13 wrz 2017

Współprace - co o nich sądzę..



Witajcie!
Jak się możecie domyśleć - przychodzę dzisiaj z wpisem na temat jakichkolwiek współprac. Dlaczego taki a nie inny temat? A no dlatego, że każdy kto prowadzi nieco dłużej bloga wie, że z czasem do naszej skrzynki odbiorczej napływają różne e-maile od firm w sprawie współprac. Sama dostałam kilka propozycji, a po ostatniej pomyślałam, że warto napisać bloga na temat 'co sądzę o współpracach'. Jak już możecie zauważyć - nie przyjęłam żadnej propozycji (oprócz Rabble, ale wiadomo, to polega na czym innym) i dzisiaj odpowiem Wam dlaczego nie podejmuje się zobowiązań wobec firm. 

Hola! Najpierw przytoczę Wam słowa z definicji "współpraca" - bo przecież Wikipedia jest taka mądra, hah. A wiec:
"Współpraca - zdolność tworzenia więzi i współdziałania z innymi, umiejętność pracy w grupie na rzecz osiągnięcia wspólnych celów, umiejętność zespołowego wykonywania zadań i wspólnego rozwiązywania problemów." 



Jak sami widzicie - współpraca m.in. polega na korzyściach obu ze stron, na DZIAŁANIU razem i pracy w grupie. Więc co jest nie tak ze współpracami na blogu? No może faktycznie to, że pracujemy sami, a największą korzyść z naszej współpracy mają firmy, które nam tą pomoc oferują. Dlaczego tak jest? Dlatego, że większość blogerek (a przynajmniej w większości się z takimi spotykam) liczy na współprace, ubrania i gadżety za "darmoche" a bloga traktuje jako promowanie innych marek. No czy tak nie jest? Mogłabym wymienić kilka 'znanych' blogerek, które w swoich wpisach mają wszystko sponsorowane, zero luzu, zero tematyki o sobie czy na jakikolwiek inny temat. Wszystko to zakupy z tego sklepu, tamtego i jeszcze tamtego. A jutro post o firmie tej, tej a i jeszcze tamtej bo bym zapomniała. A posty? Pojawiają się codziennie i codziennie z inną firmą. Firma goni firmę, bo każdą trzeba wypromować. I owszem, korzyść na tym wszystkim mają firmy, bo to one są promowane, to one wymagają dodawania linków i/lub zdjęć do swojej strony, to one wymagają opisu jakie ich produkty nie są DOBRE. I choć w tym momencie poleje się fala krytyki bo .. 'przecież tak nie jest' - ale przepraszam.. wystarczy się rozejrzeć. Jeżeli ktoś podejmuje współprace ze wszystkimi, nie patrząc co mają w swojej ofercie i co nam oferują tylko zgadzamy się na ich zasady to jesteśmy uzależnieni od nich, nie od siebie. Musimy się podporządkować i posty napisać w tych a nie innych dniach. Aaa .. i najważniejsze - nie neguję współprac, a mój post ma na celu wytłumaczyć, że nie każde współprace są dobre, że największą korzyść mają firmy, a branie 'co popadnie' to nic dobrego. Ach, no i jeszcze jedno: to Twoje decyzje czy współpracujesz z kim i czy zgadzam się na jakieś zasady. 2-4 współprace to wcale nic złego, ale 10 - bym polemizowała. 

Mniej więcej teraz możecie się domyślić dlaczego ja wszystkie współprace odrzucam. Ja chcę być zależna tylko od siebie, nie od narzucanych mi trendów i tematów. Jeżeli nie chce wrzucać linka do danej stylizacji/przedmiotu to tego nie robię. Piszę na tematy, które mnie interesują i które chce poruszyć, a przede wszystkim żadne posty mnie nie gonią. 

Jeżeli kogoś uraziłam jakimś słowem - nie bierz wszystkiego do siebie. Po prostu przeczytaj to z przymrużeniem oka ☺

A Ty, jakie masz zdanie na temat współprac?

Źródło zdjęć: pixabay


"Nikt nie jest tak stary, by nie mógł się jeszcze czegoś nowego nauczyć."

