naprawdę rzadko i nigdy nie przy samym palcu. Ja ściągałam w jakimś urządzeniu na parę (KOBIETA i nie wie, no ale zabijcie mnie.. nie mam pojęcia jak to się nazywa) więc miałam pewność, że płytki nie uszkodzę. I teraz przejdźmy do setna! Hybryda mimo, że jest dobra i trwała mi się podoba, jednak ja wolę męczyć się ze zmywaniem bo powiem Wam szczerze, że nudziły mi się już kolory, które musiałam nosić przez 2 tygodnie non stop.. a widok odrostu? Katastrofa. Przy zwykłych lakierach mogę zmyć kolor i pomalować na nowo - nawet jeśli ten wcześniejszy się trzymał, a widać było odrost. Tutaj niestety muszę lecieć na spotkanie - znaleźć czas na to spotkanie i spędzić tam ponad godzinę. A co jeśli nam coś wypadnie i nie będziemy w stanie iść a kolejne spotkanie za 2 tygodnie? Nie wyobrażam sobie chodzenia w tak obskurnych paznokciach przez 4 tygodnie.. tak więc od listopada nie mam hybryd, wróciłam do normalnego malowania i powiem Wam, że hybrydy uskutecznię tylko i wyłącznie na dłuższe wakacje żeby nie męczyć się z widokiem brzydkich resztek lakieru na paznokciach - bo jakby nie było, nie wyobrażam sobie brać całego asortymentu do paznokci na wakacje! Sama nie kupię sobie zestawu do robienia hybryd bo najzwyczajniej w świecie to samo mam przy zwykłych lakierach. Zmywanie, malowanie itd - nawet i dłużej mi to zajmie. 

Zdjęcia są moje z różnych okresów, na żadnym nie ma hybryd tylko normalny lakier. 

A Wy lubicie hybrydy, żele czy zwykłe lakiery? Jakie macie zdanie na ten temat?

Jaki jest Wasz ulubiony kolor na pazurkach?
"Sposobem na zaczęcie jest skończenie mówienia i podjęcie działania."

109 komentarzy:

  1. To fakt, nauczyłam się, żeby nie mówić słowa " nigdy ", ponieważ zawsze jest na odwrót ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam ani żeli ani hybryd. Tylko tradycyjne lakiery i to bardzo rzadko, bo denerwowało mnie to, że nie umiem sobie pomalować paznokci tak idealnie, poza tym, lakier zwykle długo schnął. Niedawno kupiłam sobie taki śliczny lakier z błyszczącymi drobinkami i super się sprawuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, może to efekt tego że trzeba próbować różne lakiery. Jak to mówią - inna płytka, inne działanie :)

      Usuń
  3. Ja od lat nie wyobrażam sobie moich paznokci bez hybrydy - maluję i mam spokój na dobre 2 tygodnie. Nic nie odpryskuje, nic się nie ściera. Aktualnie pracuję w takim miejscu że nie mogę mieć pomalowanych paznokci więc ratuję się akrylem (bez koloru) żeby trochę wzmocnić płytkę i moje paznokcie są bardzo liche od kiedy pamiętam.
    Ja zdecydowanie preferuję kolory nude na paznokciach,ewentualnie czerwień bądź czerń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, że to jest wygodne jeśli chodzi o czas.. ja z tego zdecydowanie wolałabym częściej malować ale z tą możliwością zmiany koloru w zależności od nastroju. Jeżeli masz problem z pazurkami to polecam Ci odżywkę z Eveline - działa cuda :)

      Usuń
  4. Ja lubię mieć pomalowane paznokcie, ale nie lubię ich malować. A hybryd jeszcze nigdy nie miałam, może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha teraz pomysł jak Cie uszczęśliwić? :D

      Usuń
  5. Ja lubię lakiery hybrydowe od Vasco-nails, u mnie na blogu właśnie pojawił się wpis o moim problemie z lakierami od Semilac, jeśli nie czytałaś to polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno marka Semilac nie jest taka zła jeśli kupuje się ją ze sprawdzonego źródła :o
      Oczywiście chętnie wrócę do tego i poczytam! ☺

