13 wrz 2017

Współprace - co o nich sądzę..



Witajcie!
Jak się możecie domyśleć - przychodzę dzisiaj z wpisem na temat jakichkolwiek współprac. Dlaczego taki a nie inny temat? A no dlatego, że każdy kto prowadzi nieco dłużej bloga wie, że z czasem do naszej skrzynki odbiorczej napływają różne e-maile od firm w sprawie współprac. Sama dostałam kilka propozycji, a po ostatniej pomyślałam, że warto napisać bloga na temat 'co sądzę o współpracach'. Jak już możecie zauważyć - nie przyjęłam żadnej propozycji (oprócz Rabble, ale wiadomo, to polega na czym innym) i dzisiaj odpowiem Wam dlaczego nie podejmuje się zobowiązań wobec firm. 

Hola! Najpierw przytoczę Wam słowa z definicji "współpraca" - bo przecież Wikipedia jest taka mądra, hah. A wiec:
"Współpraca - zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągnięcia wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów." 



Jak sami widzicie - współpraca m.in. polega na korzyściach obu ze stron, na DZIAŁANIU razem i pracy w grupie. Więc co jest nie tak ze współpracami na blogu? No może faktycznie to, że pracujemy sami, a największą korzyść z naszej współpracy mają firmy, które nam tą pomoc oferują. Dlaczego tak jest? Dlatego, że większość blogerek (a przynajmniej w większości się z takimi spotykam) liczy na współprace, ubrania i gadżety za "darmoche" a bloga traktuje jako promowanie innych marek. No czy tak nie jest? Mogłabym wymienić kilka 'znanych' blogerek, które w swoich wpisach mają wszystko sponsorowane, zero luzu, zero tematyki o sobie czy na jakikolwiek inny temat. Wszystko to zakupy z tego sklepu, tamtego i jeszcze tamtego. A jutro post o firmie tej, tej a i jeszcze tamtej bo bym zapomniała. A posty? Pojawiają się codziennie i codziennie z inną firmą. Firma goni firmę, bo każdą trzeba wypromować. I owszem, korzyść na tym wszystkim mają firmy, bo to one są promowane, to one wymagają dodawania linków i/lub zdjęć do swojej strony, to one wymagają opisu jakie ich produkty nie są DOBRE. I choć w tym momencie poleje się fala krytyki bo .. 'przecież tak nie jest' - ale przepraszam.. wystarczy się rozejrzeć. Jeżeli ktoś podejmuje współprace ze wszystkimi, nie patrząc co mają w swojej ofercie i co nam oferują tylko zgadzamy się na ich zasady to jesteśmy uzależnieni od nich, nie od siebie. Musimy się podporządkować i posty napisać w tych a nie innych dniach. Aaa .. i najważniejsze - nie neguję współprac, a mój post ma na celu wytłumaczyć, że nie każde współprace są dobre, że największą korzyść mają firmy, a branie 'co popadnie' to nic dobrego. Ach, no i jeszcze jedno: to Twoje decyzje czy współpracujesz z kim i czy zgadzam się na jakieś zasady. 2-4 współprace to wcale nic złego, ale 10 - bym polemizowała. 

Mniej więcej teraz możecie się domyślić dlaczego ja wszystkie współprace odrzucam. Ja chcę być zależna tylko od siebie, nie od narzucanych mi trendów i tematów. Jeżeli nie chce wrzucać linka do danej stylizacji/przedmiotu to tego nie robię. Piszę na tematy, które mnie interesują i które chce poruszyć, a przede wszystkim żadne posty mnie nie gonią. 

Jeżeli kogoś uraziłam jakimś słowem - nie bierz wszystkiego do siebie. Po prostu przeczytaj to z przymrużeniem oka ☺

A Ty, jakie masz zdanie na temat współprac?

Źródło zdjęć: pixabay


"Nikt nie jest tak stary, by nie mógł się jeszcze czegoś nowego nauczyć."

138 komentarzy:

  1. I nie zmieniaj tego! Stawiaj na siebie, na to co TY chcesz pisać. I powiem jedno - o wiele bardziej interesują mnie blogi, których blogerki poruszają jakieś tematy, na które się wypowiadają, z ich postów wynika jakaś refleksja. Kiedy wchodzę na jakiegoś bloga i widzę, że każdy post dotyczy tylko i wyłącznie promowania danej firmy to odechciewa mi się czytać.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tak jest :)
      Co innego jak ktoś ma 2-3 współprace i naprawdę skupia się na nich, a co innego jak ktoś bierze co popadnie i nawet nie wie co z czym się 'je' :)

      Usuń
  2. Cóż. Ja się z Tobą zgadzam. Kiedyś zastanawiałam się nawet czy o tym nie napisać.. ale tylko wspominałam w kilku postach. Osobiście uważam, ze blogi oparte w większości na tzw darmoszce nie są wiarygodne... no nie są. :( Z drugiej strony powiedz mi... co łatwiej zdobyć kilkanaście jednorazowych współprac czy jedną dwie stałe, za którymi ida konkretne pieniądze PIENIĄDZE a nie darmoszka? Co jest bardziej wartościowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jeśli ktoś skupi się na jednej/dwóch współpracach to będą one konkretne. A wraz z tym zawsze możemy domagać się więcej od firm. Mało tego, nasz blog będzie konkretny i wartościowy, a nie darmocha i promowanie wszystkiego jak popadnie :)

