31 maj 2017

Mój pierwszy lot samolotem - czy strach ma wielkie oczy?


Witajcie!
Co prawda jakiś czas temu miałam zacząć serię o Wielkiej Brytanii, jednak zanim zacznę chciałam przedstawić Wam moje przeżycia na temat pierwszego lotu samolotem. Potem mogę rozpisać się o życiu w Anglii, zwiedzaniu różnych miast i ogólnie o kulturze tutaj. Jeżeli jesteście ciekawi to zostańcie dłużej! A tym czasem łapcie coś do picia i czytajcie :)

Może przejdę do tego jaką linią lotniczką leciałam i jakie mam odczucia na ten temat. A więc linię lotniczką, którą wybrałam to Wizzair - dlaczego? Głównym powodem była lokalizacja lotniska, do którego tak czy siak musiałam dojechać ok. 100 km, Jednak to najbliższe lotnisko od mojego miasta w Polsce, a tam niestety przewoźnikiem jest linia Wizzair. Drugim powodem są dobre opinie od znajomych i rodziny. Praktycznie nie było osoby, która by sobie ich nie zachwalał. A jak jest ze mną? Oczywiście wiele się nie zmienia. Obsługa ich strony jest bardzo prosta i konkretna. Jedynym i najważniejszym minusem jest brak możliwości zmian pasażera bez dzwonienia do nich - co wiąże się jednak z kosztami. Jednak poza tą sprawą wszystko jest w porządku. Choć nie wiem jak jest w innych liniach. Sama obsługa samolotu bardzo miła i przyjazna.



A więc jak lot? Jako że był to mój pierwszy lot samolotem, więc sama odprawa na lotnisku wydała mi się dosyć straszna. Koniec z końców taka nie była. Obsługa na lotnisku bardzo miła, co naprawdę mnie zaskoczyło. Wiecznie uśmiechnięci bez min jak na pogrzeb - dzięki czemu rozluźniłam się jeszcze bardziej. Później już samo czekanie aż będziemy mogli wejść na pokład. Wtedy stres złapał mnie chyba najbardziej, a jak nadeszła chwila wejścia to w ogóle zrobiło mi się słabo. Jako że tej nocy (bo lot miałam o 06:00) był straszny mróz to samolot był cały oszroniony - co spowodowało 10-15 minutowe opóźnienie. Odczekaliśmy swoje i nagle samolot rusza.. wtedy odeszły wszystkie stresy, ale samo wzbijanie się do góry było nieco straszne. Musiałam zamykać oczy bo miałam odruchy wymiotne. Potem lot w chmurach co było najlepszą chwilą i jednocześnie widoki tych chmur były przecudowne. Sam lot przyjemny i nudny (bez jednego incydentu - o tym niżej). Lądowanie spokojne, odprawa na Angielskim lotnisku bardzo sprawna. Potem dotarcie do maszyn z biletami i czekanie na autobus :)


INCYDENT: tutaj proszę również wszystkie osoby, które kiedykolwiek leciały czy zamierzają latać samolotem - kiedykolwiek - o zachowanie kultury, gdyż nikt nie leci sam. Do czego zmierzam? Do tego, że mój lot był chyba lotem kluczowym bo w samolocie nie było ani jednego, wolego miejsca. Więc wraz ze mną siedziały jeszcze dwie osoby. Z racji, że ja siedziałam na środku to chyba z tego wszystkiego miałam najgorzej. Pan po prawej praktycznie przespał cały lot i był dosyć spokojny i kulturalny. Za to pani z lewej strony przegięła chyba wszystko co mogło mnie spotkać tego dnia. W samolocie jak to bywa jest kafejka, dostępne jedzenie, napoje i do tego wszystkiego wlicza się alkohol. Więc kobieta, która siedziała obok mnie wypiła 5 butelek wina, mimo że te butelki są dosyć małe to jednak sam smród po ich wypiciu był okropny.. chyba każdy z nas może się domyślić jak śmierdziało - jakby ktoś totalnie pijany siedział obok i wydychał ten smród. Język już jej się plątał a w samolocie było mega duszno.. jedno wino można wypić, ale żeby AŻ pięć buteleczek? Jakiś limit powinien zobowiązywać. 