      Usuń
  6. Ja uwielbiam hybrydy, dwa lata temu kupiłam sobie lampę i kilkanaście kolorów i jestem bardzo zadowolona, zwykle maluje na dwa albo trzy kolory i tym sposobem nie nudzą mi się szybko. Teraz niestety noszę hybrydy rzadko, bo jak mam praktyki co tydzień w przedszkolu, to nawet nie mogę mieć umalowanych paznokci, a co dopiero hybrydy. Także zostaje mi czekanie na wolne od collegu albo przerwy świąteczne.
    Bardzo ładny ten niebieski kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bardzo dziwne, że nie możesz mieć pomalowanych paznokci.. przecież to jest wizerunek kobiety! Współczuję bo ja to obowiązkowo muszę mieć lakier :)

      Usuń
  7. Można powiedzieć, że uzależniłam się od robienia hybryd, co 2-3 tygodnie goszczą u mnie nowe kolory na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatni kolorek jest najlepszy <3

    Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja od tamtych walentynek nie rozstaje się z hybrydami :D dostałam zestaw w prezencie i tylko dokupuje teraz lakiery :D jakos o wiele łatwiej wychodzi mi malowanie hybrydami niz zwykłymi lakierami ;) ale ja też kiedyś mówiłam....NIGDY W ŻYCIU ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwiej? :O No mi tak wszyscy mówią żebym sama zaczęła robić ale kompletnie nie wchodzi to w grę :D

      Usuń
  10. Minie też trudno dogodzić, ale staram się być ugodowa na swój własny sposób. Ja przyemierzam się do zrobienia hybryd, ale też malują zazwyczaj paznokcie.Twoje pazurki bardzo mi się podobają, ale moim ulubionym kolorem jest niebieski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli chodzi o kolory to uwielbiam wszystkie :)
      A testować i zmieniać to najbardziej :P

      Usuń
  11. Ja wpadłam po uszy - jak raz zrobisz hybrydę, to już nie przestaniesz :D Gorąco polecam NeoNail :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie lubiłam hybryd ale teraz, nie umiem bez nich żyć 😍
    Najbardziej mi się podoba że dzięki nim moje paznokcie szybciej rosną bo ich nie obgryzam😉
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No skoro znalazłaś w tym jakiś plus to super! ♥

      Usuń
  13. Ja kiedyś miałam obsesję na punkcie paznokci (jeszcze w czasach, kiedy modne były tipsy), a teraz nie poświęcam im zbyt wiele uwagi, ale kuszą mnie hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, tipsów nigdy nie używałam :)

      Usuń
  14. Robię sobie i hybrydy i żele i ciężko by mi było z nich zrezygnować 😎

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi też szybko nudzą się paznokcie i lubię często zmieniać manicure, więc głównie dlatego nie przerzuciłam się na hybrydy. A nawet jakbym ich używała to pewnie nie nosiłabym jednego mani dłużej niż 2 tygodnie, bo dłuższy odrost jest dla mnie odrzucający :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dużo hybryd i zwykłych lakierów. Uzywam ich naprzemiennie ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie mogę hybryd, bo mi aceton niszczy płytkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie to jest w tym stylu, że każdy hybrydy robi inaczej. Ja miałam robione u dwóch innych osób i każda z nich robi w zupełnie inny sposób.. także to chyba efekt doświadczenia lub przyzwyczajenia i wprawy :P

      Usuń
  18. No własnie nigdy nie wolno mówić nigdy :P
    Ja od czasu do czasu chodzę na hybrydy, a właściwie w ogóle nie maluje paznokci zwykłym lakierem :) Niestety dużo pracuje dłońmi i podejrzewam że żaden lakier nie utrzymałby się dłużej niż kilka godzin. Hybrydy dają rade i po 2 tyg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, że hybrydy to jednak hybrydy więc z trwałością dają sobie radę :)