51 komentarzy:

  1. I nie zmieniaj tego! Stawiaj na siebie, na to co TY chcesz pisać. I powiem jedno - o wiele bardziej interesują mnie blogi, których blogerki poruszają jakieś tematy, na które się wypowiadają, z ich postów wynika jakaś refleksja. Kiedy wchodzę na jakiegoś bloga i widzę, że każdy post dotyczy tylko i wyłącznie promowania danej firmy to odechciewa mi się czytać.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tak jest :)
      Co innego jak ktoś ma 2-3 współprace i naprawdę skupia się na nich, a co innego jak ktoś bierze co popadnie i nawet nie wie co z czym się 'je' :)

      Usuń
  2. Cóż. Ja się z Tobą zgadzam. Kiedyś zastanawiałam się nawet czy o tym nie napisać.. ale tylko wspominałam w kilku postach. Osobiście uważam, ze blogi oparte w większości na tzw darmoszce nie są wiarygodne... no nie są. :( Z drugiej strony powiedz mi... co łatwiej zdobyć kilkanaście jednorazowych współprac czy jedną dwie stałe, za którymi ida konkretne pieniądze PIENIĄDZE a nie darmoszka? Co jest bardziej wartościowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jeśli ktoś skupi się na jednej/dwóch współpracach to będą one konkretne. A wraz z tym zawsze możemy domagać się więcej od firm. Mało tego, nasz blog będzie konkretny i wartościowy, a nie darmocha i promowanie wszystkiego jak popadnie :)

      Usuń
  3. W swoim blogowym, krótkim życiu zawarłam dwie jednorazowe współprace, ale nie żałuje tego. W 100 procentach się z Tobą zgadzam. Nie mam ochoty na czytanie nudnych postów sponsorowanych. Zdecydowanie wolę takie jak twoje. Masz świetnego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację - jeśli blogger podejmuje się jakiejś współpracy powinna to być taka współpraca i takie produkty, które rzeczywiście go interesują, wiążą się z jego zainteresowaniami, pasjami a nie tak jak napisałaś "bo coś jest modne". Przyjemnie jest jeśli blog zostanie dostrzeżony przez firmę, która proponuje współpracę, ale jeśli proponowane produkty nas nie interesują lub nie mamy o nich pojęcia, to nie ma sensu podejmować się tej współpracy - taki post rzeczywiście nie jest wiarygodny. Do mnie pisały i czasem napiszą przeróżne firmy i niejednokrotnie odmówiłam - nie będę pisać np. o karmie dla psów, zupach z proszku, czy też owocowych jogurtach jeśli tego nie jem, nie używam (co z tego, że tato czasem zje owocowy jogurt) i nie mam psa, bo to nie ma sensu. Mam na siłę chwalić coś co nie pojawia się w moim domu? ;)
    Jeśli już podejmujemy się współpracy powinniśmy pamiętać o równowadze - tym aby nie wszystkie posty, które publikujemy były sponsorowane. Blog przede wszystkim powinien być prowadzony z pasji i przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo podoba mi się Twoje podejście. Nie powinniśmy niczego robić na siłę, a przede wszystkim nie powinniśmy promować rzeczy, które nie występują w naszym życiu.. a to, że raz wystąpią to nie jest wiarygodne. Dzięki za tak obszerny komentarz :)

      Usuń
    2. Kiedyś zastanawiałam się dlaczego bloggerzy kulinarni, tacy których blog jest stricie związany z kuchnią, promują u siebie kapsułki to prania itp. Potem sobie odpowiedziałam... dla mnie to trochę "dziwne". A najgorsze są takie współprace, kiedy nie możesz skrytykować danego produktu i firma każe Ci usuwać taki post. To już nie współpraca a jakiś reżim... albo nie wiem jak to inaczej nazwać. Nie można mieć własnego zdania. To jeśli firmie tak zalezy na pozytywnej opinii, to niech jej pracownicy sami wychwalają te produkty - chociaż chyba wychwalają. Pamiętam jak na blogach "anonimy" zachwalali Monte Snack... co to był za SPAM :P

