12 sty 2018

"Dziewczyna z pociągu". Książka czy film?


Witajcie! U każdego z nas przychodzi kiedyś moment, że oglądamy film na podstawie książki albo i odwrotnie. W ostatnim czasie miałam okazję przeczytać książkę "dziewczyna z pociągu" a zaraz po niej obejrzałam film - dosłownie tego samego dnia, a raczej nocy. Co bardziej przypadło mi do gustu? Jeżeli jesteście ciekawi to zapraszam!



INFORMACJE

FILM:
REŻYSERIA: Tate Taylor
SCENARIUSZ: Erin Cressida Wilson
GATUNEK: Thriller
CZAS: 1 godz. 52 min.

KSIĄŻKA:
GATUNEK: thriller/sensacja/kryminał
WYDAWNICTWO: Świat Książki
DATA WYDANIA: 14 września 2016
LICZBA STRON: 328


FABUŁA
Rachel każdego ranka dojeżdża do pracy tym samym pociągiem. Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, dokładnie naprzeciwko szeregu domów. Zaczyna się jej nawet wydawać, że zna ludzi, którzy mieszkają w jednym z nich. Uważa, że prowadzą doskonałe życie. Gdyby tylko mogła być tak szczęśliwa jak oni. I nagle widzi coś wstrząsającego. Widzi tylko przez chwilę, bo pociąg rusza, ale to wystarcza. Wszystko się zmienia. Rachel ma teraz okazję stać się częścią życia ludzi, których widywała jedynie z daleka. Teraz się przekonają, że jest kimś więcej niż tylko dziewczyną z pociągu.


Każdy dzień może być zagadką i niespodzianką dla człowieka. Jedno wydarzenie, jedna chwila i jeden dzień mogą być wyznacznikiem zmian w naszym życiu. Nieodwracalnych zmian. Nie jesteśmy na nie przygotowani, dlatego w takich chwilach rujnuje nam się wszystko co do tej pory wydawało się być piękne, ale czy takie było? 

Rachel codziennie podróżuje pociągiem z przedmieścia do Londynu. W ten sposób dojeżdża do pracy. Kobieta uwielbia podpatrywać innych ludzi, skupiać swoją uwagę na ich życiu i wyobraża sobie kim są i co robią na co dzień. Najbardziej skupia uwagę na pewną parę, którą może obserwować każdego dnia w drodze do Londynu i z Londynu, w czasie kiedy jej pociąg staje na stacji. Idealizuje ich jako ludzi, ale również więź którą tworzą w stosunku do siebie. Życie przepełnione miłością. Rachel w szczególny sposób przywiązuję do tej pary, pomimo faktu, że nigdy się z nimi nie poznała i tak naprawdę kompletnie ich nie zna. Jako nieszczęśliwa rozwódka kobieta im tego zazdrości i chciała by być na miejscu kobiety, którą obserwuje. Jednak pewnego dnia bohaterka dostrzega coś, co raz na zawsze niszczy jej wyobrażenia o idealnej miłości. Cały czas zirytowana a jednocześnie zaintrygowana próbuje znaleźć powód tych wydarzeń. 

"Ludzie, z którymi coś nas kiedyś łączyło, nie pozwalają nam odejść i żebyśmy nie wiem, jak bardzo próbowali, nie wyplączemy się z tego, nie uwolnimy.Może po pewnym czasie przestajemy po prostu próbować."

Sens wydarzeń i zbieg okoliczności jest naprawdę ciekawy. Poznajemy bohaterkę i jej życie.. z każdym kolejnym razem dowiadujemy się jeszcze więcej i więcej. Stawiamy się na jej miejscu, ale nie tylko! W jej zachowaniu jest wiele pytań bez odpowiedzi. Fabuła jest tajemnicza na swój sposób. Codziennie jest to samo, lekkie problemy w czasie drogi w jedną czy drugą stronę, praca, dom i problemy życia codziennego Rachel. Wszystko wydaje się być monotonne - wręcz nudne, a nawet ZA nudne. Aż do wydarzenia, którego nie mogła przeżyć bohaterka.. to co zobaczyła.. nie mogła zostawić tego bez jakiegokolwiek działania. W końcu jej znienawidzona kobieta, która kilka dni temu wiodła cudowne i pełne miłości życia zostaje porwana. Bohaterka dowiaduje się o tym w wiadomościach. Chce pomóc, działa.. co powoduje jeszcze większe problemy nie tylko jej, ale byłego męża i jego nowej rodziny. W fabule poznajemy losy trzech kobiet, które okazuje się, że mają ze sobą wiele wspólnego. Kobiety, mężczyźni i wszystkie wydarzenia łączą się w jedną całość. Tak czy siak trudno jest się domyślać o co chodzi we wszystkich sytuacjach, co się dzieje a nawet co się będzie działo. 