      Usuń
  19. Mialam 300 lakierow do paznokci i codziennie poprawialam, bo odpryskiwaly. Nawet te drogie. MAm slabe swoje paznokcie, uroki tarczycy. Jak urwalam paznokiec w polowie i wylam z bolu, to poszlam zrobic na tym tips. Wyszlam krwawiac od jej pilnika. Potem poszlam do innej i tez wyszlam krwawiac od jej pilnika i gilotyny. Spuchly mi skorki, a ona swoje twardo, ze pilniki wystarczy spryskac spirytusem. Poszlam do salonu innego, z autoklawek i wszystkim, znowu wyszlam krwawiac, a autoklaw byl dla picu. Nastepnie poszlam do lekarza zrobic HIV i te sprawy, na szczescie nic nie zlapalam, ale wiecej w salonie sie nie pojawilam i nie pojawie. Ile bym tych babek nie prosila, zawsze mi przejada ostrym pilnikiem po skorkach, a ja sie potem zastanawiam czy mi reka nie zzielenieje. To kupilam wlasny zestaw najpierw do zeli,ale to zajmuje dlugie godziny, wiec zrezygnowalam, kupilam lampe led, robie hybrydy sama, zajmuje mi to chwile. Koszt zestawu to koszt dwoch wizyt. Wszelkie pilniki i narzedzia sa tyko moje i wiem, ze sie niczym nie zaraze. A lakiery plecialy do kosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, że to jest zawsze jakiś strach dlatego ja u swojej kosmetyczki miałam swój osobisty pilniczek. Albo jak zapomniałam to wyciągała całkiem nowy i dopiero pracowała. Myślę, że taki zestaw wcale nie byłby zły ale jeśli paznokieć się przyzwyczai to ciężko byłoby zrezygnować całkiem bo się mega osłabi, jednak jeśli sama swoje masz słabe to oczywiście jest to dobre rozwiązanie :)

      Usuń
  20. Był taki epizod, że stosowałam żele...ale po nich moje paznokcie były w tak fatalnym stanie, że sobie odpuściłam i maluję zwykłymi lakierami, albo tylko odżywką.
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie miałam to samo, pazurki były osłabione dlatego ja zaczęłam stosować odżywkę z Evelina i polecam gorąco ♥

      Usuń
  21. Ja noszę hybrydę na pazurkach od listopada... wcześniej miałam ją tylko dwa razy, bo malowanie zwykłym lakierem mi nie przeszkadzało ALE miałam podobny problem co Ty. Mam ogólnie problem z kciukami, które lubią się łamać niespodziewanie przy samej skórze, a nawet (o zgrozo) niżej i zawsze wtedy kiedy pazurki trochę zapuszczę. I kiedy kolejny raz stało się to w listopadzie stwierdziłam, że nie zetnę ich po raz kolejny tylko idę na hybrydę! Koleżanka uratowała moje perfidne pęknięcie, a paznokcie ładnie mi odrosły :) Ale niedługo będę robić sobie od hybryd przerwę i mam w planach kupno jakiegoś dobrego utwardzacza do zwykłego lakieru.. jestem bardzo ciekawa jak to się sprawdzi z trwałością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam przyspieszać do lakierów do paznokci z funkcją utwardzacza i powiem, że nawet dobrze sobie radził :) A jeśli chodzi o utwardzacz, to polecam z odżywką w sam raz aby wzmocnić pazurki ☺

      Usuń
  22. Brawa dla ciebie! Przekonałaś się! Hybrydy robi mi koleżanka od czasu do czasu, i jest to super rozwiązanie. Zauważam te same zalety co ty. A moje paznokcie też rosną szybciutko :D
    Uwielbiam czerwienie każdego odcienia na paznokciach <3
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeśli masz kogoś kto to robi, ewentualnie samemu to na pewno oszczędność a i czasu jest ciut więcej :) Bo w moim przypadku było to też umawianie się na spotkania itd

      Usuń
  23. Nigdy nie miałam hybryd i nie mam na nie ochoty. Być może, gdybym spróbowała, to zmieniłabym zdanie, ale jakoś nie mam ochoty. I często lubię zmieniać kolorki na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. a no widzisz jak Ci ladnie poszlo? sama korzystam z urokow hybryd. III jestem zadowolona. Mam głupi nawyk zdzierania lakieru zebami i tak sie bawie dlugi czas... takze hybyrd ogolnie nie mam dlugo, ale podoba mi sie jak ogolnie je jeszcze mam ;) pozdrawiam

    ciotkastiv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, kiepski nawyk! Próbowałaś się jakoś oduczyć?

