11 maj 2017

Co denerwuje mnie w Blogosferze?

Witajcie!
Wielkimi krokami zbliża się do urodzin tego bloga - dwa dni! Piękny, okrągły ROK. Myślę, że jest to odpowiedni czas by móc powiedzieć coś więcej w temacie, który widzicie. Miałam swój czas żeby zaobserwować, zauważyć czy nawet doświadczyć niektórych zachowań w Blogosferze przyczyniających się do palpitacji serca.  Oczywiście wszystko śmiechem/żartem. Nie wiem czy będę wyjątkiem, ale na pewno nieliczną grupą osób, która z okazji swojego roku na blogu nie chwali się statystykami, wykresami i cyframi. Skupiam się na tym, co RAZEM możemy zmienić.

  • Brak szacunku do autora, komentarze na siłę - chyba każdy z nas przeżył coś takiego. Nie ma chyba niczego bardziej, co może wyprowadzić z równowagi każdego autora bloga. Pisząc wpis, każdy z nas stara się trafić do jakiegoś grona osób. Wiadomo, że nie każdemu się coś spodoba, nie zawsze wszystko będziemy chwalić i mamy prawo do wyrażania własnej opinii. Nie mniej jednak CZYTAJMY to, na co autor poświęcił swój czas. A poświecił go dla nas, czytelników. Komentarze odbiegające od tematu, czasami są to komentarze opierane na dodanych już komentarzach innych osób. Jeżeli nie mamy szacunku do pracy innego człowieka, w taki sam sposób dany człowiek potraktuje i nas. Mało tego, ktoś kto również skomentuje taki wpis nie wejdzie do nas, bo zauważy, że liczymy bardziej na "komentarz za komentarz". 
  • Linki - ogólnie nie przeszkadza mi, jeżeli ktoś w komentarzu pozostawi swój link do bloga. Nie przeszkadza mi, że zrobi to po bardzo wartościowym komentarzu odnoszącym się do treści wpisu. Jednak są osoby, które rzucą dwa wyrazy zazwyczaj puste, nic nieznaczące, które sypią to również w innych blogach - zostawi link i wyjdzie. Licząc na to, że rzucę wszystko i czym prędzej popędzę się odwdzięczyć. Jak na ogół starałam się jednak wchodzić, zaglądać i starać się zmieniać nastawienie do takich osób, tak na ten moment odpuszczam. Zostawiam taką osobę bez słowa. Mało tego. Jak link do waszych blogów mi nie przeszkadza, tak linki do kanałów YT, Instagramów itd już owszem. Jesteśmy na blogosferze, więc jeżeli mam ochotę wejść na Twojego Instagrama - zrobię to, po wejściu na bloga, rozejrzeniu się po nim i poczytaniu wpisów.
  • Brak dystansu i nieumiejętność przyjmowania krytyki - Wiadomo, że każdy człowiek uwielbia jak się go chwali, zachwala i mówi w samych superlatywach, jednak nie przesadzajmy z tym cukrem. Dobrze, jeżeli nam się coś podoba i na pewno autora to ucieszy, jednak autor pisząc cokolwiek musi mieć świadomość, że może pojawić się komentarz, który nie będzie pozytywny. Spotkałam się z osobami, które w takich sytuacjach zjechały komentującego nie pozostawiając na nim suchej nitki. Ludzie! A gdzie podziała się wolność słowa, wypowiadania opinii? Ile głów tyle charakterów, więc szanujemy zdanie innych. Choć oczywiście mówimy tutaj o kulturalnym wyrażaniu innego zdania, a nie drastyczną krytyką, brakiem odpowiednich słów. 
  • Coś za coś - nigdy, ale to przenigdy nie róbmy czegokolwiek aby nam się to zwróciło. Czy jest to komentarz, obserwacja, pomysł, inspiracja czy cokolwiek innego. Piszesz bo lubisz, bo jest to Twoja pasja, zamiłowanie. Jednak musimy robić to z czystą przyjemnością. Komentujemy bo nam się podoba, a nie dlatego, ze ta osoba do nas wejdzie i zostawi komentarz. Obserwujemy bo chcemy, a nie liczymy na obserwacje tej drugiej osoby. Wiadomo, że ludzie chcą być idealizowani do popularnych blogów z milionami obserwatorów. Sama kiedyś gnałam za tą ideą, jednak uświadomiłam sobie, że nie warto. Blog to MOJA rzecz, z którą się z Wami dzielę. jeżeli komuś to odpowiada - ciesze się. Jeżeli nie to nikogo tutaj na siłę nie trzymam, a tym bardziej nie zmuszam do pisania pustych komentarzy. Sama obserwuje x blogów, nie dlatego, ze one mnie obserwują.. ale dlatego, że zauważyłam w każdym z tych blogów coś "innego". Czy to sposób bycia autora, styl pisania, styl podejścia do czytelnika. Różne rzeczy, które wyróżniały każdą osobę. Rób to co lubisz, a nie na pokaz. 

Człowiek nie jest idealny (odkryłam Amerykę? Pewnie nie), a początki bywają trudne. Jednak ciężka praca daje więcej satysfakcji niż wymuszone wyświetlenia, obserwacje, komentarze czy cokolwiek innego. To są tylko liczby, które na pewno mają jakieś znaczenie.. mimo wszystko najważniejszy to kontakt autor-czytelnik. Nie każę odpisywać na każde komentarze (bo tak jak wspomniałam, niektórych nie da się skomentować). Czasami napiszemy coś raz, nie chcąc tego powtarzać przy każdym innym to odpuszczamy. Ale np. przy kolejnym wpisie już odpisujemy, rozmawiamy, dyskutujemy. Jeżeli człowiek czegoś pragnie, to niech za tym podąża.. świat nie jest idealny, a idealizacja bloga czy nawet wyglądu człowieka jest po prostu rzeczą śmieszną. 
Mija rok prowadzenia bloga. Było czasami źle, trudno, ale ciesze się, że nie poddałam się. Choć nie jestem tu codziennie, często znikam za to gdy wracam serducho mi się cieszy. Dziękuję wszystkim uważnym czytelnikom, na których mogę liczyć, którzy nie oczekują niczego w zamian ♥ Jaki będzie kolejny rok? Owocniejszy we wpisach! O to się już postaram ☺

Mieliście kiedyś nieprzyjemne sytuację z blogosferą? Jakie? 


ŹRÓDŁO ZDJ: JestRudo.pl

"Najwięcej pretensji o chaos mają Ci co go tworzą.."

140 komentarzy:

  1. Bardzo mądry wpis. Zgadzam się ze wszystkimi punktami. Naprawdę skłaniają do zastanowienia, powinniśmy o nich pamiętać, jeśli chcemy, by blogosfera była lepszym miejscem. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Przede wszystkim robimy to nie tylko dla siebie, ale i dla innych. A szacunek to podstawa :)

      Usuń
  2. Cute pictures, have a good day

    http://elegant-e.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Maybe anonimous comments :/ Sometimes it's very hard... :/

    Super interesting post my dear!