      Usuń
  3. W swoim blogowym, krótkim życiu zawarłam dwie jednorazowe współprace, ale nie żałuje tego. W 100 procentach się z Tobą zgadzam. Nie mam ochoty na czytanie nudnych postów sponsorowanych. Zdecydowanie wolę takie jak twoje. Masz świetnego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację - jeśli blogger podejmuje się jakiejś współpracy powinna to być taka współpraca i takie produkty, które rzeczywiście go interesują, wiążą się z jego zainteresowaniami, pasjami a nie tak jak napisałaś "bo coś jest modne". Przyjemnie jest jeśli blog zostanie dostrzeżony przez firmę, która proponuje współpracę, ale jeśli proponowane produkty nas nie interesują lub nie mamy o nich pojęcia, to nie ma sensu podejmować się tej współpracy - taki post rzeczywiście nie jest wiarygodny. Do mnie pisały i czasem napiszą przeróżne firmy i niejednokrotnie odmówiłam - nie będę pisać np. o karmie dla psów, zupach z proszku, czy też owocowych jogurtach jeśli tego nie jem, nie używam (co z tego, że tato czasem zje owocowy jogurt) i nie mam psa, bo to nie ma sensu. Mam na siłę chwalić coś co nie pojawia się w moim domu? ;)
    Jeśli już podejmujemy się współpracy powinniśmy pamiętać o równowadze - tym aby nie wszystkie posty, które publikujemy były sponsorowane. Blog przede wszystkim powinien być prowadzony z pasji i przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo podoba mi się Twoje podejście. Nie powinniśmy niczego robić na siłę, a przede wszystkim nie powinniśmy promować rzeczy, które nie występują w naszym życiu.. a to, że raz wystąpią to nie jest wiarygodne. Dzięki za tak obszerny komentarz :)

      Usuń
    2. Kiedyś zastanawiałam się dlaczego bloggerzy kulinarni, tacy których blog jest stricie związany z kuchnią, promują u siebie kapsułki to prania itp. Potem sobie odpowiedziałam... dla mnie to trochę "dziwne". A najgorsze są takie współprace, kiedy nie możesz skrytykować danego produktu i firma każe Ci usuwać taki post. To już nie współpraca a jakiś reżim... albo nie wiem jak to inaczej nazwać. Nie można mieć własnego zdania. To jeśli firmie tak zalezy na pozytywnej opinii, to niech jej pracownicy sami wychwalają te produkty - chociaż chyba wychwalają. Pamiętam jak na blogach "anonimy" zachwalali Monte Snack... co to był za SPAM :P

      Usuń
    3. Dlatego ja się na współpracę nie zgadzam. Mój blog moje miejsce i pisze o tym, o czym chce. Myślę, że blogi w Polsce poszły w bardzo złą stronę. Blogosfera miała być miejscem opiniotwórczym! Zamiast promować siebie kusimy się na produkty o małej wartości a recenzje wprowadzają czytelników w błąd.

      Usuń
  5. I ja się zgadzam, Współprace są ciekawym aspektem, ale tak jak mówisz- branie wszystkiego jak leci nie jest tak do końca super sprawą. Moim zdaniem po pierwsze jest to uzależnianie siebie, swojego bloga i tego "naszego kawałka podłogi" od innych osób, a po drugie stawia pod znakiem zapytania naszą wiarygodność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, współpraca jedna czy dwie ale konkretne zdecydowanie lepiej wyglądają i są wartościowe. A przede wszystkim zarówno firma jak i my jesteśmy wiarygodni :)

      Usuń
  6. Wiele jest takich "promatorek i promatorów", ale wolę nie zagłębiać się w ten temat. Poklikaj w linki i zajrzyj do mnie jest naciąganą reklamą, którą wolę omijać.
    Współprace są potrzebne bo przez to się rozwijamy, ale nie można przesadzić. 1-2 wystarczą. Blogi, tak jak piszesz, mają być przede wszystkim o nas. To jest ważne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie jest dostawać darmowe ubrania,buty i kosmetyki ale nie za wszelką cenę ☺
    Sama otrzymałam kiedyś ofertę współpracy na warunkach z których wynikało że praktycznie co drugi post miałby dotyczyć tej firmy.
    Za współpracę podziękowałam😁
    To jest mój blog,ja tu rządze i nikt mi nie będzie dyktował niczego😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest! ☺
      Ja dostałam takiego e-maila w którym firma nakazała mi wstawiać zdjęcia, do nich linki a treść ma być pisana w j. angielskim .. no hej, to mój blog i to ja decyduje jak pisze i co wstawiam :)

      Usuń
  8. Oczywiście ,że nie wszystkie współprace są dobre ale każdy uczy sie na błędach. Prowadzę blog modowy i współpraca z niektórymi sklepami internetowymi pomaga mi stworzyć stylizacje jakie chcę i wybieram tylko produkty które najbardziej mi się podobają.Nie jest prawdą, że posty muszą ukazywać się w terminach wskazanych przez te sklepy.Osoby ,które nie prowadzą blogu o takiej tematyce nie mają pojęcia jak kosztowne jest prowadzenie takiego bloga regularnie i bez współpracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda współpraca zawierana jest na innych zasadach zależnych od firmy, a nie od blogera. Poza tym nie chodzi głównie o zawarcie współprac modowych i dla jasności nigdzie nie napisałam, że prowadzenie takiego bloga jest bardzo łatwe i nie wymaga pracy, absolutnie. Każdy blog wymaga pracy, wytrwałości i systematyczności. Post napisany jest, ponieważ nie raz dostałam e-maila z ofertą współpracy, ostatnio dana firma w treści napisała co mam robić jeśli zgodzę się na współpracę. Wstawiać zdjęcia wybranych przez siebie (proponowanych) ubrań, do tego linki i treść ma być w j. angielskim. Więc dlaczego dla takiej współpracy mam zmieniać język prowadzonego bloga albo jego treść? Mam nadzieję, że wiesz o co chodzi :) Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Dla niektórych blog jest źródłem dochodu, czasami jedynego ;) Ja nie zamierzam nikogo potępiać, każdy działa i prowadzi swoją stronę według własnych zasad ;) A jak nie odpowiadają mi zamieszczane na nim treści to najzwyczajniej go nie czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce za każdym razem prostować komentarzy. Czy ja napisałam, że czytam takie blogi? Nigdzie. Jedyne co napisałam to to, że spotykam się z blogami które opierają się wyłącznie na współpracach, promowaniu danych firm a post goni post. Temat wpisu to moje POGLĄDY i moje prywatne zdanie na temat współprac ;) Jeżeli Tobie, Basi, Kasi, Asi i każdej kolejnej blogerce nie przeszkadzają współprace to jest wasz wybór i wasze miejsce w sieci :)