      Usuń
  25. Ja nie mogę patrzeć na odrost, a też mam szybko, dlatego się jeszcze nie zdecydowałam na hybrydę. Zresztą w pracy i tak nie mogę mieć pomalowanych paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nie za wiele mogę wypowiedzieć się o lakierach hybrydowych, gdyż po raz pierwszy wykonałam samodzielnie manicure w grudniu.
    Aktualnie testuje lakier monohybrydowy 3w1 i jestem bardzo zadowolona, 3-4 tygodnie spokoju :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Hybrydy uwielbiam chodź na początku nie byłam do nich przekonana po czasie się to jednak zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam lampę do hybryd i przez jakiś czas sama je sobie robiłam. Można wyczarować piękne rzeczy, ale...pracuję w gastronomii, a hybrydy nie lubią zamaczania. Nie uniknę tego, więc moje wytrzymywały ok. tydzień - czyli tyle, ile wytrzymuje normalny lakier na moich paznokciach. A ściąganie hybryd zajmuje o wiele dłużej, niż zmywanie lakieru, więc lampa stoi na półce. Może kiedyś do nich wrócę, ale teraz mi się to nie opłaca czasowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie są plusy i minusy tych hybryd. Jeżeli w Twoim przypadku jest podobnie jak ze zwykłymi lakierami tak w tej drugiej opcji oszczędzasz i pieniądze i czas ☺

      Usuń
  29. Hybrydy są super pod względem trwałości, preferuję jednak tradycyjny lakier :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  30. realy these photos are beautifull & love your nails darling keep posting..
    https://clicknorder.pk online shopping in pakistan

    OdpowiedzUsuń
  31. No w końcu hybrydy :) Nie będziesz żałować.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja już od dawna robię hybrydy ;) czasem żele ;) jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. założyłam nowego bloga, będzie mi miło jeśli zaobserwujesz ;) Poprzedni prawdopodobnie za jakiś czas będzie usunięty.
      Pozdrawiam kochana;)

      Usuń
    2. Jasne, że wejdę i zaobserwuję :) Ale przepraszam, że dopiero teraz

      Usuń
  33. Ale kolorki:)) ja jestem zwolenniczką efektu syrenki,czerwieni i rożu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja niedługo zaczynam przygodę z hybrydami. Już się boję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłaś już? Jak Ci idzie? :)

      Usuń
  35. Ja jestem wierna tradycyjnym lakierom, często zmieniam kolor pazurków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, wierna pozostanę :)

      Usuń
  36. Ja miałam tylko żele (hybrydy planuję), ale byłam z nich okropnie niezadowolona. Po 4 dniach poodpadały, a paznokcie miałam okropnie zniszczone i cała płytka paznokciowa musiała mi odrosnąć, żeby wszystko wróciło do normy. Dobrze, że nie robiłam ich sobie sama, bo mogłoby być jeszcze gorzej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja miałam żele jako przedłużenie a na nich hybrydy i ten efekt schodzenia żeli warstwa po warstwie mnie do nich totalnie zraził. Bo jak się same ściąga czy piłuje to okej mogę mieć minimalną kontrolę zniszczeń, ale jak odejdą tak nie ma opcji.. Odbudowałaś płytkę?

      Usuń
  37. Doskonale Cię rozumiem. Też niespecjalnie lubiłam ten rodzaj stylizacji swoich paznokci. Jednak NATURA, TO NATURA.