    NEW OUTFIT POST | How Important is Your DREAM?
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze takie myśli o blogosferze chodzą mi już od jakiegoś czasu. Na razie jednak spokojnie obserwuję, bo dopiero raczkuję w tej branży ;D Jakkolwiek też razi mnie sporo rzeczy jak np. komentowanie w nadziei za oddanie komentarza, zostawianie linków razem z nic niedającymi komentarzami, nie wspominając o polecaniu produktów bez żadnej wiedzy i szczerej opinii. Takie blogi omijam szerokim łukiem!
    Gratulacje z okazji urodzin bloga i dalszych sukcesów! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie co nieco zaobserwowałam i może nawet ciut wiecej o czym tutaj nie pisałam, ale na pewno zobaczę jeszcze więcej.. choć mam nadzieję, że się to w jakiś sposób ustabilizuje :)
      Dziękuję bardzo ♥

      Usuń
  5. Każde słowo z postu - strzał w dziesiątkę! Nienawidzę kiedy dostaję komentarze typu "obserwacja za obserwację" albo "to świetnie, że produkt Ci się sprawdził", kiedy piszę o największym niewypale/bublu jaki tylko zdążyłam poznać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarz "kopiuj - wklej", które ogromnie denerwują..
      miejmy nadzieję, że to się zmieni :)

      Usuń
  6. Bardzo rzeczowo zawarłaś swoje przemyślenia z którymi muszę się zgodzić. Najbardziej drażni mnie obserwacja za obserwację-uważam iż jest to bardzo dziecinne. Z biegiem czasu ma się własnych , lojalnych czytelników i to jest najważniejsze. Gratuluję wytrwania roku w blogsferze i życzę wielu kolejnych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Obserwacja za obserwacje", "komentarz za komentarz"... jak w podstawówce :P

      Autorce bloga gratuluję pierwszego roczku i życze kolejnych lat. Oby pasja z blogowania rosła na sile a nieprzyjemnych sytuacji było jak najmniej a najlepiej w ogóle ;)

      Usuń
    2. Owszem, jest i sama nawet do tego doszłam :) A że jednak bloguje już rok czasu to wiem co z czym się je :) Początki bywają trudne, ale jak się czegoś chce to przede wszystkim cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość :)

      Dziękuję Wam ♥

      Usuń
    3. Obserwatorów zdobywa się pracą i pasją, którą wkłada się w prowadzenie bloga - tacy obserwatorzy i czytelnicy są najcenniejsi bo są szczerzy :)

      Usuń
  7. Podane przez ciebie problemy nie uderzał mnie wcześniej. Jednak teraz mam dość obs za obs. Zamiast opinii na temat poruszanego tematu jest walka o przetrwanie (?!?)
    Gratuluje roczku!
    Pisz więcej, bo ciekawie się czyta <3
    Zaczytanego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Walka o przetrwanie? Chyba bardziej ujęłabym to "fejm" :D
      Dziękuję ♥

      Usuń
  8. Po ponad roku blogowania bardzo łatwo jest wyłapać osoby które nie czytają.. szczególnie jeśli opisuję bubla a ktoś mi napisze ładny kolor.. albo chciałabym zobaczyć makijaż przy użyciu tej paletki.. a ja ją zjechałam od góry do dołu. Wymieniać mogę bez końca. Ale pomijając to nic bardziej nie wk mnie jak ktoś kogo np nie ma u mnie na blogu np 2-3 tygodnie i nagle wraca jak bumerang kiedy u niego jest wpis sponsorowany na klikanie.. i komentarz " super wpis kochana poklikasz mi w linki w najnowszym poście?" A później znów znika.. oczywiście nie mam problemu aby komuś pomóc i wejść mu w linki aby utrzymał współpracę natomiast robię to tylko u tych osób które wiem że szanują również moją pracę.
    Tobie życzę abyś miała wspaniałych czytelników takich prawdziwych i żeby twój blog pięknie się rozwijał jak kwiaty na wiosnę :) (no może ta nasza wiosna tego roku nie udana :P ale wiesz o co chodzi :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. może i tak, ale ja np. wiele razy chciałabym zobaczyć makijaż z danego kosmetyku, który się nie sprawdził aby zobaczyć faktycznie jego słabe strony :) Sama czasami piszę, że produkt się nie sprawdził i szkoda, ale ma np. ładne odcienie/ kolor. Także tutaj trzeba bardziej podchodzić na dystans do komentarzy, ale w zupełności rozumiem o co chodzi :D

      Dziękuję, rozumiem ♥

      Usuń
  9. Aj, wszystko o czym piszesz, stanowi pewien problem w blogosferze. Są to sytuacje, które zdarzają się i raczej nic na to nie poradzimy ;) szczerze powiedziawszy, staram się na nie nawet nie zwracać uwagi. Robię to, co lubię- piszę swojego bloga, odwiedzam i komentuje inne ;) bardzo lubię czytać komentarze dłuższe niż jedne wyraz pod moim postem- czuję wtedy, jakbym rozmawiała z tą osobą :) ale wiadomo, nie każdy jest taką gadułą ;P
    gratuluję roku prowadzenia bloga i życzę Ci samych sukcesów ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale chyba to nie do końca jest kwestia "gaduły". Jeżeli ktoś czyta całość bloga to na pewno potrafi wypowiedzieć się dużo więcej niż kilka wyrazów :)
      Dziękuję Kochana ♥♥♥

      Usuń
  10. Oj oby był owocniejszy kochana we wpisach! :) Gratuluje ci roczku i życzę kolejnych <3 Ze wszystkimi punktami się jak najbardziej zgadzam komentarze, które są nie na temat zazwyczaj olewam i na nie nie odpowiadam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieprzyjemnych sytuacji nie miałam, ale drażni mnie to samo co Ciebie. Na moim blogu ( tu podam link żeby Cię zdenerwować - żartuję oczywiście ;) ) raz miałam sytuację z komentarzem o obserwacji, który mnie wkurzył tzn nie denerwowało mnie nigdy jak ktoś napisał komentarz i dodał, że obserwuje, ale komentarz w stylu : fajne ciasto obs? zaobserwuj i daj znać u mnie ( jakoś tak to było ), wkurzyło mnie strasznie. Miło napisałam, że jeśli zostawiła mi komentarz to bardzo dziękuję i na pewno ją odwiedzę, poczytam, no i jeśli jej blog przypadnie mi do gustu to będę obserwować i zaglądać bez względu na to, czy zrobi to samo, ale na żadne obserwacje się nie umawiam. Coś tam jeszcze dorzuciłam, ale nie pamiętam dokładnie co, a nie mam możliwości sprawdzić, bo posty i komentarze poszły w siną dal przy przenoszeniu bloga...
    Już później była cisza od tej osóbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to tak jak napisałam wyżej, też kiedyś tak miałam kiedy nie zobaczyłam o co chodzi w blogowaniu. Nie trzeba mieć milion obserwujących, a wystarczy mieć garstkę która zawsze jest przy nas :) Nawet przy naszej nieobecności (co mi się niestety zdarzało często).
      Mi to najbardziej szkoda, że Wszystko Ci znikło ale widzę że świetnie sobie radzisz :*