      Usuń
  5. I ja się zgadzam, Współprace są ciekawym aspektem, ale tak jak mówisz- branie wszystkiego jak leci nie jest tak do końca super sprawą. Moim zdaniem po pierwsze jest to uzależnianie siebie, swojego bloga i tego "naszego kawałka podłogi" od innych osób, a po drugie stawia pod znakiem zapytania naszą wiarygodność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, współpraca jedna czy dwie ale konkretne zdecydowanie lepiej wyglądają i są wartościowe. A przede wszystkim zarówno firma jak i my jesteśmy wiarygodni :)

      Usuń
  6. Wiele jest takich "promatorek i promatorów", ale wolę nie zagłębiać się w ten temat. Poklikaj w linki i zajrzyj do mnie jest naciąganą reklamą, którą wolę omijać.
    Współprace są potrzebne bo przez to się rozwijamy, ale nie można przesadzić. 1-2 wystarczą. Blogi, tak jak piszesz, mają być przede wszystkim o nas. To jest ważne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie jest dostawać darmowe ubrania,buty i kosmetyki ale nie za wszelką cenę ☺
    Sama otrzymałam kiedyś ofertę współpracy na warunkach z których wynikało że praktycznie co drugi post miałby dotyczyć tej firmy.
    Za współpracę podziękowałam😁
    To jest mój blog,ja tu rządze i nikt mi nie będzie dyktował niczego😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest! ☺
      Ja dostałam takiego e-maila w którym firma nakazała mi wstawiać zdjęcia, do nich linki a treść ma być pisana w j. angielskim .. no hej, to mój blog i to ja decyduje jak pisze i co wstawiam :)

      Usuń
  8. Oczywiście ,że nie wszystkie współprace są dobre ale każdy uczy sie na błędach. Prowadzę blog modowy i współpraca z niektórymi sklepami internetowymi pomaga mi stworzyć stylizacje jakie chcę i wybieram tylko produkty które najbardziej mi się podobają.Nie jest prawdą, że posty muszą ukazywać się w terminach wskazanych przez te sklepy.Osoby ,które nie prowadzą blogu o takiej tematyce nie mają pojęcia jak kosztowne jest prowadzenie takiego bloga regularnie i bez współpracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda współpraca zawierana jest na innych zasadach zależnych od firmy, a nie od blogera. Poza tym nie chodzi głównie o zawarcie współprac modowych i dla jasności nigdzie nie napisałam, że prowadzenie takiego bloga jest bardzo łatwe i nie wymaga pracy, absolutnie. Każdy blog wymaga pracy, wytrwałości i systematyczności. Post napisany jest, ponieważ nie raz dostałam e-maila z ofertą współpracy, ostatnio dana firma w treści napisała co mam robić jeśli zgodzę się na współpracę. Wstawiać zdjęcia wybranych przez siebie (proponowanych) ubrań, do tego linki i treść ma być w j. angielskim. Więc dlaczego dla takiej współpracy mam zmieniać język prowadzonego bloga albo jego treść? Mam nadzieję, że wiesz o co chodzi :) Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Dla niektórych blog jest źródłem dochodu, czasami jedynego ;) Ja nie zamierzam nikogo potępiać, każdy działa i prowadzi swoją stronę według własnych zasad ;) A jak nie odpowiadają mi zamieszczane na nim treści to najzwyczajniej go nie czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce za każdym razem prostować komentarzy. Czy ja napisałam, że czytam takie blogi? Nigdzie. Jedyne co napisałam to to, że spotykam się z blogami które opierają się wyłącznie na współpracach, promowaniu danych firm a post goni post. Temat wpisu to moje POGLĄDY i moje prywatne zdanie na temat współprac ;) Jeżeli Tobie, Basi, Kasi, Asi i każdej kolejnej blogerce nie przeszkadzają współprace to jest wasz wybór i wasze miejsce w sieci :)