    Pozdrawiam, Monika z bloga http://by-monique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Przekonałam się do hybryd, bo niestety tradycyjny lakier wytrzymywał u mnie max. dzień. Robię je sama w domu i sama też zdejmuje, co nie jest jakoś bardzo trudne. Odrost jest denerwujący, ale mniej niż poodpryskiwany wszędzie lakier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie zależy ile zwykły lakier utrzymuje się na paznokciu, ja z tym problemów nie mam :)

      Usuń
  39. Masz bardzo trafne spostrzeżenia :) zgadzam się z nimi. Sama nosze żele z wygody.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ostatnio właśnie próbuję samodzielnie używać lakierów hybrydowych. I jak na razie jestem zadowolona z efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Faktycznie jeżeli chodzi się do kogoś to możemy być to uciążliwe, ja robię sobie sama, zdejmuję i zakładam nowe kiedy chcę i raczej rzadko się zdarza, żebym chodziła z odrostami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi, bo masz możliwość ściągnięcia wtedy, kiedy ten odrost zaczyna Cie denerwować.. ja musiałam czekać na spotkanie :c

      Usuń
  42. Nigdy nie miałam hybrydy i raczej wątpię, abym kiedykolwiek na nią się zdecydowała. Mam z natury bardzo cienkie i słabe paznokcie, więc nie chcę w żaden sposób pogorszyć ich stanu - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś je jakoś wzmocnić?

      Usuń
  43. DFla mnie hybryda to było coś idealnego. I gwarancja zrobienia czegoś dla siebie regulanie co 2 tygodnie. Niestety, odkąd zaszłam w ciąże nie wyobrazałam sobie dojeżdżać do osoby, która mi je robiła (tylko jej ufałam).
    Mimo wszystko raz na jakiś czas trzeba dać odpocząć pazokciom, bo nie jest bez wpłuwy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O własnie, to dojeżdżanie jest uciążliwe.. a jak termin nagle musi zostać zmieniony to też nie zawsze kolejny będzie wolny. Hybrydy jak się robi samemu to jeszcze w porządku ale u kogoś to jednak obowiązek i czas..

      Usuń
  44. Miałam raz w życiu hybrydy. Ładnie się prezentują i długo wytrzymują - to ich ogromna zaleta. Jednak nie ciągnie mnie jakoś do nich...słyszałam też, że płytka paznokcia może ulec zniszczeniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem może, ale przy dobrym ściąganiu nie powinna. Po za tym każdy organizm inaczej reaguje na hybrydy. Jednych uczulają, drugich nie :)

      Usuń
    2. Tak to prawda, ja po samych hybrydach problemow nie miałam. Ale po żelu z hybrydą owszem..

      Usuń
  45. Kocham hybrydy, przez kilka lat chodziłam do salonu na zrobienie, teraz mam własny zestaw i już nie wyobrażam sobie powrotu do klasycznych lakierów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, swój zestaw to na pewno komfortowa sytuacja :) Bo minusy, które wymieniłam mogłabym od razu usuwać zaraz jakby się pojawiały np. odrost :)

      Usuń
  46. Ja niestety ze względu na swoją pracę nie mogę mieć hybryd, zwykłych lakierów też nie, więc cały czas moje paznokcie są naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja hybryd cały czas się boję, ale może zdecyduje się na nie przed wyjazdem na narty :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo podoba mi się ten żółty kolor hybrydy na paznokciach;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś doczytała wpis to byś wiedziała, że na zdjeciach są moje pazurki i zwykłe lakiery ;)

      Usuń
  49. Jakie piękne!!! Najlepszy ten pierwszy niebieski ^^

    OdpowiedzUsuń
  50. Odkąd pierwsyz raz miałam hybrydy to od tego czasu nie maluję paznokci zwkłymi lakierami. Na początku też mi się nudziły kolory po 2 tygodniach więc teraz zmieniam je co tydzień i przynajmniej odrosty nie są takie wielkie (a też paznokcie rosną mi jak szalone) :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak na pierwszy raz to super:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja bardzo lubiłam hybrydy.
    Tym bardziej jak chodziłam na nie raz w miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz w miesiącu? Nie miałaś problemów z odrostem?
      Czemu zrezygnowałaś?