"Nie ma dnia, żeby mi go nie brakowało. Bardziej niż kogokolwiek innego. Jest wielką dziurą w moim życiu, dziurą w duszy."


a więc.. 
KSIĄŻKA CZY FILM?

W książce mamy wszystkie sytuację opisane szczegółowo, natomiast w filmie "po łebkach", brakuje mi tutaj WSZYSTKICH szczegółów. Najpierw przeczytałam książkę, w której szczegół za szczególikiem był opisany - a w filmie wszystko odbyło się na skróty. Dlatego film wydaje mi się nudny, monotonny i OGROMNIE skrócony. Może faktycznie, jakbym najpierw obejrzała a potem przeczytała, to książką dopełniłabym wszystkie te informacje, których zabrakło na ekranie. Śmiało mogę powiedzieć, że z filmu nie jestem zadowolona i żałuję że straciłam na niego swój czas. Nie wspomnę, że obraz bohaterek się różni ze względu, że Rachel w książce jest osobą otyłą - w filmie nie. I ja rozumiem, że do tego trzeba odpowiednich aktorów itd - ale.. no jednak NIE przesadzajmy. Szkoda mi ogólnie słów na film, jestem zawiedziona totalnie. Książkę się bardzo szybko czyta i.. ciekawiła z każdą kolejną stroną! Natomiast film od początku zanudzał i taki był do samego końca. 

Osobiście polecam książkę niż film i uważam, że na film szkoda czasu.. 

OCENA KSIĄŻKI: 9/10
OCENA FILMU 3/10



"Im bardziej chcę zasnąć, tym bardziej nie mogę. Nie pozwalają mi na to światło i życie." - Paula Hawkins

12 komentarzy:

  1. Film mi się niezbyt podobał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam i nie oglądałam...ale chyba zacznę (i skończę) na książce...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja oglądałam tylko film, bardzo mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja najpierw przeczytałam, która swoją droga nie była taka straszna jak ją niektórzy opisują. Nie uważam żeby była bardzo dobra, bo w swoim gatunku raczej wypada dość blado ale ogólnie nie rozumiem tych wszystkich hejtów. Z drugiej strony "Dziewczyna z pociągu" była tak reklamowana jakby miała być kolejnym cudem świata więc ludzie mogli czuć się zawiedzeni. Co do filmu - uwielbiam Emily Blunt ale bohaterce którą grała nie dało się pomóc, tak mnie drażniło to jej chlanie i życiowe nieogarnięcie że nie byłam w stanie pomyśleć o dobrych aspektach tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  5. oglądałam film i bardzo mi się podobał :)

    zapraszam także do mnie na bloga - właśnie pojawił się nowy wpis :)
    https://pani-blondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kusi mnie ani jedno ani drugie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja najpierw mam w planach książkę, a potem film.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo słyszałam o tej książce ale jakoś zawsze przechodziłam obok niej obojętnie. Ten post sprawił że koniecznie chce przeczytać teraz tą książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po przeczytaniu książki całkowicie sobie odpuściłam film. Nie znalazłam nic co by mnie mogło porwać... przeciętna powieść, niestety... nie podzielam twojej oceny :(
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety z filmami jest tak, że nie zawierają wszystkiego co książki, bo wtedy musiałyby trwać bardo długo. Ja zazwyczaj najpierw czytam książkę, a potem idę obejrzeć film :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie spotkałam się z taką ekranizacją książki, która by mnie satysfakcjonowała. Taka droga na skróty. Staram się unikać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki nie czytałam więc porównania nie mam ale film był fajny :)

    OdpowiedzUsuń