      Usuń
  12. Krytyka niestety jest źle przyjmowana a szkoda bo czasami nie dostrzegana pewnych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie najgorsze są komentarze ,, fajny blog obs za obs?" i oczywiście link do bloga. Sama wychodzę z założenia, że jeśli zostawię komentarz na jakimś blogu, a jego autor zechce zajrzeć na mój to zwyczajnie kliknie w nazwę i ma spis tworzonych przeze mnie blogów. Chociaż, może tylko ja tak robię?
    Gratuluje roku i życzę olbrzymiej inspiracji, cierpliwości czasu, bo chyba one są w tym wszystkim najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie nie tylko TY :)
      Ja sama nie zostawiam linków bo raz że nie chce mi się w to bawić, dwa że myślę właśnie tak jak Ty :)
      Dziękuję! ♥

      Usuń
  14. Mądrze napisane! Ujęłaś dokładnie te wady, które mnie najbardziej wkurzają. Jeżeli w notce przy komentarzach napiszę, że "nie bawię się w obs za obs", to oczekuję, że ktoś nie napisze takiego komentarza. Powiem Ci, że zawsze staram się przeczytac wpis, a jak mi nie odpowiada to szukam innego albo wychodzę z tego bloga - po co robic coś na siłę. I ostatnia historia i moim zdaniem najgorsza to o jednej blogerce i to "wysoko postawionej" (ponad 2000 obserwatorów). Skomentowała mój wpis, a potem przeglądając inne blogi, zauważyłam, że ten sam komentarz (krótki, a jakże by inaczej) widnieje kilka razy w blogosferze. Dla mnie to już jest szczyt chamskości. Co do obserwacji - robię to jak lubię - nic na siłę i czekam też na takich obserwatorów!
    Bardzo dobrze czytało mi się twój wpis i z chęcią zaobserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że właśnie takie wysoko postawione blogerki jak i blogerzy zachowują się gorzej niż Ci, którzy dopiero raczkują.. sprawdzone, doświadczone. No ale tego chyba nie zmienimy. A dla nich liczy się liczba obserwujących bloga. Obserwujących 2000 a komentarzy 3 :D
      Dziękuję ♥

      Usuń
  15. Hej, fajny wpis zapraszam do mnie:.... - no dobra żartowałam, nie cierpię tego typu komentarzy :D Idealna opcja kopiuj/wklej, bo pasuje pod każdy wpis na blogach, ale działa na autorów jak płachta na byka :P U mnie pod jednym wpisem wyszło, kto nie czytał treści (nie była to prowokacja - samo wyszło) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No najlepiej ustalić formułkę, którą będzie można rozrzucać po każdych wpisach :DD

      Usuń
  16. Thanks for the interesting post! Have a nice day)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie, również działa mi na nerwy jak ktoś skomentuje nie na temat. Piszę np. o kompletnym bublu a ktoś mi skomentuje, że na pewno kupi plus do tego dołącza link do swojego bloga. No ludzie..

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie lubie takich komentarzy na sile, blogsfera wedlug mnie jest przede wszystkim po to by zawierac nowe przyjaznie a nie tylko zeby zdobyc popularnosc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim chodzi o znajomości :)

      Usuń
  19. Thanks for the interesting post!
    Have a great day)
    Kisses
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowicie trafne spostrzeżenia :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. ja usuwam każdy komentarz z linkiem. nie mogę ich zdzierżyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie usuwam, ale myślalam nad tym by zacząć :D

      Usuń
    2. od razu lepiej wygląda ciąg komentarzy bez linków

      Usuń
  22. Oo tak, dużo ludzi zapomina czym tak naprawdę jest idea blogowania. Ale co się dziwić, jak obecnie niektóre dziewczyny zakładają blogi i od samego początku prowadzą politykę komentarz za komentarz, obserwacja za obserwacje i nie wiadomo co jeszcze. Wchodzisz na takiego bloga - a tam nie ma nic do zaoferowania czytelnikowi, banalny tekst, przepełniony mnóstwem emotikonek, zdjęcia wykonane byle jak, a pod tym jakże "ciekawym" wpisem 150 komentarzy, wszystkie, co do jednego: "fajny wpis, wpadnij do mnie", "ładny blog", "podoba mi się twoje zdjęcie" - ręce opadają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha taka jest właśnie polityka "młodych" blogerek :D

      Usuń
  23. Ja nie cierpię postów pisanych na siłę, gdzie widać, że autorce żywcem się nie chciało tego robić... Nie przepadam też za "kom za kom", "obs za obs". A najgorsze co może być to dawanie komuś follow (czy to na bloggerze, czy na insta), a później zaraz unfollow... nigdy tego nie zrozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to tutaj poruszyć, ale poruszę to w oddzielnym blogu o social mediach :D

      Usuń
  24. By przyjąć konstruktywną krytykę potrzebna jest dojrzałość chęć rozwoju ulepszania siebie, tego co sie robi.

    OdpowiedzUsuń
  25. Najlepsze są "obs za obs", haha

    OdpowiedzUsuń
  26. Super wpis - zapraszam do siebie ;*


    Nie no żartuję :) Takie wpisy jak mój na górze mnie denerwują. Ale zdarzają się i je toleruję. Denerwuje mnie jeszcze jak ktoś nie przeczyta i napisze o super produkt ( a w opinii same złe słowa). Tak to też się zdarza.

    Ale w sumie - to nie, nie denerwuje mnie to - po co psuć sobie nerwy - nie warto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, człowiek z czasem się już do tego przyzwyczaja i nie zwraca uwagi :D

      Usuń
  27. Hello sweetie;)

    I enjoy reading your blogpost- very nice chillout zone;)
    Hugs to you from Germany
    Isa

    www.label-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Osobiście też nie cierpię tego jak poświęcam czas na napisane posta a inne osoby tylko spojrzą na zdjęcia ..;/

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgadzam się z większością rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie spotkalam sie z negatywami,natomiast tez mnie denerwuje gdy ja sie produkuje w komentarzu,a ktos napisze 2 wyrazy:/

    OdpowiedzUsuń
  31. Naprawdę nie rozumiem ludzi, usuwających komentarze, w których czytelnicy bloga nie zgadzają się z treścią postów, krytykują wygląd bloga, itd.. Przecież dzięki krytyce możemy się wiele nauczyć. Rzecz jasna jeżeli ktoś przytoczy argumentację, a nie napisze tylko "jakiś dziwny ten blog." (komentarz z mojej strony internetowej wzięty :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, najśmieszniejsze to są komentarze z krytyką, która nie opisuje co jest nie tak. Najlepiej napisać tak jak u Ciebie ktoś "jakiś dziwny ten blog" i tyle. Ale dlaczego? Przecież dzięki temu każdy autor bloga może coś zmienić, ulepszyć, poprawić..