      Usuń
  53. U mnie jest podobnie z recenzjami kosmetyków. Lubię o nich czytać, bo wiele osób przedstawia je w ciekawy sposób, zwłaszcza, gdy rozbija się skład na czynniki i piszą, do czego on służy. Jednak też czasem lubię próbować swoich sił jak to na dziewczynę przystało. Mam jednak nadzieję, że nie będą się pojawiać tylko raz na ruski rok ;p

    Tak samo miałam! Mówię sobie, a nigdy, bo zwykłe lakiery lepsze... No i właśnie miałam robione drugi raz paznokcie u koleżanki, bo robi je naprawdę świetnie i tylko za 10 zł, a nie jak w większości salonów po 80 zł... W życiu bym nie dała tyle za paznokcie, które trzymają 2-3 tygodnie...

    Rzeczywiście trwałość i brak odprysków jest świetna. Jednak to chodzenie na wizyty jest dosyć męczące. Do koleżanki jak jadę to sama jazda długo zajmuje, a co dopiero ściąganie i zrobienie nowych. Ostatnio kończyłam o 13 lekcje, a byłam w domu po 16, bo pazurki się przecież same nie zrobią.

    Mi natomiast kolor szybko się nie nudzi, ale sam odrost rzeczywiście jest tragiczny. Póki co nie rezygnuje, bo nie chcę mi się malować, co drugi dzień zwykłym lakierem. A z kolorów jakie wybrałam przedwczoraj jestem mega zadowolona i cały czas je oglądam :)

    Piękne kolorki pazurków :) Kto by pomyślał, że to zwykły lakier :)

    Wszystkiego dobrego w nowym roku! :) <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w planach mam już 4 wpisy urodowe także poszaleję :P
      Jeśli chodzi o cene to faktycznie masz tanio :o Ja w Polsce robiłam za 25 zł, więc to tez nie jest mega dużo i mogłabym powiedzieć, że jak na panujący cennik jest na niskim progu. No ale dokładnie: ten czas psuje wszystko. Ty masz koleżankę, z którą w razie wypadku możesz zmienić termin, pójść o innej godzinie czy coś. Ja niestety musiałam być w określonym czasie, o określonej godzinie bo później jest inna klientka .. :c
      Dziękuję i życzę tego samego ;*

      Usuń
    2. O proszę, to miło się szykuję:)
      Bo to koleżanka. U kosmetyczki swoje bym pewnie zapłaciła. Choć teraz podniosła cenę do 15 zł, ale i tak do niej chodzę, bo się opłaca i to bardzo! 25 zł to także przyzwoita cena :) Ale pewnie jak sama bym robiła to trwałoby to jeszcze dłużej. Czasami mam wrażenie, że mam dwie lewe ręce do takich rzeczy. Tak, to jest ogromny plus. Trzymanie się tak kurczowo terminów bywa bardzo męczące...

      Dziękuję :)

      Usuń
  54. Ja się już od dłuższego czasu czaję na hybrydy, bo strasznie mnie wkurza odpryskiwanie zwykłego lakieru. A dla Ciebie może kompromis, robienie hybryd w salonie, a ściąganie ich samemu? Tak mi wpadło do głowy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No a kto mi je później zrobi? ;d

      Usuń
  55. Ja nigdy hybryd nie miałam, choć już skompletowałam zestaw do ich robienia, muszę tylko znaleźć czas :D

    OdpowiedzUsuń
  56. ja jeszcze nie miałam hybryd. Po prostu nie czuję takiej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  57. wolę hybrydy niż żele ;)
    a ten żółty powala - piękny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja żele to miałam tylko gdy przedłużałam pazurki :)

      Usuń
  58. Podobają mi się te żółte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty to zdecydowanie 'mój' kolor :D

      Usuń
  59. Lubię raz tak, raz tak - klasyczne lakiery oraz hybrydy. Sciąganie hybryd przy odrobinie wprawy i dobrych produktach idzie całkiem szybko i sprawnie :)

    OdpowiedzUsuń