      Usuń
    2. Ale ja też nie napisałam, że Ty czytasz takie blogi ;) I również wyraziłam moje poglądy na ten temat ;) Kiedy mówimy o dość kontrowersyjnych sprawach, o których są różne, często zupełnie odmienne opinie, to trzeba się liczyć z tym, że ktoś może wyrazić właśnie swój, inny, pogląd ;)

      Usuń
  10. Bardzo przykro się patrzy jak bloger się nie szanuje i za 50 zł jest w stanie umieścić wpis sponsorowany :( ja tam sama żądzę na swoim blogu i piszę o tym o czym chce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz absolutną rację. Blogger powinien budować również swoją markę ale nie osiągnie tego celu jeśli na jego blogu pojawiają się wyłącznie teksty sponsorowane. O wynagrodzeniu to już po prostu brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację. Ja zgadzam się na współprace, których warunki rzeczywiście mi odpowiadają i na produkty, które faktycznie chciałabym testować, a nie biorę wszystko to co dają, byle za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Współprace powinny być dopełnieniem bloga, ale niestety teraz powstaje coraz więcej blogów, które są prowadzone nie z pasji pisania i dzielenia się swoim światem / talentami, a jedynie dla gadżetów płynących z takich współprac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, to powinno być DOPEŁNIENIE :)

      Usuń
  14. Ja również zgadzam się na te wspołprace które rzeczywiscie są dla mnie ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  15. Dokładnie :) Ja osobiście należę tylko do społeczności, w której nie wymaga się w ogóle zamieszczania informacji na blogu - jeśli chcę - sama je dodaję i recenzuję produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właściwie się z Tobą zgadzam. Jasne, może fajnie jest dodatkowo skorzystać na tym, że robi się coś, co się lubi, czyli pisze bloga, a przy tym można dostać coś w gratisie w zamian za napisaniu kilku słów na ten temat, ale wszystko ma swoje granice. Post o jakiejś firmie czy produkcie raz na jakiś czas nie razi tak bardzo w oczy, jak pięć takich postów po kolei, no chyba, że ktoś ma bloga specjalnie w tym celu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, współprace trzeba selekcjonować, żeby pozostać autentycznym. Ale niestety teraz wiele osób prowadzi, bądź zakłada bloga właśnie dla giftów :/

    OdpowiedzUsuń
  18. A najgorsze jest, że to blogi, które istnieją tylko dla darmoszek, najlepiej sobie radzą i mają najwięcej współprac :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nawet nie patrzyłam na to w ten sposób :) Ale może faktycznie coś w tym jest.. w końcu jest mało tekstu, więcej zdjęć i linków a ludzie są wzrokowcami jakby nie było..

      Usuń
  19. Ja nie mam wielu współprac nawet kilka płatnych odmówiłam, dlaczego? Bo nie odpowiadały mi warunki. Tydzień na recenzje? Bez przesady... Ja każdy produkt mogę opisać minimum po miesiącu stosowania i to jak faktycznie się spisał. A nie że coś dostaje to same ochy i achy... Często firma sama rezygnuje jeśli im podaję swoje zasady. To mój blog i to ja decyduje co na nim się pojawi a co nie. Dlatego czasami wrzucam jakiś przepis lub też choćby wypadek zmywaczem. W kwestii mojej osoby, szczerze? Nie opisuje na blogu bo o tak 90% nikt tego nie przeczyta usłyszę jedynie "fajnie się dowiedzieć czegoś o tobie..." I oczywiście wklejanie linków do siebie lub proszenie o klikanie w danym wpisie. Te dwie rzeczy bardzo mnie irytują, a w zasadzie 3 (jak ktoś nie czyta, gdy ktoś wkleja link i jak proszą o klikanie) ja zawsze pomagam innym jak mają taką współpracę, ale chciałbym aby czytelnicy docenili trud mojej pracy, a nie robili sobie reklamę u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mądre podejście.
    Teraz zamiast rzetelnych opinii, z blogów robią się słupy ogłoszeniowe.
    Nie podoba mi się to...
    ...żeby ktoś chociaż selekcjonował te współprace według tego, co chce przekazywać czytelnikom, a nie wszystko jak leci zachwalał.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie najbardziej śmieszą tak zwane listy życzeń z linkami :)
    -> mój blog <-

    OdpowiedzUsuń
  22. Racja, kilka współprac - jak najbardziej, ale jak cały czas pokazują się takie posty to coś tu nie gra.

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wolałabym na blogach przeglądać ciekawe współprace z dobrymi markami, teraz wydaje mi się, że większosć blogów współpracuje z tymi najgorszymi chińskimi sklepami z ciuchami, byle tylko dostać nową koszulkę za darmoszkę, trochę to straszne

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja mam tylko 2 współpracę i uznałam, że to mi starczy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja współpracowałam z kilkoma świetnymi firmami☺

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzadko kto odważa się napisać coś na temat współprac i cenię Ciebie za to, że postanowiłaś wyrazić swoje zdanie. Jeżeli chodzi o mnie, to nawet nie miałabym czasu na nawiązanie jednej czy dwóch współprac. Trzeba siebie szanować..

    OdpowiedzUsuń
  27. Póki pisze się faktycznie prawdziwie to nie mam nic przeciwko współpracom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, ja też nie mam nic przeciwko współpracom, jeżeli są pisane prawdziwie, szczerze i co najważniejsze ma się swoje zasady to jest okej.
      Cytat fajny! Pozdrawiam.