      Usuń
  32. Mnie bardzo irytują komentarze w stylu ,,fajny blog'' ( tak jak napisałaś komentarze na siłę) i link do siebie. Mam wtedy wrażenie, że taka osoba nawet nie przeczytała tytułów moich wpisów. A przecież po to je pisze, żeby ktoś docenił treść, zdjęcia, doradził coś.Ja bardzo często pytam czy znajomych czy profesorów na uczelni co zmienić na blogu, nad czym popracować. Dzięki temu się uczę. Konstruktywna krytyka może być czasami o wiele lepsza, niż miliony ochów i achów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli ktoś liczy na "kom za kom" to niestety jest to typowy spam. Zero komentarzy to treści :/

      Usuń
  33. Mnie jeszcze denerwuje, gdy ktoś zaobserwuje bloga a później anuluje i tak ciągle. Nie wiem, czy wiesz o czym mówię :) Punkty które tu podałaś, zdecydowanie opisują także moje spostrzeżenia. Bardzo mądry wpis! Zaobserwowałam.
    Pozdrawiam, Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  34. Otworzyłaś mi oczy. Teraz będę częściej zwracać uwagę na takie zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja póki co nie miałam przykrych doświadczeń z blogosferą :) A co do braku dystansu to niestety nie tylko brakuje go w Internecie i na blogach, ale też i w relacjach międzyludzkich w realnym świecie :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znosze linków w komentarzach. Jak będe chciała to i tak kogoś znajdę :)
    Nie robię coś za coś, ale...z ciekawością wchodzę na blog widząc kogoś nowego u siebie :) Wtedy często trafiam na fajne miejsca, przyglądam się chwilę i często zostaje :)
    Teraz zajrzałąm do Ciebie i ciekawe co z tego wyniknie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam tak, że chętnie zaglądam na nowego blogi czy blogi osób, które zaglądają u mnie. Ale nigdy nie zapominam o swojej liście czytelniczej :)

      Usuń
  37. W sumie to masz racje duża a ja często u siebie spotykam komentarze tupu - zapraszam do siebie na konkurs i link...gdzie to wgl nie odnosi si e do mojego wpisu :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/05/nowosci-i-ciekawostki.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie cierpię tych "pustych" komentarzy. No normalnie mnie krew zalewa jak takie coś widzę. Ja zawsze staram się napisać coś w miarę sensownego.
    Gratuluję roczku:) Blogowanie wciąga, więc jestem pewna, że jeszcze nie jedną rocznicę będziemy z Tobą obchodzić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No te puste komentarze są najgorsze, ale najśmieszniejsi są ludzie który np. pod tym wpisem piszę, że tego i owego nie lubią a sami zachowują się jak w przykładach, które opisałam :D cóż.. nie wiem czy oni tego nie widzą czy co :D
      Dziękuję ♥

      Usuń
  39. Mogę się podpisać pod wszystkimi Twoimi punktami... Choć chyba najbardziej denerwujące są te puste komentarze lub kiedy ktoś pisze to samo u każdego...
    Gratuluję 1 urodzin i życzę satysfakcji i radości z dalszego blogowania;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mój blog jest świeży i wiem, ze przed mną jeszcze sporo nauki i pracy.Cały czas staram się aby moje miejsce w sieci było wyjątkowe i mam nadzieję,ze tak będzie.
    Mnie denerwuje gdy ktoś nic mądrego nie napiszę tylko "zapraszam do mnie ;) Link " na blogu czy insta.. kompletny brak szacunku ...

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znosze tego "obserwacja za obserwacje" lub "komentarz za komentarz". Zawsze staram się dodać jak najbardziej rozbudowany komentarz, dotyczący każdego zdania z postu. Zawsze też w komentarzu dodaje swoje zdanie. Nigdy nikogo mie krytykuje, jedyne co mogę uwzględnić to co mi się nie podoba. Myślę, że sztuczne słodzenie jest bez sensu i sama lubię gdy, ktoś dodaje komentarz z pewnymi uwagami, ponieważ wtedy wiem co mogę poprawić w moim blogu. Lecz spotkałam się ostatnio z nieprzyjemnym incydentem, przez co skreśliłam tą blogerke z grona ulubionych. Nie będę tu mówiła po nazwach bo tu nie chodzi o to. Ceniłam tą daną blogerke za styl, ale jedna ze stylizacji nie koniecznie mi się podobała, więc napisałam w komentarzu, że look nie dla mnie i nie zabardzo podoba mi się zestawienie pokazanych materiałów, jednak spódniczka z czymś innym wyglądała by fantastycznie. Ona usuneła ten komentarz. Sama nie wiem czy się bała krytyki? Choć ja nie chciałam jej obrazić tylko wyrazić swoje zdanie. Dla mnie to było słabe.
    We wszystkim masz rację... jeśli zakłada się bloga to trzeba liczyć, że jest ono wystawione na zdanie innych oraz takie "wciskanie" pod tytułem "odwiedź mnie" tylko zniechęca do wejścia na tego bloga... Ja linki zostawiam tylko wtedy gdy jakiś z moich postów odnosi się do posta przezemnie komentowanego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Aż nie wiem co mam napisać i jak skomentować zachowanie tej osoby. Dokładnie tak jak mówisz - blog to miejsce nasze, ale jest też miejscem publicznym czyli jesteśmy wystawieni na różnego rodzaju słowa. Te dobre ale jak i te słowa krytyki (odmiennego zdania). Jesteśmy ludźmi więc wiadomo, że każdy z nas może mieć inny gust, może mieć swoje zdanie na owy temat, a my powinniśmy to szanować: )

      Usuń
  42. Pomimo, że jestem tu od bardzo niedawna, tez powoli zaczynam rozumieć dlaczego te wszystkie rzeczy są takie denerwujące. Nie bawię się w obs/obs bo jest to wymuszone. Tylko się zwiększa liczba obserwujących, a nie prawdziwych czytelników. Po co komu 1000 obserwujących jak tylko ma tylko kilkanaście tych prawdziwych. Tak samo z tymi komentarzami gdy niektóre osoby po prostu zgadują o czym jest post, a nie przeczytają go zeby tylko dodać komentarz ze swoim linkiem. Strasznie denerwujące. Tak po za tym świetny blog, zaobserwowałam i będę wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja bloguje już prawie 11 lat (:o), więc musiałam przejść przez wiele sytuacji, które mnie zdenerwowały. Najbardziej denerwowała mnie sytuacja, gdy nauki i lekcje życia dawała mi osoba, która swojego życia kompletnie nie miała, ale chyba się narazie z tą osobą uporałam ;)
    Żałuj, że nie widziałaś jak wyglądały początki polskiego blogowania :D 100 komci w nagrodę za jakieś komentarze, to były czasy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 11 lat to sporo czasu, szacun! Ja Przy Tobie się chowam :D
      hahah chyba nie chciałabym tego widzieć :D

      Usuń
  44. O, tak, podpisuję się pod tym :) Szczególnie nie lubię tych komentarzy- poobserwujemy siebie? Będę komentować jak mnie będziesz obserwować...Grr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Będę komentować jak mnie będziesz obserwować" nie spotkałam się z tym jeszcze, ale może to i lepiej. Chyba bym wyśmiała taką osobę, mimo że z reguły jestem kulturalna :D

      Usuń
  45. Najbardziej "podobają" mi się komentarze w stylu "super produkt" kiedy ja w recenzji piszę, że on spowodował u mnie uczulenie ;).