A więc Kochani - kultura osobista przede wszystkim! Jednak sam w sobie lot nie był straszny. Dosyć przyjemny, nudny ale z pięknymi widokami na niebo i ziemie! :) 


Lecieliście kiedykolwiek samolotem? Jak wspominacie lot? 
Mieliście jakieś nieprzyjemne sytuację podobną do mojej? 



"Ucz się podróżować. Podróż to nauka."

126 komentarzy:

  1. Ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem i troszkę się obawiam własnie jakiś odruchów wymiotnych, ale widoki z samolotu są przepiękne i chciałabym je kiedyś zobaczyć na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy ma takie odruchy, więc spokojnie! Może akurat Tobie się poszczęści:*

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam okazji lecieć samolotem

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zliczę ile razy latałam już samolotem i przemierzyłam ocean. Jednak nigdy nie zapomnę swojego pierwszego lotu <3
    Odnośnie picia win w samolocie moim zdaniem powinno być to zabronione tak jak palenie papierosów. Nie wszyscy mają ochotę wąchać opary alkoholu, a jednak przestrzeń w samolocie między pasażerami nie jest duża ;o
    Pozdrawiam i życzę dalszych udanych podróży !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam, że powinno być zabronione. Palenie z tego co wiem, jest zabronione więc z alkoholem powinno być tak samo! :)

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem, ale mam nadzieję, że niedługo polecę. Od kiedy pamiętam, marzy mi się lot samolotem. Trochę właśnie boje się startowania i wzbijanie się do góry.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie leciałam samolotem... aż nabrałam ochoty! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedługo będę ponownie lecieć :D pierwszy raz był straszny ale ogólnie sam lot mi się spodobał :D

      Usuń
  6. hahahah ja i tak bym się mega bała i nie wsiadłabym :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/dark-blue-jacket.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Leciałam w tamtym roku do Anglii ;p oj też troszkę miałam stracha ale spodobało mi się i teraz mi się marzy następny lot :D Najgorsze jest poczucie, że już nic nie zależy od nas, że już siedzimy i jesteśmy w powietrzu :D Pani obok bez komentarza już nie mogła wytrzymać? Chyba, że aż tak się stresowała eh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie tak jak ja -chętnie polecę jeszcze :) chociaż tak czy siak we wrześniu mam już zaplanowany lot, tak chętnie wybrałabym się już na dniach :P
      Stresowała? Watpię, zwłaszcza że to nie był jej pierwszy lot

      Usuń
  8. Ja jeszcze samolotem nie leciałam i przyznaję, że niezbyt mnie do tego ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę! Ja jeszcze nie leciałam samolotem, ale nie mogę się doczekać mojego pierwszego lotu. :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś przeżyła go bez zbędnych komplikacji i złego samopoczucia!

      Usuń
  10. Latanie nie jest złe, ale towarzystwo bywa męczące. Z moich doświadczeń wynika, że najlepiej siedzi się obok faceta, który do bólu zajęty jest pracą lub spaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze przed lotem tłumaczę sobie że jest to najbezpieczniejszy środek transportu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też tak narzeczony zawsze powtarza :D

      Usuń
  12. Nie miałam jeszcze okazji lecieć samolotem, ale z chęcią spróbowałabym czegoś nowego :)
    Pozdrawiam!

    klaudia-niescioruk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jeszcze nie leciałam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam latać samolotem ;) i mam nadzieję że w tym roku znowu gdzieś polecę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jeszcze nie miałam okazji lecieć samolotem :) ale chciałbym zobaczyć jak to jest :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi robi się słabo na samą myśl o wzbiciu się w powietrze. Chciałabym zobaczyć niebo z drugiej strony, ale tak się boję, że chyba pozostają mi zdjęcia. Nawiązując jeszcze do wina. Ostatnio głośna jest sprawa Magdaleny Żuk i gdzies tam czytałam, że nie pozwolili jej w Egipcie wejść do samolotu, bo sprawiała wrażenie pijanej... czyli w samolocie można się upić, a wejść do niego pijanym już nie... taki paradoks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda. Nie można wejść do samolotu jak się jest pod wpływem, ale w samolocie alkohol jest jak najbardziej dozwolony.. dla mnie też jest to absurdem, ale tutaj wychodzi, że takie linie lotnicze zarabiają na tym b. dobrze. Zwłaszcza, że ceny za jedzenie, napoje i alkohol są dosyć duże..