      Usuń
    2. No to o to samo mi właśnie chodzi :) Jeżeli są szczere to jestem na tak co innego jak są wymuszane i tylko te "naj" :)

      Usuń
  28. Twój blog, Twoje zasady. Tak trzymaj! :) Zgadzam się z tym, co napisałaś, kilka współprac jest ok, ale cała masa to przesada.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie mam nic przeciwko współpracom, ale wszystko musi być w granicach zdrowego rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjęłaś mi to z ust. Można współpracować, ale "z głową". :-)

      Usuń
  30. I do mnie czasem nadchodzą takie wiadomości z propozycją współpracy. Początkowo czytałam je dokładnie i z niemałym zdumieniem, ale uodporniłam się - jak na razie. Jeśli ktoś ma taką potrzebę to proszę bardzo - niech sobie współpracuje, ale osobiście cenię sobie luz i sama chcę decydować o treści na blogu. A gdybym miała współpracować - to nie byłby już ten sam blog.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nie mam nic przeciwko współpracom :)

    OdpowiedzUsuń
  32. a ja współpracuję, praktycznie każdy wpis o ciuchach i dosłownie - firma goni firmę :). Ale nie robię tego tylko dla siebie, bo większość ubrań dodaję do pobliskiego domu dziecka

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie mam nic przeciwko współpracom. Dwie czy trzy to nic złego, ale 10 to faktycznie gruba przesada (moim zdaniem). Fajnie jest też, jeśli współprace są w pewien sposób dopasowane do bloga. Jeśli ktoś pisze tylko o modzie, to bez sensu, żeby wciskał tam jakiś wpis o gadżetach technologicznych, książkach itp. :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w sumie tak, dopasowanie tez jest ważne nawet jeśli ktoś ma 2-3 wspólprace :) Chyba, że ktoś prowadzi bloga o wszystkim to wtedy w porządku :)

      Usuń
  34. Mądre słowa, a ja do współprac nic nie mam. Sama mam kilka za sobą, ale staram się je selekcjonować. Biorę to co uważam godne polecenia, nigdy nie zgadzam się na coś w ciemno. Czasem rozmowy trwają kilka tygodni zanim na coś się zdecyduję.
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  35. ja myslę, że każdy robi to na co pozwala mu jego sumienie, jedni nie biora wspolprac, inni przeciwnie. Natomiast ganienie kogos za to ze wspolpracuje dla mnie nie ma sensu. Jesteśmy chyba dorosłymi ludzmi :) Choc powiem Ci ze raz widzialam wspolprace na zasadzie recenzji papieru toaletowego, serio. Innym razem woreczki do smieci :) Dla mnie to za duzo ale nikogo nie chce krytykowac, to kazdego wybór osobisty.

    OdpowiedzUsuń
  36. Podoba mi się Twoje podejście. :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Współprace także narzucają konkretne tematy, które nie zawsze są spójne z tematyką bloga. Masz rację i podpisuję się także pod tym, co napisałaś :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Powiem tak ja współpracuje z firmami nie po to aby miec cos za darmoche ale bo chce cos reklamowac recenzowac i sprawdzac bo w sumie kady blog jest o czyms twój jest na wszystkie tematy traktujesz go opisowo inni trzymaja sie tylko kosmetyków lub książek i sa Ci fashion bloger :D Ale kazdy blog czy z kosmetykami czy z ksiązkami ma współpace. Tylko, ze kazdy ma co innego, ja mam "ciuchy" ona ma kosmetyki a inny ksiązki za "darmoche". Wszystko jezeli jest robione z umiarem i sensem jest w porządku, grunt to znac granice i nie przesadzić :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/bordowy-set-od-zafulcom.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co ci chodzi :)
      Opisując współprace "co popadnie" to brać współprace np. o tematyce zupełnie innej niż Twój blog, który jest prowadzony przez 3 lata w tematyce modowej. A nagle masz wpis na temat np. masła.. co to ma do mody? Chyba jedynie kolor opakowania :D rozumiesz? :D

      Usuń
  39. Szczególnie te chińskie, z początku przyjmowałam, chińskie teraz odrzucam, bo niestety dwie z 10 rzeczy ubrałam, jakość loteria, ale ogólnie nie uważam tego za nic złego, każdy ma z tego pożytek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chińskie współprace to moje ulubione, wiele rzeczy się u mnie doskonale sprawdziło, są też buble ale to jednak mniejszość

      Usuń
    2. Każdy z nas ma inne przeżycia :) U kogoś się coś sprawdziło, natomiast u kogoś było to bublem :)

      Usuń
  40. Ja teoretycznie mogłabym pisać do wydawnictw, chcąc współprac, ale... zrobiłam to chyba dwa razy, z jednej może coś jeszcze będzie [nowe wydawnictwo], o drugim "zapomniałam" przez pracę [miałam się odezwać pod koniec tygodnia, a przeczytałam, że pod koniec miesiąca; zmęczenie odegrało swoją rolę, praca często 7-19:30 XD]. Gdyby ktoś do mnie napisał z ciekawą propozycją - nie odmówiłabym raczej, chociaż raczej już nie wezmę niczego od self-publisherów. Niemniej, współpraca=limit czasu, a ja nie lubię czytać na siłę. Przy okazji tak wychodzi, że zawsze coś mam na półce do poczytania i... po protu mi się nie chce do nikogo pisać, skoro ja mam co czytać, a nowości zwykle mnie nie interesują. Ciągle grzebie w nieco starszych pozycjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te książkowe są w sumie bardzo interesujące a zwłaszcza, że ostatnio bardzo dużo książek pochłaniam w ilościach setnych :P Ale doskonale Cie rozumie. Bo jednak blog blogiem, ale jeśli ktoś pracuje, zajmuje się domem i blogiem to gdzie czas dla siebie? Nie wspomnę o czasie na napisanie odpowiedniego posta dla danej firmy..

      Usuń
  41. Ja do współprac nic nie mam, póki nie są to współprace w stylu "dzisiaj dostałam paczkę, jutro post wychwalający, jak produkty świetnie działają" :D no i też nie lubię, jak na blogu są tylko i wyłącznie współprace :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Myślę, że współprace są dobre pod tym kątem, ze dają nam możliwość wypróbowania wielu produktów, o których nawet istnieniu nie wiedziałyśmy. Owszem, branie 'wszystkiego co wpadnie w ręce' nie przystoi szanowanej się blogerce, ale na szczęście wszystkie takie nie są...
    Ja ostatnio napisałam post zupełnie niezależny, bo kosmetyki kupiłam z własnej kieszeni i zrobiłam ich porównanie. W konsekwencji firma, która wypadła najgorzej, napisała do mnie wiadomość, że mój 'ranking' jest niesprawiedliwy i krzywdzący dla nich. Tak, bo najlepiej jest wypisać same plusy, a co do minusów, to udawać, że ich nie ma? Żenada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie miałaś taką sytuację? No to właśnie o tych sytuacjach mniej więcej pisze.. że firmy oczekują od nas samych plusów i achów a co z rzeczywistością, którą często jest inna..?