      Usuń
  10. Bardzo przykro się patrzy jak bloger się nie szanuje i za 50 zł jest w stanie umieścić wpis sponsorowany :( ja tam sama żądzę na swoim blogu i piszę o tym o czym chce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz absolutną rację. Blogger powinien budować również swoją markę ale nie osiągnie tego celu jeśli na jego blogu pojawiają się wyłącznie teksty sponsorowane. O wynagrodzeniu to już po prostu brak słów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację. Ja zgadzam się na współprace, których warunki rzeczywiście mi odpowiadają i na produkty, które faktycznie chciałabym testować, a nie biorę wszystko to co dają, byle za darmo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Współprace powinny być dopełnieniem bloga, ale niestety teraz powstaje coraz więcej blogów, które są prowadzone nie z pasji pisania i dzielenia się swoim światem / talentami, a jedynie dla gadżetów płynących z takich współprac.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja również zgadzam się na te wspołprace które rzeczywiscie są dla mnie ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  15. Dokładnie :) Ja osobiście należę tylko do społeczności, w której nie wymaga się w ogóle zamieszczania informacji na blogu - jeśli chcę - sama je dodaję i recenzuję produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właściwie się z Tobą zgadzam. Jasne, może fajnie jest dodatkowo skorzystać na tym, że robi się coś, co się lubi, czyli pisze bloga, a przy tym można dostać coś w gratisie w zamian za napisaniu kilku słów na ten temat, ale wszystko ma swoje granice. Post o jakiejś firmie czy produkcie raz na jakiś czas nie razi tak bardzo w oczy, jak pięć takich postów po kolei, no chyba, że ktoś ma bloga specjalnie w tym celu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, współprace trzeba selekcjonować, żeby pozostać autentycznym. Ale niestety teraz wiele osób prowadzi, bądź zakłada bloga właśnie dla giftów :/

    OdpowiedzUsuń
  18. A najgorsze jest, że to blogi, które istnieją tylko dla darmoszek, najlepiej sobie radzą i mają najwięcej współprac :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie mam wielu współprac nawet kilka płatnych odmówiłam, dlaczego? Bo nie odpowiadały mi warunki. Tydzień na recenzje? Bez przesady... Ja każdy produkt mogę opisać minimum po miesiącu stosowania i to jak faktycznie się spisał. A nie że coś dostaje to same ochy i achy... Często firma sama rezygnuje jeśli im podaję swoje zasady. To mój blog i to ja decyduje co na nim się pojawi a co nie. Dlatego czasami wrzucam jakiś przepis lub też choćby wypadek zmywaczem. W kwestii mojej osoby, szczerze? Nie opisuje na blogu bo o tak 90% nikt tego nie przeczyta usłyszę jedynie "fajnie się dowiedzieć czegoś o tobie..." I oczywiście wklejanie linków do siebie lub proszenie o klikanie w danym wpisie. Te dwie rzeczy bardzo mnie irytują, a w zasadzie 3 (jak ktoś nie czyta, gdy ktoś wkleja link i jak proszą o klikanie) ja zawsze pomagam innym jak mają taką współpracę, ale chciałbym aby czytelnicy docenili trud mojej pracy, a nie robili sobie reklamę u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie najbardziej śmieszą tak zwane listy życzeń z linkami :)
    -> mój blog <-

    OdpowiedzUsuń
  21. Racja, kilka współprac - jak najbardziej, ale jak cały czas pokazują się takie posty to coś tu nie gra.

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Wolałabym na blogach przeglądać ciekawe współprace z dobrymi markami, teraz wydaje mi się, że większosć blogów współpracuje z tymi najgorszymi chińskimi sklepami z ciuchami, byle tylko dostać nową koszulkę za darmoszkę, trochę to straszne

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam tylko 2 współpracę i uznałam, że to mi starczy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja współpracowałam z kilkoma świetnymi firmami☺

    OdpowiedzUsuń
  25. Rzadko kto odważa się napisać coś na temat współprac i cenię Ciebie za to, że postanowiłaś wyrazić swoje zdanie. Jeżeli chodzi o mnie, to nawet nie miałabym czasu na nawiązanie jednej czy dwóch współprac. Trzeba siebie szanować..