      Usuń
  17. Po raz pierwszy samolotem leciałam na pogrzeb mojego taty i byłam zbyt przejęta osobistą sytuacją aby sie bać :-) W tej chwili latanie to już rutyna, przyznam ,że najbardziej drażni mnie czekanie na lotnisku. Co do alkoholu podawanego w samolocie , uważam że powinien być wycofany. Tyle było już różnych, nieprzyjemnych sytuacji lub nawet przymusowych lądowań dzięki pijanym osobom iż powinno się coś z tym zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdziekolwiek się nie czeka, to zawsze bywa drażniące..
      A co do alkoholu, owszem - jestem za jego wycofaniem!

      Usuń
  18. Trafił CI się współpasażer w piekła rodem.... można tylko współczuć! W sumie ta kobieta zepsuła CI lot... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. może nie do końca :)
      Lot był fajny, dosyć spokojny i widoki miałam dobre - dziękuję Bogu, że przy oknie siedział mężczyzna przynajmniej spoglądając przez okno nie musiałam wdychać tego smrodu :D

      Usuń
  19. Uuu, nie zazdroszczę siedzenia obok tej pani... Ja samolotem nigdy nie leciałam i wiem, że strasznie bym się bała :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój pierwszy raz był świetny! Ja leciałam Lufthansą. Z tego co wiem w praktycznie każdych liniach trzeba płacić za zmiane danych pasażera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I za to też nieźle zarabiają .. :/

      Usuń
  21. Jeszcze nie miałam okazji latania, ale trochę mnie przeraża wysokość, mam problem z połączeniem drabina + 1 metr do góry ;) Lot to inny efekt, ale stres pewnie by był.
    Nie znoszę braku kultury, mnie byłoby wstyd tak się zachowywać, dziwne, że niektórzy nie mają poczucia wstydu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, inny efekt i ogólnie nie ma zlituj. ALe jednak samolot to najbezpieczniejszy transport, zwłaszcza jak się ma do przemierzenia nie mały dystans :D

      Usuń
  22. ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem ale kiedyś to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię podróże samolotem, chociaż przeważnie staram się cały lot przespać :P szybko zaczyna mi się nudzić siedzenie w jednym miejscu ;P
    współczuję takiej pasażerki- piecie wina jest okej. Nawet 5 butelek. Ale na wszystko jest odpowiedni czas i miejsce. A samolot na pewno się do tych właściwych miejsce nie zalicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogłam spać, nie wiem czy to z faktu że to mój pierwszy lot, czy to fakt że odechciało mi się spać w końcu nie spałam dzień i całą noc :D ale ogólnie ciekawiły mnie też widoki :D

      Usuń
  24. Nigdy w życiu nie latałam </3 Ale czeka mnie to za jakiś czas i cholernie się boje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie lecisz?
      Nie bój się! Strasznie nie jest :) Właściwie w samolocie powinien stres odpuścić, a przynajmniej w momencie jak wyrównacie lot :*

      Usuń
  25. Leciałam i bym jeszcze sobie gdzieś poleciała;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja bardzo się bałam pierwszego lotu samolotem, ale było bardzo fajnie i jest to niesamowite przeżycie. :) W lipcu będę leciała drugi raz i już nie mogę się doczekać. :)

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Latam już od bardzo dawna w okresie wakacyjnym i uwielbiam taki sposób podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  28. 18go czerwca lecimy do Budapesztu własnie z Wizairr i to będzie nasz trzeci, ale pierwszy lot z tą linią lotnicza. Wiem o czym piszesz w wątku o kulturze, bo lecac do Włoch w ubiegłym roku mogę szczerze powiedzieć, że 60% samolotu była nietrzeźwa, a lot był w godzinie nocnej...do tego ciągła kolejka do Wc i kilka turbulencji, które blokowały możliwość wstawania do toalety. To była masakra patrzeć na ten komiczny obrazek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turbulencje same w sobie jakoś straszne nie są zwłaszcza jeżeli są niewielkie. ALe taki widok i takie kolejki do wc to już przegięcie. Mam nadzieję, że ten czerwcowy lot będziecie wspominać dobrze :*