      Usuń
  43. Boże, jak ja lubię czytać mądre posty. Dzięki Ci! Oby tak dalej... Miłego dnia. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  44. Współpracę są świetną rzeczą jeśli w 100% są zgodne z tym co robimy i jeśli nie bierzemy ich tylko dla zysku .. Niestety, niektórzy zapominają ze takimi współpracami mogą zniszczyć sobie zaufanie swoich czytelników czy obserwatorów na innych platformach. :P

    OdpowiedzUsuń
  45. z jednej strony masz racje, z drugiej strony jednak każdy ma z tego korzyść :) najważniejsze to tak jak mówisz, żeby się nie zatracić i nie być tylko zależnym od tego co dana firma od nas oczekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja mam dużo współprac i nie, nie każdą firmę trzeba wypróbować. dostaję masę różnych rzeczy ale pizę tylko o tym co polubiłam , jeśli coś się u mnie nie sprawdziło to szkoda mi mojego cennego czasu na zdjęcia i tekst. po za tym to indywidualna sprawa. od nas zależy ile współprac weźmiemy i jak często będą pojawiały się posty, ka nigdy nie czułam przymusu, że muszę wyrobić się w jakimś terminie. Twój blog jest jeszcze bardzo młody więc może zmienisz zdanie za kilka lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tutaj piszesz o współpracach, które nie polegają na tym, że one ustalają terminy, tematy i wszystko inne - a o takich pisałam w swoim poście. Poza tym nieważne ile mój blog ma lat (bo przede wszystkim to mój drugi blog) a poza tym tutaj chodzi o obserwacje tego co dzieje się w całej blogosferze a nie u mnie.

      Usuń
  47. Ja nie mam zdania na ten temat, bo nigdy nie otrzymałam żadnej propozycji. Myślę, że jeżeli komuś odpowiada taka współpraca, wiąże się z jego zainteresowaniami to jest ok. Ale nie cierpię gdy pod jakimś moim postem jest komentarz z prośbą o klikanie- no do szału mnie to doprowadza.

    OdpowiedzUsuń
  48. No i szacuneczek za takie podejście. Kiedyś blogi można było traktować jako naprawdę opiniotwórcze, merytorycznie bogate i ciekawe źródła informacji. Niestety tej chwili jeżeli na blogu widzę sto różnych banerów reklamowych w panelach bocznych, to za grosz nie ufam takiej blogerce czy blogerowi.

    OdpowiedzUsuń
  49. Każdy zakładając bloga ma jakąś wizje.... z czasem w zderzeniu z rzeczywistością wychodzi różnie.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja nigdy nie brałam nic na siłę, niczego co nie jest w zgodzie ze mną i tematyką mojego bloga, bo jednak zależy mi by było wszystko spójne i nie wrzucać tam wszystkiego, co można dostać za tzn. darmo. Mało wiarygodne dla mnie są blogerki czy blogerzy biorący na recenzję wszystko od skarpet, po opaski do włosów i folie spożywczą.. ale to każdego wybór.

    Ps. Odpowiadają na Twoje pytanie o woskach : Generalnie można je kupić w wielu sklepach online, wystarczy wpisać Yankee Candle w google :) a stacjonarnie też są punkty w niektórych miastach więc musisz poszukać w swojej okolicy ;)
    W Anglii też jest sporo tej marki więc na pewno coś na miejscu również znajdziesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie zamierzam zrobić zamówienie wosków i świeczuch bo u mnie w sklepach stacjonarnych są, ale pojedyncze zapachy a ja chciałabym mieć 'kolekcje' :D

      Usuń
  51. Warto dyskutować z firmą. Często narzuca nam swoją wizję i kropka. Jeżeli chcemy podjąć współpracę, ale nie do końca pasują nam warunki to nie powinniśmy bać się wyrazić swojej opinii. A podporządkowanie się firmie jest chyba najgorszym, co może bloger sobie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  52. Z jednej strony fajnie, jak ktoś się odezwie i zaproponuje współpracę, ale z drugiej strony - osobiście nie lubię robić rzeczy z przymusu, muszę mieć ochotę o czymś pisać. Mam ochotę pisać o kosmetykach, mimo że nigdy nie pisałam, to napiszę, ale na pewno nie ze względu na współpracę, tylko dla siebie samej. Przeczytałam książkę i zachwalam ją na blogu pod niebiosa, o dziwo, nie ze współpracy, nie dlatego, że muszę ją nachwalić, ale dlatego, że chcę, bo bardzo mi się podobała.
    Współprace z umiarem - jestem na tak. Branie wszystkiego co popadnie, wychwalanie jako ósmy cud świata, bo za darmo - długo na takim blogu nie zostanę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście mi się podoba! ☺

      Usuń
  53. Kiedyś nie bylam za współpracami, teraz mi one nie przeszkadzają, ale myslę, że najważniejsze jest znalezienie złotego środka. Jeśli ktos ma ich mnóstwo i widać, że bierze je tylko po to, aby dostać coś za darmo albo wypromować się, to faktycznie bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  54. Współprace to dobry sposób na rozwój bloga,ale trzeba też umieć z nich korzystać,by nie zatracić przyjemności blogowania .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mi się wydaje, że wszystko z umiarem. Starannie wybieram i czytam wszystkie propozycje, na wszelkie "wishlist" nie ma u mnie miejsca. :)

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  56. Można współpracować,każdy lubi mieć korzyści w życiu. Jednak moim zdaniem należy wszystko robić z umiarem inie 'sprzedawać' się za cokolwiek:)
    Mnie śmieszą te blogerki,które wybiły się właśnie na promowaniu wszystkich firm po kolei. W sumie niczym nie zabłysnęły a takie 'gwiazdy'