    OdpowiedzUsuń
  46. Mnie najbardziej denerwuje takie parcie na współpracę, żeby tylko dostać coś za darmo. A jeszcze gorsze jest przyjmowanie każdej, dosłownie KAŻDEJ rzeczy, które firmy oferują. I później na blogu są posty o rzeczach w ogóle niepowiązanych ze sobą, a większość z nich to tani badziew. Szkoda, że są takie osoby, które lecą na wszystko i za marną kaszkę czy pudełko herbaty tracą swój cenny czas na napisanie wpisu.
    Jeśli chodzi o coś za coś to mam trochę inne zdanie. Owszem-obserwacja za obserwacje to trochę nie fair, bo dla mnie obserwacja to zostanie na blogu, który rzeczywiście nam się podoba. Ale już komentarz za komentarz (oczywiście kreatywny) jest dla mnie okej, bo tak naprawdę w tych czasach jest za dużo blogów, żeby każdy miał zadowalającą ilość komentarzy. I wymieniając się nimi pomagamy sobie w dojściu do większej liczby czytelników oraz doceniamy swoją pracę, bo zakładam, że przed skomentowaniem powinniśmy przeczytać post.
    Bardzo dobrze, że poruszasz takie tematy i z większością się zgodzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie bawię się we współpracę, które coś nam oferują. Jestem pod platformą Rable, ale to inny temat. Piszę o tym o czym wybieram, co mi pasuje i piszę przede wszystkim kiedy chce. Dlatego myślę, że trzeba patrzeć na to co przyjmujemy i jak to będzie wyglądało.
      Komentarz za komentarz? Myślę że to indywidualna sprawa. A przynajmniej nie możemy nikogo zmuszać do tego, że ja zostawiłam kreatywny komenatrz u Ciebie to teraz TY zrób to u mnie :D wiesz o co chodzi?

      Usuń
  47. Też miałam kilka nieprzyjemnych sytuacji,że ktoś dodał komentarz kompletnie niezwiązany z tematem albo tylko "obserwacja za obserwację" :3 Super artykuł,miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Prawda, zgadzam się z Tobą. Ale ile ludzi tyle zachowań,w blogosferze także! Ja komentuje jak mi się podoba,ale rozumiem,że każdy ma inny styl i sposob przedstawiania treści na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i nikt nie narzuca stylu komentowania nikomu :) Każdy robi to tak jak lubi :)

      Usuń
  49. Ja za każdym razem staram się przeczytać wpis i napisać jakiś sensowny komentarz, w innych przypadkach jest to po prostu bezsensowne :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Zgadzam się z Tobą w 100%. Doskonale to widać, kto wchodzi, bo chce przeczytać, bo go to interesuje, a kto wchodzi by zostawić po sobie link i pustą obserwacje. I o ile w wolnym czasie odpowiadam na komentarze na moim blogu, to jeżeli widzę spam czy nic nie wnoszący komentarz, to go usuwam i autora nie odwiedzam. Nie poszanował mojej pracy, to nie mam zamiaru mu nabijać statystyk. A jakie śmieszne są komentarze pod postem, kiedy piszesz, że coś jest beznadziejna, a tu ktoś piszę "super, że Ci się sprawdził" :D.

    Krytyka nie jest zła, ale nie każdy umie ją napisać, albo co gorsza... osoba krytykowana zamiast przemyśleć i próbować coś poprawić, to się rzuca o to, że ktoś był w stosunku do niego chamski. No błagam ludzie,każdy z nas jest tylko człowiekiem i popełniamy błędy i stale się uczymy czegoś nowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!
      Ludzkie zachowania są różne i ile głów tyle charakterów. Także szacunek, szacunek i jeszcze raz szacunek :)

      Usuń
  51. Nie mam problemów z pytaniami o wspólną obserwację - jak ktoś pyta to niech pyta, to czy zaobserwuje to już moja wola. Jednak najbardziej denerwują mnie komentarze, które żywcem są kopiowane i wklejane w innych blogach i nawet w niewielkim stopniu nie pasują do treści posta.

    OdpowiedzUsuń
  52. Każdy chce zaistnieć w sieci, owszem ja tez na początku tego pragnęłam ale doszłam do wniosku że nie obchodzi mnie co inni myślą w sensie o mnie i o tym jakie mam przemyślenia. Chce po prostu się wygadać, wypisać to wszystko czego nie potrafi powiedzieć i w dodatku nawet nie mam komu. Uczestniczyłam w akcji obserwacja za obserwacje ale zrobiłam ją na swoich zasadach, nie zamierzałam obserwować wszystkiego jak leci, przeglądałam czytałam i stwierdzałam ten blog jest ciekawy a tam ten nie i w sumie trafiłam tylko na jedna osobę która miała problem z tym że jej blog nie przypadł mi do gustu. Czytam różne wpisy i jeśli trafiam do jakiś porad dotyczących bloga staram się je stosować w swoim. Myślę że każdy z nas powinien przejść przez ten śmietnik żeby wyciągnąć dla siebie najwartościowsze rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim kto jest wytrwały i ambitny to przejdzie przez ten "śmietnik" :)

      Usuń
  53. O tak, puste komentarze z samymi linkami kocham <3 A obs za obs to mnie śmieszy, na serio ludzie się w to jeszcze bawią? Do mnie jednak blog musi jakoś przemawiać, poza tym - zauważyłam, że mi i tak blogger posty ukrywa i na jakieś 200 obserwowanych blogów widzę może z 40 tych samych tytułów, a resztę muszę ręcznie sprawdzać. Sama niemiłych sytuacji nie miałam, ale słyszałam ostatnio o jakiejś blogerce, która kopiowała teksty z innych blogów - i to kropka w kropkę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MI bloger chyba pokazuję wszystko, aczkolwiek nie było mnie kilka dni więc jeszcze nie zdążyłam zauważyć takich rzeczy .. ale już będę miała to na uwadze, dzięki!
      Kopiowanie :O To chyba jedna z najgorszych rzeczy ..

      Usuń
  54. Mnie też strasznie denerwuje to , jak komuś nie chce mu się przeczytać postu, ale komentować już może. Napisanie postu zajmuje min. 1h, a są ludzie, którzy tylko wejdą napiszą " Świetny post" nawet go nie czytając i zostawią link do swojego bloga... To jest okropne :/ Czasami zastanawiam się ile osób tak naprawdę czyta to co piszę, bo chce, a nie żeby zareklamować swój blog.

    Pozdrawiam c; /~Kinga
    Unpredictabble

    OdpowiedzUsuń
  55. Mnie najbardziej denerwują komentarze typu "Świetny post! Zapraszam do mnie" i na koniec dodany ogromny link do bloga danej osoby... Chcesz się zareklamować? "Reklamuj się gdzie indziej, a nie na moim blogu!" O! Chyba tak zacznę odpisywać na takie komentarze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no zazwyczaj robią to osoby, które w jakikolwiek sposób chcą zdobyć ten "fejm" :D

      Usuń
  56. Wkurzają mnie komentarze typu kopiuj-wklej. Formułka jakiego to masz wspaniałego bloga wklejana gdzie popadnie. Tylko skoro taka osoba chce się zareklamować nie ma szacunku do nas, nie przeczyta wpisu to dlaczego my mamy to robić? Nie rozumiem takiego postępowania...
    Całkiem niedawno miałam sytuację, że dziewczyna napisała mi w komentarzu, że na pewno wypróbuje kosmetyk który opisałam i że obserwuje bloga. Zajrzałam do niej - blog ze stylizacjami, początkujący. Napisałam grzecznie, że stylizacja nie w moim guście i powodzenia w blogowaniu. Ona mi odpisała coś typu, że nie każdemu musi się podobać, usunęła komentarz u mnie i usunęła obserwację. Przy takim zachowaniu raczej szczerej "publiczności" nie zbierze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim kopiuj-wklej się u śmiebie nie spotkałam oprócz typowych kilku komentarzy "fajny wpis" ale to nic szczególnego i zazwyczaj takich ludzi staram się po prostu omijać. CO do zachowania dziewczyny .. chyba wolałabym go nie skomentować, bo początki są trudne ale musi się liczyć z tym, że każdy ma swój gust i komuś może się nie podobać to, co podoba się jej

      Usuń
  57. Nie lubię komentarzy typu: "obs za obs" a jak już idzę, że ktoś nie czyta tego co napisałam to mnie krew zalewa. Szczerze to nie wchodzę na takie blogi. Jeśli ktoś zostawi fajny i merytoryczny komentarz, to zawsze mam chęć zajrzeć i zobaczyć. Zazwyczaj zostaję wtedy na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  58. Osobiście stosuję kom za kom, ale tylko na zasadzie, że jeśli ktoś do mnie wejdzie i skomentuje - to się odwdzięczam i raczej nie liczę, że każdy tak robi.
    Mnie linki denerwują, bo tak nieładnie wyglądają w kom...! Ale najgorsze, że mam napisane, aby ich nie podawać... To nie, ludzie i tak je wstawiają, grr. Jedyny sposób, jaki akceptuję to w sumie przez a herf czy jakoś tak, bo nie ma tego http, www etc.
    Mnie denerwuje też wstawianie recenzji czy postów codziennie dzień w dzień przez cały czas. Rozumiem jak jakiś cykl, ale codzienne posty mnie osobiście odrzucają, bo nie mam czasu potem tego ogarniać.

    OdpowiedzUsuń
  59. Wiele rzeczy mnie przeraża w blogsferze. Ale z biegiem czasu, dłuższym stażem stwierdziłam nie brać wszystko do siebie :)
    PS. Podpisuję się pod tym co napisałaś :p

    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  60. No i co mam więcej napisać, jak to, że całkowicie się z Tobą zgadzam. Nie ma nic bardziej denerwującego dla bloggera, gdy widzi komentarze typu "Cześć. Fajny post. Co powiesz na wspólną obserwację. Jeśli tak, daj znać pierwsza". Sory, ale ja tego nie kupuję. W ogóle dla mnie proponowanie w kom wzajemnej obserwacji jest czymś bezsensownym i mega wkurzającym. Jeśli ktoś chce czytać dany blog, jest nim zainteresowany to prędzej czy później go zaobserwuje.
    Mam nadzieje, że wszystko w blogosferze będzie zmierzać w lepszym kierunku niż obs za obs, kom za kom.
    Dlatego jak nie proponuję Ci wymuszonych obserwacji czy komentarzy, ale życzę miłego dnia :)

    N.W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No miejmy nadzieję, że blogosfera pójdzie w dobrym i pozytywnym kierunku :) Jednak ile ludzi, tyle głów - z czym wiążą się różne zachowania. Ale nadzieja umiera ostatnia! :D

      Usuń
  61. A by to raz! Bardzo często dostaję komentarze (dlatego mam właśnie włączoną moderację komentarzami), które są zwykłymi linkami... Czasami jest to już tak żałosne, że widząc coś tak krótkiego bez czytania daję do spamu. Nie lubię, jak ktoś wrzuca mi milion linków, a nie napisze NICZEGO co by się trzymało tematu. Jest to bardzo przykre. Jeszcze co do tej krytyki, o której wspomniałaś... To owszem - konstruktywna krytyka jest super, można podyskutować, czasami właśnie nawet na to liczę, żeby ktoś się ze mną nie zgodził, z moim punktem widzenia, a nie tylko mi słodził. ALE! konstruktywna krytyka jest okej, ale nie bezczelne hejtowanie. Swego czasu miałam u siebie na blogu kogoś, komu najwidoczniej się nudziło i próbował mnie skutecznie zniechęcić do pisania na blogu. Na początku mnie to bolało, ale z czasem chyba zauważyła ta osoba (on lub ona), że nie reaguję i ślad zaginął po hejterze. Grunt to wierzyć w siebie i się nie poddawać! To chyba tyle z takich przykrych sytuacji, pewnie było ich więcej, ale te pamiętam najbardziej.
    Pozdrawiam, Sylwia :)
    Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, sama z tego względu mam moderację komentarzy, jednak jak znikam na kilka dni to wolę wrócić i obejrzeć wszystkie niż ktoś komu się nudzi miałby mi zaśmiecać profil. Nie wiem co ta osoba miała u Ciebie na celu, ale śmieszą mnie takie zagrywki anonimowych hejterów :D

      Usuń
  62. Nigdy nie zgadzam się na wspólną obserwację, ale niestety mnóstwo (nie tylko nastolatek) w taki sposób "wykopuje" pracowite blogerki...