      Usuń
  29. Nigdy jeszcze nie leciałam samolotem, chociaż przyznaję, że chciałabym - zawsze nowe przeżycie. :) W tym roku będę mieć okazję, a co z tego wyjdzie, cóż, zobaczymy. ;)
    Pozdrawiam!
    Haniko

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam za sobą już pierwszy lot samolotem, który bardzo mi się spodobał i mam nadzieję, że będę miała okazję jeszcze kiedyś skorzystać z samolotu. Dla mnie najnudniejsze było chyba czekanie na lotnisku. Czas ciągnął się straszliwie. Niemiło wspominam też startowanie i lądowanie, z czego najgorsze było chyba to drugie. :)
    Pozdrawiam

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja całe szczęście długo nie musiałam czekać, zwłaszcza że byłam przed samym zamknięciem bramki, potem przejście przez bramę, do budki i na poczekalnie a potem strzeliło mi szybko :)
      Dobrze, że ja nie miałam źle. Bo np. mój brat przyleciał wczoraj i mówił, że lądowanie było tragiczne :D

      Usuń
  31. Jeszcze nigdy nie leciałam i miałam to zrobić w te wakacje, ale jednak wolę pociąg. Jadę do Warszawy i planuję tam zrobic duże zakupy, a niestety w samolocie nie przewiozę wielu kosmetyków przez np. zbyt duży rozmiar czy zawartość.
    Współczuję takiego nieprzyjemnego incydentu i nie wiem jak można się tak zachować lecąc samolotem :o Rozumiem, że można wypić lampkę, max 2, ale 5 butelek to już przesada w miejscu publicznym. Jestem ciekawa jak tam poszła tej pani dalsza podróż haha:p
    MOJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG
    MÓJ INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa no to faktycznie kiepski wybór byłby, bo przewieźć zbyt wiele byś nie mogła. Chociaż powiem Ci, że bardzo dawno jechałam pociągiem i chętnie bym gdzieś wyruszyła :D
      Akurat Pani z Lotniska nie miała daleko i chyba nawet ktoś ją odebrał :D

      Usuń
  32. Nie leciałam jeszcze nigdy samolotem, chciałabym ale okropnie się boję. Konkretnie tego że będzie mi niedobrze czy coś w tym stylu :) mam nadzieję że wkrótce się odważę :) a co do Pani od wina, może miała stracha i chciała go zapić hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, nawet nie wiesz jak bardzo. Ale ciągle słyszałam, ze ktoś ze znajomych leciał, pytałam jak lot jak przeżycia i czy jest straszne więc w końcu się uspokoiłam. I tak jak mówię, stres mnie złapał ale w momencie wyrównania lotu było już tylko lepiej ♥
      Nie wiem co było z nią nie tak, ale wiem, że to nie była jej pierwsza podróż samolotem bo lata co najmniej raz na dwa miesiąca :/

      Usuń
  33. Nigdy nie leciałam, ale mam nadzieje, że kiedyś polecę. Trochę się boje, ale w życiu chciałabym spróbować wszystkiego!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja leciałam do Bułgarii i z powrotem. Całe szczęście siedziałam wśród znajomych, więc takiego niemiłego incydentu udało mi się uniknąć. Za to w lipcu lecę do Anglii, tylko z narzeczonym, więc siłą rzeczy, któreś z nas będzie musiało siedzieć obok obcej osoby. Zobaczymy jak to będzie :) ale szczerze współczuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że niekoniecznie. Mój narzeczony jak leciał to miał dwa miesjca obok siebie wolne. Ja za to leciałam w takim okresie że ludzie wracali z urlopów, wesel, komunii itd i mój lot był przepłniony. Nie było wolnego miejsca, za to u niego było go aż do bólu. W lipcu jako iż pierwszy wakacyjny miesiąc może być tych ludzi dużo :/