    Może musisz się kiedyś wybrać na taką imprezę. U mnie zazwyczaj jest fajna zabawa:)
    Tak, ja też lubię jesienne zdjęcia :)
    Kupiłam w decathlonie, ale ciężko było cokolwiek znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  57. Kilka osób zaproponowało mi współpracę ale jakoś nie mam w tej chwili ochoty na tego typu działania. Nie specjalnie lubię czytać teksty stworzone pod sponsora. Tak jak piszesz brak w nich spontaniczności i luzu. Od razu można je rozpoznać. Ale cóż, każdy ma inne priorytety.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja sobie dopiero wyrabiam zdanie na temat współprac, bo mój blog na razie raczkuje,
    jest młodziutki i do tego tematu mi jeszcze daleko. Ale cieszę się mogą poczytać o tym temacie zanim jeszcze mnie będzie dotyczył. Dzięki za wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samych sukcesów na blogu Ci życzę! :*

      Usuń
  59. U mnie czasem jest więcej wpisów sponsorowanych, czasem niej, np. we wrześniu będzie ich całkiem sporo, ale później mam zamiar uporządkować sprawy i większość wpisów będzie po prostu "moja". Współprace nie są niczym złym, dopóki, tak jak piszesz, blogi nie stają się jednym, wielkim bannerem reklamowym.

    OdpowiedzUsuń
  60. Mnie współprace w ogóle nie interesują, prowadzę bloga bardziej dla siebie, aby porozmawiać z innymi osobami :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Dobra, przemyślana współpraca nie jest zła. Przecież topowe blogerki utrzymują się właśnie z bloga. Ja prowadzę bloga typowo hobbystycznie, ale jeśli produkt mnie zaciekawi, jeśli propozycja jest fajna to i owszem przyjmuje. A to, jakie tematy sa poruszane na blogu to już chyba wybór właścicielki. I mnie nie znajdziesz prywaty, bo po prostu nie chce się nią dzielić z obcymi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o prywatę :) Ale rozumiem Twoje podejście :)

      Usuń
  62. Współprace mają dobre i złe strony. Warto wybierać tylko te, które rzeczywiście rzeczywiście nas interesują.

    OdpowiedzUsuń
  63. Współprace są fajne, pod warunkiem, że nie bierze się wszystkiego, bo tak, bo to fajnie jest coś mieć ;) Ja na większość współprac się nie zgodziłam, ponieważ warunki bądź produkty mi proponowane mi nie odpowiadały. A nie będę brać czegoś, czego nie użyję (więc jak miałabym napisać rzetelną opinię na temat odczuć?) bądź mam podejrzenia, że się nie sprawdzi, bo zwyczajnie szkoda mi skóry i jestem szczera w postach;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja każdą współpracę traktuje indywidualnie gdy warunki bądź tematyka mi nie odpowiada rezygnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Tak jak we wszystkim trzeba znać umiar. Mój blog nie jest specjalnie popularny, ale udało mi się nawiązać dwie współprace. Jednak zgodziłam się tylko dlatego, że bardzo interesował mnie asortyment obu sklepów. Nie mogłabym chwalić czegoś na siłę i wbrew sobie oraz brać wszystko jak leci :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie podejście jest dobre :) Zgadzasz się na współprace bo.. podoba Ci się firma/asortyment i wiesz, że dzięki temu masz korzyść jakiej oczekujesz a nie jaką oczekuje firma:) Samych sukcesów Ci życzę :*

      Usuń
  66. Moim zdaniem to każdy prowadzi swojego bloga jak chce i jeśli chce pisać tylko o współpracach to jego sprawa. 😉 Ale rozumiem, że dla czytelnika bloga takie zachowanie może być irytujące.

    OdpowiedzUsuń
  67. Mi kiedyś jakaś amerykańska firma chciała przesłać okulary i przystałam na to bo wadę wzroku mam a można było wybrać takie przeciwsłoneczne korygujące i to była jedyna współpraca :D Ale bardzo mnie ona ucieszyła bo okulary służą mi już kilka lat i nie wyglądają jakby miały się zaraz rozlecieć! Obecnie pracuję nad czym w stylu wyrobienia własnej marki? Dążę do tego aby własnymi siłami treść mojego bloga była na tyle atrakcyjna aby czytelnicy wracali na niego chętnie!

    OdpowiedzUsuń
  68. Podejmuję się niektórych współprac ale zawsze sama decyduję o tym co trafia w moje ręce :) Zresztą nie publikuję wpisów zbyt często, czasem tylko przykładowo 3 razy w miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja uważam że fajnie jak nadarzają się wspólprace ale też trzeba wybrać które są korzystne a nie brać wszystko co leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja takich blogów raczej nie odwiedzam, bo nie interesuje mnie taka tematyka. Od razu widać, gdy ktoś coś promuje na siłę.
    Zaś dziwne jest dla mnie to, że piszę bloga już 10 lat i oprócz Rabble nikt się do mnie nigdy nie odezwał :D

    OdpowiedzUsuń
  71. No i prawidłowo,bardzo dobre podejście, też nie biorę udziału w współpracach, bo to jest takie rezygnowanie z siebie i pisanie co ktos Ci narzuci, tym bardziej jak oferują coś czym w ogóle nie jesteś zainteresowana. I

    OdpowiedzUsuń
  72. Doceniam Twoją odwagę, bo obawiam się, że właśnie niektóre osoby mogą mimo wszystko źle odebrać Twój wpis. Sądzę, że bloger nawiązujący współpracę powinien dokładnie zastanowić się nad zaletami i wadami podjęcia tej decyzji. Czy jakaś źle uszyta koszula będzie warta polecenia? Czy rzeczy, które ktoś mu oferuje są dla niego niezbędne?
    Wiadomo, wszystko zależy od tego w jakim celu człowiek zakłada bloga. Niektórzy skupiają się jedynie na współpracach i tracą na blogu dużą część siebie, ale są i tacy, którzy w bloga wkładają całe swoje serce i nawiązują jedynie godne współprace. Mnie jakoś dalej do współprac nie ciągnie. Odrzuciłam i Rabble, ale jestem świadoma, że to nieco inna współpraca ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja zawsze się zastanawiam, myślę, omawiam to z moim ukochanym, rozważam plusy i minusy. Wiele propozycji odrzuciłam - nic na siłę - mój blog jest przede wszystkim przyjemnością i chcę żeby taki pozostał.