    OdpowiedzUsuń
  63. Zgadzam się w zasadzie z każdym punktem, ale najbardziej raziły mnie zawsze te "komentarze na siłę". Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie ma na temat postu nic sensownego do powiedzenia, powinien sobie darować pisanie czegokolwiek. A komentarze na zasadzie "kopiuj-wklej" służące jedynie do wypromowania własnego bloga są dla mnie wyrazem braku szacunku dla autora.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Z wymienionych przez Ciebie przykładów najbardziej smutnym, drażniącym, a zarazem rozweselającym, jest dla mnie po prostu: NIE czytanie treści danego wpisu! Akurat jeśli chodzi o moją dziedzinę (storna modowa) nie trudno jest przeskoczyć ten temat, gdyż wiadomo, iż meritum odnosi się do zdjęć przedstawiających daną stylizację - ale, jednak... dla zdolnego nic trudnego ;) I bywa, że naprawdę mogę się poczuć nieco zażenowana postawą poszczególnych blogerów.
    Osobiście uważam, że bloga, czyli własne miejsce w sieci, tworzymy dla nikogo innego, jak samych siebie. Z tego też powodu wszystko co z tym związane, powinniśmy traktować na poważnie i bez "żebractwa" - bo jakby tutaj odnieść na łamy rzeczywistości np. 'obserwację za obserwację'? Chyba nie da się... więc po co tak podcinać sobie skrzydła :D

    Świetny wpis! Z przyjemnością mi się czytało - a co więcej, udało Ci się wzbudzić we mnie nieco emocji, co chyba widać po moim komentarzu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego typu komentarze uwielbiam najbardziej! Masz coś do powiedzenia, coś konkretnego niż zwyke "zgadzam się z Tobą" po czym jednak masz nadzieję, że wejdę do Ciebie i skomentuje Ci bloga :D takie heszki śmieszki, ale niestety taka jest rzeczywistość. Też jestem tego samego zdania, że jeżeli ktoś zdecydował się prowadzić bloga, to powinien to przede wszystkim robić dla siebie a nie dla "fejmu"..: )

      Usuń
  65. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Bardzo mnie denerwują takie komentarze dla zauważenia, po takim komentarzu nie wiadomo czy coś odpisać czy zostawić nietykająca go. Mnie w blogosferze denerwuje mały wybór szablonów.

    OdpowiedzUsuń
  66. Przyznam, że nie miałam jakiejś konkretnej, negatywnej sytuacji, która jakoś bardzo zapadłaby mi w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
  67. Zgodzę się z Tobą, na początku myślałam, że to polega na tym, żeby wchodzić do jak największego grona ludzi wtedy i ja będę miała większą liczbę wejść.Ale tak było na początku, teraz zgodzę się z Tobą.
    Nie zostawiam linków u blogerów, choć kiedy to robiłam. Natomiast wiem, że jeśli ktoś chce to bez problemu trafi do innej osoby, a nic na siłę ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Szczerze się zgodzę ze wszystkimi punktami, ale linki (faktycznie podlinkowane, a nie tylko wklejony adres bloga) naprawdę bardzo lubię, bo łatwiej jest mi tę osobę odwiedzić i nie muszę klikać po profilu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam - linki są w porządku jeżeli dana osoba odniesie się do treści wpisu a nie zostawi tajk naprawdę swoj link i dwa wyrazy :D

      Usuń
  69. Hmm...wszystkiego najlepszego? :D

    Zgadzam się z tym co napisałaś. Właściwie z każdym puntem. Najbardziej mnie irytuje właśnie napisanie jednego słowa i wielkie "wejdź do mnieeee!!!!!", a także kompletnie nie czytanie treści. Ile razy już widziałam sytuację, gdzie autorka napisała, że to nie ona jest na zdjęciu, a komentarze w stylu "ślicznie wyszłaś, ale jesteś ładna itp".

    Zauważyłam też drugą rzecz - są osoby, które narzekają, że nikt nie zostawia komentarzy, albo komentarze są minimalne. I często są to osoby, których posty są po prostu nudne. Cytat z jakiejś piosenki + słabe zdjęcie pola z telefonu. No i co ja mam o tym napisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakieś wskazówki dla autorki/autora bloga co do robienia lepszych zdjęć? Nie wiem, wydaje mi się że zawsze się coś znajdzie :) Chociaż jak ktoś nie ma co napisać, to lepiej nie pisać nic niż zwykłe "fajne zdjęcia" gdzie faktycznie nam się one ani troszeczkę nie podobają :D

      Usuń
  70. Zgadzam sie z Toba, w sumie juz nie pierwszy raz :D Tez nie lubie gdy ktos na sile napisze tylko koemnatrz "fajny wpis, wpadnij do mnie".
    Mnie czesto denerwuje to, ze statystyki na blogu sa ogromne do jednego posta, a komentarzy zero... Milo by bylo, gdyby napisal ktos z odwiedzajacych koemntarz o tym czy spodobal mu sie wpis itd. No coz, trudno :)
    Dobry wpis! Lubie czytac takie refleksje nad roznymi sprawami :)
    Pozdrawia,
    PODKOWAA :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Skoro ktoś wszedł to mógłby już nawet swoją uwagę na temat posta zostawić, nie? :D

      Usuń
  71. Zgadzam się z wymienionymi punktami, ale niestety teraz blogerzy idą na ilość, a nie jakość jeśli chodzi o swoich czytelników, przez to zjawiska te sa tak powszechne. Ludzie zakładają blogi, chcą je prędko rozsławić, bo zależy im na współpracach i giftach. Kiedyś było inaczej, ale kiedyś niestety już nie powróci...

    OdpowiedzUsuń
  72. Całkowicie się z Tobą zgadzam, a w szczególności "właśnie Cię zaobserwowałam, teraz Twoja kolej" :| (przyznam, że kiedyś, bardzo dawno czasem tak robiła, ale z perspektywy czasu aż się tego wstydzę!) albo komentarze na siłe, w których ewidentnie widać, że osoba komentująca nie przeczytała nawet słowa z Twojego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
  73. Och tak... ten brak szacunku jest mi znany. Niestety z przykrością stwierdzam , że zdarzyło mi się mieć komentarze typu ' super post ' , a w poście zawierałam bardzo poruszające mnie tematy i otrzymanie takiego komentarza jest na prawdę niepotrzebne. To już lepiej w ogóle nie mieć koemnatarzy niż same takie :( Wtedy chociaż człowiek ma nadzieję, że ktoś poświęca swój czas na przeczytanie twojego tekstu. Ja jak nie mam czasu na czytanie posta to po prostu nie komentuję i tyle. Może to się wrótce zmieni bo tak wiele z nas zwraca już na to uwagę. Powiem Ci Kochana taką śmieszną historię z pewną blogerką . Blogerka sama w sobie jest bardzo arogancka i sieje ferment , ale jak i ja jak i inne blogerki biorą jej słowa po prostu na dystans i wszystko jest okej . Jednakże jakiś czas temu napisała posta właśnie na temat wolnosci słowa i to, że każdy ma prawo wyrazić konstruktywną krytykę. Na sam koniec chciała wiedzieć co wszyscy o niej myślą. W komentarzach pojawily się grzeczne, kulturane słowa wyrażające niesmak jej złośliwimi komentarzami, a co ona na to? Strzeliła tzw Focha i naskoczyła na komentujące. Jakieś dziwne skrajności ;) Ale się rozpisałam ! Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No otóż to, czasami lepiej nie komentować niż komentować na siłę, albo co gorsza chcieć wypromować swojego bloga. Niektóre wpisy wymagają rozpisania ale niestety nie wszyscy na to patrzą, co niestety boli.. no ale chyba pora się do tego przyzwyczaić. Sama poruszyłam taki temat, ale przewijać po komentarzach też mogłabym znaleźć x osób, które nie przeczytały wpisu nawet w połowie..
      Jestem w szoku zachowaniem tej blogerki, ale niestety jeżlei wobec innych zachowuje się jak zachowuję to nie powinna od wszystkich oczekiwać szacunku :D
      Buźki ;* ♥