      Usuń
  35. Ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem :) Mam nadzieję, że to jest przede mną :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja od pierwszego razu to polubiłam, na luzie i spokojnie :) ALe statek o nieeeee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, aż tak źle?
      Ja raz w życiu płynęłam statkiem - cała podróż pełno w spodniach :D tak się cholernie bałam, że odpuściłam :D

      Usuń
  37. Doskonale pamiętam swój pierwszy lot- świetne przeżycie! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam lęk wysokości, ale lot samolotem nie był dla mnie straszny - świetne uczucie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja jeszcze niestety nigdy nie leciałam :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja jeszcze nie leciałam, ale mnie chyba najbardziej ta odprawa stresuje, w sumie nie wiem czemu ... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w Polsce odprawa jest bardzo przyjemna i miła a ludzie - naprawdę kulturalni i przyjaźni :) a przynajmniej nie spotkałam się z kimś kto byłby niemiły. Nie wiem jak w innych krajach, ale będę miała okazję sprawdzić :P

      Usuń
  41. Oj, kiedy to było ... pierwszy lot samolotem. Stresowałam się wszystkim! Oczywiście niepotrzebnie. Za którymś razem zupełnie mi przeszło. No może z wyjątkiem tego, jacy sąsiedzi mi się trafią :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi po pierwszym locie przeszedł strach na prawie wszystko. Pasażerów jako tako też się nie boję, 2h to nie dużo - więc jakoś wytrwam. ALe jakbym miała lecieć dłużej, to nie wiem czy dałabym radę..

      Usuń
  42. Nie miałam jeszcze okazji podróżować samolotem, ale słyszałam wiele opowieści. Mimo to mam wielką ochotę na taką podróż!

    OdpowiedzUsuń
  43. Samolotem leciałam ostatnio chyba 10 lat temu :D Nic już tego nie pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie leciałam samolotem, ale bardzo bym chciała :D Oczywiście z pominięciem takich przygód jak Ty miałaś z tą panią gustującą w winach, ale na to już się raczej nie ma wpływu. ^^

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem. Chciałabym tego doświadczyć :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  46. najgorszy jest start a potem to już jest cudownie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! pierwszy raz miałam takie samo odczucie :D

      Usuń
  47. W lutym miałam swój pierwszy raz. Bardzo się tego bałam, bo mam lęk wysokości, ale spodobało mi się to na tyle, że nie mogę się już doczekać kolejnych razy :)

    OdpowiedzUsuń
  48. co do miłośniczki wina... cóż alkoholowa choroba cechuje się nieumiarkowaniem w piciu... no bo czym innym tłumaczyć taką ilość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czym innym, ale jestem za zlikwidowaniem alkoholu w samolotach

      Usuń
  49. Nie leciałam nigdy samolotem, ale mam wrażenie, że strach ładnie by mnie opanował w trakcie takiej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja nie mam zamiaru nigdzie lecieć samolotem chociaż nie wiem skąd się bierze ten strach u większości przecież właśnie w powietrzu wypadków najmniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z takim podejściem weszłam na pokład - samolot jako najbezpieczniejszy transport :)

      Usuń
  51. Ja pierwszy raz leciałam jakoś ponad rok temu i było to straszne doświadczenie haha :D Zrobiło mi się bardzo ciężko na sercu, pękała mi głowa i jakoś strasznie przeżyłam zmiany ciśnienia. Myślałam, że już nigdy nie wsiądę na pokład samolotu, ale po locie powrotnym zmieniłam zdanie, bo nie było już tak źle. Od tego czasu zaliczyłam już 19 lotów i koooocham latać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to faktycznie nieprzyjemnie :/
      Ale dobrze, że powrót był o wiele wiele lepszy :*

      Usuń
  52. Nigdy jeszcze nie leciałam samolotem... :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Jak pierwszy raz leciałam samolotem miałam około 8 lat i było to dla mnie wielkie przezycie :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja już kilka razy podróżowałam Wizzair'em, ale chyba wolę RyanAir, bo można tam większe bagaże podręczne miec, a nawet dwa. ;) Pisz szybciutko o Wielkiej Brytanii, bo bardzo ją lubię! <3
    http://justlittlewhiner.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dzisiaj pojawi się wpis, ale jeszcze się zastanawiam jaki :D ;*

      Usuń
  55. Ja też się nudzę w samolocie;) I współczuję, że akurat obok Ciebie musiała być ta pani z winem... mało komfortowa sytuacja...