    OdpowiedzUsuń
  74. Współpraca współpracy nie jest równa i nie można ich wrzucać do jednego worka.

    OdpowiedzUsuń
  75. Uważam, że bardzo mądre masz podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  76. współprace są dobre, ale z umiarem. Blog powinien być prowadzony z pasji i z chęci spełniania się, a nie dla samych współprac.

    OdpowiedzUsuń
  77. Mama jucz kilka współprac za sobą,udane i nie udane. Aż 10 nie było ich ale też kilka odrzuciłam,ponieważ albo były nie powiązane z tematyką mojego bloga, albo ich wymogi były zbyt śmieszne.

    OdpowiedzUsuń
  78. Moim zdaniem trzeba wybierać współprace, które są bliżej nas samych Choć mi o to czym się interesujmy czy lubimy daną markę albo jeśli nas jakaś firma sama ciekawi . Tak by pozostać w tym wszystkim sobą a nie podporządkowywać się .

    OdpowiedzUsuń
  79. Moja praca dyplomowa po części zachaczała również o temat współpracy blogera i marek i serio - nie jest tak źle! To znaczy - nie jest tak źle na samej górze, bo jednak myślę, że sponsorowa wpisy dodawane przez znanych blogerów są znacznie bardziej przemyślane. A to głównie za sprawą - doświadczenia i znajomości swojej wartości. Może to kiepsko zabrzmi, ale niestety większość blogosfery - zwłaszcza urodowej i modowej, które spotykam najczęściej, a które nie są najbardziej wpływowymi blogami w sieci nie zna swojej wartości. I nie wie, że masa reklam wstawianych teraz na bloga w przyszłość może się im odbić czkawką. Ja już pominę bartnery i opisywanie chińskich, kiepskich ciuchów z dopiskiem "nie są wcale takie źle, ale jednak w paczce są rzeczy dla mnie za duże". Chyba nie tędy droga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale bartery wcale nie muszą być złe. Ja przyjmuję tylko te, które są mi potrzebne i mają jakąś wartość, są to głównie różne sprzęty małego agd czy urządzenia do pielęgnacji ciała i włosów

      Usuń
  80. Ja podchodzę do tego troszkę inaczej. Jeśli poświęcam czas na bloga to dlaczego mam czegoś nie dostać? Ale oczywiście w wielu przypadkach stawiam swoje warunki, bo czasami jak usłyszę warunki to zastanawiam si czy ktoś sobie zwyczajnie ze mnie jaja robi..
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  81. Tego typu postów powinny niektóre pseudo blogerki poczytać. Czemu mówię tak brzydko? No bo własnie one nie wnoszą nic ciekawego do świata blogowego i są monotematyczne. I jeszcze najgorsze są takie posty, które zdjęcia są do kitu , wszystko na syzbkiego aby tylko dostać ciuszki.... Masakra. Irytuje mnie to

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo dobrze napisany post! zgadzam się w 100% :)

    Chętnie będe zaglądać tu częściej więc obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Nikogo oczywiście nie potepiam, bo nigdy nie interesuję się cudzym życiem, ale osobiście również nie przyjmuję żadnych propozycji współpracy:)

    OdpowiedzUsuń
  84. Mam bardzo podobne zdanie do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Mi nikt nigdy współpracy nie proponował, więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat. :)

    OdpowiedzUsuń
  86. mnie najbardziej śmieszy to jak niektóre blogerki angażują nawet swoje dzieci i każą im pozować w ciuszkach albo z zabawkami,często też "biorą" co leci,nawet dziadka do orzechów,albo otwieracze do piwa ...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym braniem co popadnie to też jest temat rzeka..

      Usuń
  87. Według mnie współprace są ok, ale trzeba pozostawać sobą i pisać to co się myśli, a nie lizać potylice marce, może też dlatego wiele firm z naszego rodzimego rynku mnie unika. Przyznam, że np. współpracę z Rabble bardzo dobrze wspominam, bo wysyłali tematy do pisania a człowiek pisał co chciał i zawsze wyszło coś inspirującego :)

    OdpowiedzUsuń
  88. z tymi współpracami to trochę faktycznie tak jest. jak blog zaczyna wyglądać jak słup ogłoszeniowy, to trochę nie bardzo. :(

    OdpowiedzUsuń
  89. Często dostaje propozycje od jakiś dziwnych, szemranych chińskich sklepów, które ni jak nie wpisują się w moją estetykę. Podpisuję się pod każdym słowem.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  90. Nie wiem czy mój komentarz się nie dodał czy co, w każdym razie- nie każda współpraca jest zła. I myślę, że ci blogerzy, którzy są popularni nie podchodzą do sprawy tak lekkomyślnie jak ludzie, którzy dopiero zaczynają współprace reklamowe. Pewnie że na popularnych blogach jest dużo reklam, taka specyfika pracy. Myślę jednak że sa przemyślane.
    Dla mnie najgorsze co może być to reklamowanie jakichś chińskich ciuchów. I jeszcze te teksty w stylu "dostałam za małą bluzkę, ale to nic i tak przesyłka udana". Litości.