      Usuń
  74. Dlatego ja używam Disqus i jak widzę, że ktoś wstawia link do siebie, to albo rezygnuję z tego komentarza, albo usuwam link. Brutalne, ale tyle już razy pisano w blogosferze, żeby nie zostawiać chamsko linków, że jak ktoś to robi, to nie mam już żadnych skrupułów.
    Oby kolejny rok blogowania również sprawiał ci radość:) I gratuluję wytrwania:) Niby to rok, ale jednak wiele osób rezygnuje po kilku miesiącach, a ty nadal piszesz i cię to kręci:) Byle tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  75. Ale świetnie się Ciebie czyta! Zgadzam się z Twoim punktem widzenia, mam podobny :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Po pierwsze gratuluje rocznicy bloga! Brawo! :)
    Co do wpisu.. bardzo trafny. Także mnie czasem wkurza blogowanie dla czegoś, dla popularności, dla komentarzy itd. Wole dobre treści, trafne komentarze, inspiracje oraz ciekawe dyskusje. Pisanie dla czegoś/kogoś chyba było dobre za czasów małolata gdy była 'faza' na bloga. Myślę, że dojrzali blogerzy głównie powinni pisać dla siebie. Właśnie takich ludzi doceniam.
    Nie mówię, że jestem ideałem i wczytuje się w każdy post na blogu, bo czasem nie mam siły lub czasu, ale naprawdę staram się pisać sensowne komentarze. Jeżeli nie przeczytałam postu to nie komentuje.

    Ja kiedyś miałam sytuacje na blogsferze właśnie z udziałem krytyki, a raczej wyrażenia własnego zdania. Skomentowałam post i napisałam co sadzę o danej sytuacji, patrząc ze swojego punktu widzenia.. niestety autorce nie spodobało się to i usunęła mnie z grona swoich blogowych znajomych. Co ciekawe nie skrytykowałam jej, nie byłam wulgarna ani nic takiego. Trochę mnie to zdziwiło, bo miałyśmy dobry kontakt, ale tak czasem bywa.

    Jeszcze jedna akcja była z konkursami,parę lat temu robili jakieś konkursy z nagrodami na blogach i irytujące było to, że połowa ludzi którzy komentowali post zaznaczało 'wejdź w link', 'zagłosuj na mnie' etc. Nie lubiłam takiego 'wyzyskiwania' .


    Muszę zrobić foto bucików w końcu :p nawet już były prane raz :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie śmieszą konkursy, w których autorb bloga zastrzega sobie "musisz obserwować bloga" by wziąć udział.. śmieszy mnie ten fakt, bo jednak jest to konkurs ale najbardziej na celu ma wypromowania siebie i zwiększenia ilości obserwujących :D

      Usuń
  77. Jejku! Gratuluję w takim razie rocznicy bloga. Życzę wielu komentarzy i obserwatorów - oczywiście tych prawdziwych.
    Co do posta zgadzam się w 100%. Nie ukrywam, że również kiedyś chciałam poruszyć ten temat, jednak bałam się, że zbyt wiele osób mogłoby to urazić.
    Nigdy nie zrozumiem tego, dlaczego ludzie nie potrafią zrobić czegoś bezinteresownie. Obserwacje - obserwuje i liczę na rewanż. Od razu daje mi to do zrozumienia, że osobie tak naprawdę nie podoba się mój blog tylko liczy na to, że podniesie się jej licznik obserwacji. Komentarze - jeśli są szczere to lepiej taki blog się odwiedza i również odwdzięcza się tym samym. A jeśli są to dwa puste słowa - SUPER POST i link do bloga, to czasami nawet nie chcę mi się odwiedzać tego komentującego.
    Blogosfera ma swoje plusy i minusy. Jednym z tych minusów, do tego nieuniknionym jest, że nic nie dostaniemy bezinteresownie :/

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥
      I niestety w życiu teraz co raz rzadziej otrzymamy bezinteresowną pomoc, tak w internecie to zjwiasko zanika bardzo szybko.. no ale jednak są ludzie, którzy czytają wpisy i komentują je odnosząc się do treści. Jednak fakt, więcej jest tych którzy na siłe chcą się wypromować.. chyba nic innego nam nie pozostaje jak zacisnąć zęby i albo nie komentować tego albp usuwać tego typu komentarze :D

      Usuń
  78. Wpis trafiający w sedno. Czasami mam wrażenie, że zareklamowanie swojego bloga/strony dla "czytelników" jest ważniejsze niż treść posta pod którym jest on wpisywany.

    OdpowiedzUsuń
  79. komentarze na siłe też potrafią mnie zdenerwować, przez to zrezygnowałam już totalnie z treści i wstawiam tylko zdjęcia, ale i to jest za dużo, bo nawet tytułu posta nie czytają. W poście "Paulina|photos by me" dostaje komentarze "ślicznie wyglądasz", "i love your dress" mimo, że tytuł dokłądnie mówi o tym, że to nie ja jestem na zdjęciu, a jestem tylko i wyłącznie autorem zdjęć

    OdpowiedzUsuń
  80. Zgadzam się z Twoimi słowami. Część z tych powodów pomogła mi nawet kiedyś podjąć decyzję o usunięciu bloga. Blogosfera to wspaniałe miejsce, ale jednocześnie może nas tu spotkać wiele przykrości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogosfera nas uczy i kształtuje i takie sytuację też na pewno dały CI wiele do zrozumienia. Wróciłaś z doświadczeniem co możesz tu spotkać i to jest dobre! :)

      Usuń
  81. Według mnie najgorsze są obserwacje, czy komentarze w zamian za to samo... Ja założyłam sobie, że sama zdobędę grono czytelników, bez takich sztuczek. Dla mnie wartościowi są ludzie, którzy chcą mnie czytać, a nie tak "na siłę". Sama nie informowałam nikogo na swoim prywatnym profilu, że zaczynam blogowanie:) póki co wie o tym tylko mój mąż i szwagier:) zobaczę jak mi to wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  82. Zgadzam się z Twoimi uwagami. Denerwuje mnie, gdy ewidentnie widać, że ktoś nawet nie wie co komentuje, ale oczywiście musi zostawić link do siebie. Mam u siebie informację o nie pozostawianiu linków, ale niektórzy to mają gdzieś i notorycznie je zostawiają. Dla mnie to brak szacunku.

    OdpowiedzUsuń

Ciesze się, że mogę Cie gościć,
a Twoja obecność jest dla mnie motywacją do dalszego działania.
Zawsze staram się odwiedzam swoich czytelników.
Jeżeli zaobserwujesz - poinformuj mnie o tym.

Czasami mam zaległości ale wszystkie nadrabiam.