    OdpowiedzUsuń
  56. Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem, ale za jakiś czas się wybieram, więc te informacje mi się przydadzą :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  57. Najgorsze jest chyba przytykanie uszu, bardzo tego nie lubię :D Resztę da się przeżyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie tak źle z tym nie miałam, przytkało mi tylko na starcie a potem już elegancko :D

      Usuń
  58. Ja jeszcze nie leciałam samolotem :P

    OdpowiedzUsuń
  59. Uwielbiam podróże, dlatego też wybrałam turystykę jako kierunek mojej szkoły.
    Leciałam raz samolotem, tym samym, co Ty. Strasznie się bałam, ale oczywiście nie było czego :)
    Chyba nie wytrzymałabym przy takiej kobiecie, ohyda :(

    OdpowiedzUsuń
  60. 5 butelek? Takich ludzi nie powinno się samolotami przewozić, kto pozwala tyle pić w samolotach. Pierwszy lot samolotem jeszcze przede mną, ale wygląda na to, że pierwszy mój lot będzie długodystansowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja całe szczęście długo nie musiałam lecieć jako pierwszy lot chyba dobrze, że to tylko 2h 30min :D gdzie się wybierasz?

      Usuń
  61. Ja leciałam samolotem już chyba z setkę razy i zdecydowanie jest to mój ulubiony środek transportu :) Faktycznie, widoki są niesamowite!
    Pozdrawiam :*
    Natforart klik

    OdpowiedzUsuń
  62. Mój pierwszy lot samolotem byl 9 lat temu i normalnie to znioslam, bez jakis atrakcji czy klopotow. I juz tyle samo lat mieszkam w Irlandii wiec nawet nie jestem w stanie zliczyc ile razy lecialam samolotem ( okolo 30 ) ale nigdy sie nie stresowalam i traktuje loty jako mozna powiedziec codziennosc hehe. Żeby nie stac w kolejkach, zawsze z mezem wykupujemy miejsce i priorytet a w samolocie ogladam filmy na Ipadzie lub w cos tam pogram by lot szybko minal. A Anglicy jak i Irlandczycy bardzo lubia nie tylko piwo ale i wino, ktorym mocno sie delektuja wiec sobie nie zaluja. W Lutym tego roku, mielismy w koncu okazje wybrac sie ale do Londynu i bylo super. Nastepne loty beda dla ciebie tylko lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lot sam w sobie nie był zły, jedyny minus to ta kobieta. Na nudę też można sobie znaleźć zajecie - m.in czytanie gazet, które są dostępne przed nami w kieszonkach foteli :)

      Usuń
  63. Samolotem leciałam jako dziecko, potem już nie było mi dane. Chyba bym się denerwowała przed pierwszym lotem.

    OdpowiedzUsuń
  64. To towarzyszkę miałaś super :D hahaha
    Było z nią wypić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może gdyby nie fakt, że te wino bardzo śmierdziało :D

      Usuń
  65. Leciałam kilka razy samolotem. Najbardziej stresuje mnie odprawa i przechodzenie razem z bagażem przez kontrole - tam zawsze jest pośpiech, wszystko na szybko, szybko się rozpakować, zapakować...tego nie lubię.
    Widoki z samolotu są cudowne. Raz miałam pecha - leciałam z Norwegii do Grecji, 4 godziny lotu. Myślę sobie "co to będą za widoki!". A tu co? 100% zachmurzenia nad całą Europą :/

    Co do tej kobiety, to brakuje mi słów na takich ludzi. Ostatnio byłam w kinie, a obok mnie usiadł chłopak, który paskudnie śmierdział alkoholem, aż mi słabo było. Człowiek kupuje bilet, chce sobie odpocząć, a tu ktoś taki. Serio, nie rozumiem tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie racja, odprawa też ma w sobie to coś. Chociaż u mnie na odprawie ze str. Polskiej było przyjemnie :) nikt się nie spieszył, nawet uspokajali ze spokojnie itd :D
      O kurcze, 4h to sporo, a jeszcze brak widoków to w ogóle kicha :/

      Usuń
  66. Ja nigdy jeszcze nie leciałam samolotem, ale mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. o matko, ja wiem że niektórzy wypić lubią, ale smród alkoholu w nawet w autobusie mnie wkurza :D ogólnie w miejscach transportu dostaję z tego zapachu białej gorączki... :D samolotem jeszcze nie leciałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. No ja niesttey latam często samolotem bo mieszkam za granicą i nie lubię tego. Ta cała odprawa i Polaki w samolocie.... tragedia.... zawsze jakaś wiochę narobią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie biorę odpowiedzialności za Polaków, jestem zdania że każdy powinien potrafić się zachować. Co prawda poprzez takie osoby i nam nakłada się jakaś plakietka np. brak kultury, ale nie każdy polak jest taki zły :D

      Usuń
  69. Jeszcze nie leciałam samolotem ale bardzo chce! :D

    OdpowiedzUsuń
  70. to trafiłaś kiepsko z Panią obok :p Ja ostatnio leciałam pierwszy raz awionetką - tak się bałam przed startem, apotem wyjść nie chciałam haha :D
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  71. Ja każdy swój lot wspominam dobrze. Według mnie start jest przyjemniejszy niż lądowanie. Linie Wizzair też wspominam dobrze. Teraz latam Rayanair bo nie mam innej możliwości. Jedyne co czasem mi przeszkadza to ludzie, którzy nie potrafią się zachować. Najbardziej nie lubię jak ludzie pchają się jak szaleni do samolotu, kiedy każdy z nich ma przypisane miejsce, którego nikt inny nie zajmie. Do tego na bilecie jest informacja, którym wejściem wsiąść do samolotu, ale często wybierają drugie i pchają się pod prąd przez wąski jak wiadomo korytarz, gdzie minięcie się graniczy z cudem. Ta pani na którą trafiłaś to niezły przykład braku kultury, mogła poczekać do końca lotu i wybrać się potem do baru. W ogóle zresztą nie wiem jak ludzie są w stanie wypijać tyle alkoholu na takich wysokościach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No brak kultury jest straszny .. :x

      Usuń
  72. ja leciałam dwa lata temu :) Niezapomniane przeżycia ! Ta pani obok ciebie pewnie strasznie się stresowała tym lotem :) Też uważam, że powinien być limit na alkohol w samolotach

    OdpowiedzUsuń
  73. Moje dzieciaki marzą o lataniu i trzeba będzie się przelecieć samolotem :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Kocham podróżować i zwiedzać różne miejsca! Dlatego również wybrałam kierunek w moim College'u - Travel and Tourism! :) Sama uczę się tego jak być pracownikiem pokładowym w samolocie i tam poznaje zasady kontaktu z pasażerami itd. Uwielbiam ten kurs i bardzo się cieszę, że akurat go wybrałam! :) Czekam na posty o Anglii, chciałabym zobaczyć jak widzisz, to swoim okiem, bo ja tutaj mieszkam :) U mnie na blogu kiedyś też pojawił się post o tym jak to było, gdy pierwszy raz leciałam samolotem, więc jeśli masz ochotę, to zapraszam tutaj: http://podkowaa.blogspot.co.uk/2015/07/skyscraper.html

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja ostatnio leciałam samolotem jak miałam z 3 latka, więc kompletnie nie mogę się w temacie wypowiedzieć. Jakoś mi nie po drodze do samolotu.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja już latam samolotem i ogólnie za tydzień znów wylatuje do Londynu. :D
    Mój pierwszy raz był taki, że gdy już startowałam to źle się strasznie czułam, ale z drugiej strony bardzo się cieszyłam. U mnie na szczęście nikty nie pił alkoholu i mam nadzieję, że w następnym razem tak samo będzie.

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja jeszcze nigdy nie leciałam samolotem ;(

    OdpowiedzUsuń
  78. A słuchajcie kochani, tak się zastanawiam ilu z Was miało przygody z opóźnionym albo odwołanym lotem już za pierwszym razem swojej samolotowej podróży? :) Słyszałam, że warto walczyć o odszkodowanie, ale nie wiem jaki jest procent szans na zdobycie pieniążków. Ktoś wie?

    OdpowiedzUsuń