    OdpowiedzUsuń
  26. Póki pisze się faktycznie prawdziwie to nie mam nic przeciwko współpracom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, ja też nie mam nic przeciwko współpracom, jeżeli są pisane prawdziwie, szczerze i co najważniejsze ma się swoje zasady to jest okej.
      Cytat fajny! Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Twój blog, Twoje zasady. Tak trzymaj! :) Zgadzam się z tym, co napisałaś, kilka współprac jest ok, ale cała masa to przesada.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie mam nic przeciwko współpracom, ale wszystko musi być w granicach zdrowego rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjęłaś mi to z ust. Można współpracować, ale "z głową". :-)

      Usuń
  29. I do mnie czasem nadchodzą takie wiadomości z propozycją współpracy. Początkowo czytałam je dokładnie i z niemałym zdumieniem, ale uodporniłam się - jak na razie. Jeśli ktoś ma taką potrzebę to proszę bardzo - niech sobie współpracuje, ale osobiście cenię sobie luz i sama chcę decydować o treści na blogu. A gdybym miała współpracować - to nie byłby już ten sam blog.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja nie mam nic przeciwko współpracom :)

    OdpowiedzUsuń
  31. a ja współpracuję, praktycznie każdy wpis o ciuchach i dosłownie - firma goni firmę :). Ale nie robię tego tylko dla siebie, bo większość ubrań dodaję do pobliskiego domu dziecka

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie mam nic przeciwko współpracom. Dwie czy trzy to nic złego, ale 10 to faktycznie gruba przesada (moim zdaniem). Fajnie jest też, jeśli współprace są w pewien sposób dopasowane do bloga. Jeśli ktoś pisze tylko o modzie, to bez sensu, żeby wciskał tam jakiś wpis o gadżetach technologicznych, książkach itp. :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Mądre słowa, a ja do współprac nic nie mam. Sama mam kilka za sobą, ale staram się je selekcjonować. Biorę to co uważam godne polecenia, nigdy nie zgadzam się na coś w ciemno. Czasem rozmowy trwają kilka tygodni zanim na coś się zdecyduję.
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  34. ja myslę, że każdy robi to na co pozwala mu jego sumienie, jedni nie biora wspolprac, inni przeciwnie. Natomiast ganienie kogos za to ze wspolpracuje dla mnie nie ma sensu. Jesteśmy chyba dorosłymi ludzmi :) Choc powiem Ci ze raz widzialam wspolprace na zasadzie recenzji papieru toaletowego, serio. Innym razem woreczki do smieci :) Dla mnie to za duzo ale nikogo nie chce krytykowac, to kazdego wybór osobisty.

    OdpowiedzUsuń
  35. Podoba mi się Twoje podejście. :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Współprace także narzucają konkretne tematy, które nie zawsze są spójne z tematyką bloga. Masz rację i podpisuję się także pod tym, co napisałaś :)

    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Powiem tak ja współpracuje z firmami nie po to aby miec cos za darmoche ale bo chce cos reklamowac recenzowac i sprawdzac bo w sumie kady blog jest o czyms twój jest na wszystkie tematy traktujesz go opisowo inni trzymaja sie tylko kosmetyków lub książek i sa Ci fashion bloger :D Ale kazdy blog czy z kosmetykami czy z ksiązkami ma współpace. Tylko, ze kazdy ma co innego, ja mam "ciuchy" ona ma kosmetyki a inny ksiązki za "darmoche". Wszystko jezeli jest robione z umiarem i sensem jest w porządku, grunt to znac granice i nie przesadzić :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/09/bordowy-set-od-zafulcom.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem o co ci chodzi :)
      Opisując współprace "co popadnie" to brać współprace np. o tematyce zupełnie innej niż Twój blog, który jest prowadzony przez 3 lata w tematyce modowej. A nagle masz wpis na temat np. masła.. co to ma do mody? Chyba jedynie kolor opakowania :D rozumiesz? :D

      Usuń
  38. Szczególnie te chińskie, z początku przyjmowałam, chińskie teraz odrzucam, bo niestety dwie z 10 rzeczy ubrałam, jakość loteria, ale ogólnie nie uważam tego za nic złego, każdy ma z tego pożytek

    OdpowiedzUsuń

Ciesze się, że mogę Cie gościć,
a Twoja obecność jest dla mnie motywacją do dalszego działania.
Zawsze staram się odwiedzam swoich czytelników.
Jeżeli zaobserwujesz - poinformuj mnie o tym.

Czasami mam zaległości ale wszystkie nadrabiam.