    OdpowiedzUsuń
  91. W sumie to zgadzam się z Tobą. Wiele "blogerek" tak naprawdę założyło bloga tylko po to by mieć z tego korzyści. Już widziałam parę takich przypadków, gdzie blog założony był z parę miesięcy temu, obserwację tylko i wyłącznie z wymiany, a posty to wishlisty, haule itd. Sama się aż dziwię, że firmy takim osobom proponują jakąkolwiek współprace.
    Ja np. swoją pierwszą ofertę otrzymałam po prawie 2 latach i cieszę się. Bo wcześniej nie chciałam i nie czułam takiej potrzeby. Współpracuje z Rabble (choć coś się ostatnio nie odzywają), jednym sklepem odzieżowym oraz kosmetycznym. Traktuje to jako dodatek do moich wpisów, który pojawia się raz na parę miesięcy. Sama po sobie wiem, że ciężko patrzy się na bloga, gdzie wszędzie produkty są tylko ze współpracy.
    Miałam np. kilka ofert za pieniądze. Ale produkty ani nie pasowały do mojego bloga ani nie wiedziałam czy tak samo wyglądają w "realu", więc czemu mam oceniać sukienki, których nigdy na oczy nie widziałam i nie zobaczę.
    Współprace są dobre, lecz warto znać umiar :) Szkoda, że nie wszyscy go znają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie nie wiem dlaczego Rabble ucichło, a nie ukrywam mieli wiele ciekawych tematów, które można bylo rozwinąć na swój sposób :) A wtedy powstawało wiele wpisów jednej tematyki, ale różnych inspiracji.
      Co do podejścia - podoba mi się Twoje! ☺

      Usuń
  92. Podobam i się Twoje podejście. Masz wolną rękę do pisania

    OdpowiedzUsuń
  93. myślę, że współprace na blogach są dobre, jeśli do tego bloga pasują ;) Jeśli piszesz bloga o książkach - współpraca z księgarnią jest trafiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, takie współprace są dobre :)

      Usuń
  94. Współprace są fajne, to sposób na dodatkowy zarobek, ale oczywiście jak z każdą pracą bierze się taką, do której jest się przekonanym. Ja nie zgodziłam się np. na współpracę ze sklepem z chińskimi badziewkami, bo nie używam i nie chcę promować takich rzeczy. A że firmy na tym zyskują najwięcej to wiadomo, trzeba sobie zatem wybrać taką stawkę, żeby być usatysfakcjonowanym. Ważne, żeby obie strony były zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  95. Ja właśnie stoję przed wyborem i nie wiem czy zgodzić się na współpracę z jednej z chińskich stronek. Niby przydałyby mi się dodatki na sesje - np kapelusz, ale nie wyobrażam sobie wstawiać posta z "wishlistą" ubraniową na mojego bloga poświęconemu fotografii :/ czekam jeszcze na maila i nie wiem w końcu na co się zdecydować :/
    A współpracę miałam jedną - dostałam kosmetyki do testów i napisałam posta z rzetelną opinią, ale teraz już bym tego nie powtórzyła.

    OdpowiedzUsuń
  96. Sporo w tym racji.
    Ja mam kilka stałych, kilkuletnich współprac, które bardzo sobie chwalę. Mam też podjęte w tym roku, ale tez długoterminowe. Od czasu do czasu pojawią się tez jednorazowe jednak nie wszystkie przyjmuję - raz, że nie zawsze oferta mnie interesuje, dwa - nie mam fizycznie możliwości aby przetestowac wszystko dokładnie, zrobić w miarę dobre zdjęcia i jeszcze z sensem je opisać. Pisze wtedy albo że dziękuję, albo że możemy wrócić do tematu za 3-4 miesiące.

    Wg mnie nie o same współprace tu chodzi, bo one nie są złą rzeczą (choć tak jak piszesz, najwięcej korzyści ma firma), ale znam blogi, na których jest tzw. "mydło i powidło", zdjęcia byle jakie, treść też nic wiele nie wnosząca. To wygląda rzeczywiście jak blog założony tylko dla "współprac" (nie lubię tego określenia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o takie współprace mi chodziło - o te, które kompletnie nie pasują do tematu bloga, autorki i w ogóle. Same współprace, w których fascynujesz się daną rzeczą, gadżetami czy produktami kuchennymi - okej. A przede wszystkim takie, które mają powiązanie z Twoim blogiem są w porządku :)

      Usuń
  97. Ostatnio wypowiadałem się na ten temat na Instastory (zapraszam Cię tam, czasem mówię coś mądrego). Bloga prowadzę krótko, miałam już kilka ofert, wszystkie odrzuciłam. Otrzymywałam zwykle informacje zwrotną napisaną w ciężkim szoku i z niedowierzaniem. Jak to taka niedoświadczona blogerka mogła odrzucić naszą ofertę. Ano mogła. Zdanie na temat "darmoszki" mam takie samo jak Ty. Blogerki same zrobiły sobie krzywdę poprzez branie wszystkiego co dają, firmy Nas nie szanują. Mogą nam wcisnąć kupę w słoiku i tak pojawi się na ten temat pozytywna recenzja. Czasami jak przeglądam liste blogów, czy filmów na YT to aż płakać się chce. Wszystkie filmy w tym samym czasie na ten sam temat bo paczuszki PR doszły. Bardzo mała część osób jest w tych kwestiach, jak my, asertywna. Minimum czegoś od siebie, tylko kilka zdjęć, krótki opis, dostałam, napisałam, zaliczyłam. To nie idzie w dobrą stronę.
    Rozgościłam się na Twoim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  98. Zależy w jakich kategoriach ktoś traktuje swój blog, czy ma to być tylko forma rozrywki i hobby, czy środek do zarabiania pieniędzy. Ja przyjmuję współprace, ale oczywiście tylko jeśli jestem przekonana w 100%, że dana rzecz jest warta tego aby reklamować ją na moim blogu. Nie widzę w tym nic złego i w sumie dziwię się, gdy ktoś prowadzi bloga tylko po to, żeby sobie popisać. W końcu utrzymanie strony na jako takim poziomie też kosztuje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja znam wiele blogów, które są bo są - dla siebie i dla innych :) Jeżeli ktoś lubi pisać i być w stałym kontakcie z innymi a do tego poznawać nowych ludzi, to co w tym zlego? NIC :) Ja lubię pisać, ale nie jest to moje miejsce na zarobek. Piszę bo lubię, a do pracy chodzę po to aby żyć i się utrzymywać. A jeśli chodzi o treść w poście i o samą wizję współprac to napisałam o jakie współprace mi chodzi. Typu - rekomendacje na plus, whishlisty albo takie które KOMPLETNIE nie pasuje do tematy bloga :) Blog o modzie, wpis o papierze toaletowym..

      Usuń
  99. Trafny cytat na koniec - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń