11 kwi 2017

Carpe Diem, czyli co z tą teraźniejszością?


Dzień Dobry! ☺
Z racji, że Rabble.pl przygotowało ciekawy ale bardzo ważny temat, pozwolę sobie na odrobinę luzu. Zniknęłam na jakiś czas, jednak przeprowadzka do innego kraju wiąże się z masą załatwień, brakiem czasu i zmęczeniem. I całkiem niedawno wróciłam z lotniska, popijając gorącą herbatę i postanowiłam się w końcu odezwać. Mam zaległości, ale postaram się je wszystkie unormować. 

Dobra! Wracając do tematu, który zaproponowała platforma Rabble
Każdy z Nas pewnie doświadczył brak czasu albo fakt, że lata przemijają dość szybko, za szybko! Często brakuje nam kolejnej godziny, dnia czy nawet tygodnia na to i owo. Za dużo obowiązków? A może brak chęci? Szczerze, to nie wiem czym jest to spowodowane i właściwie na ten temat mogłabym podawać wiele argumentów, ale czy któryś jest prawdziwy? Każdy ma swoje obowiązki, sprawy i każdy z nas podąża swoją życiową ścieżką. Jednak czy gdzieś po drodze się nie zapominamy? A i owszem! Nawet bardzo często! Wracamy do przeszłości, rozgrzebujemy coś czego nie powinniśmy, a wiele z nas podąża też za przyszłością, która jest ważna ale .. najważniejszy jest TEN MOMENT. To co dzieje się w danej chwili, w danym czasie. 


Oczywiście, że łatwo mówić, gorzej wprowadzić to w życie. Sama zresztą należę do osób, które lubią planować to co będzie. Dlaczego? Chyba w ten sposób łatwiej mi dążyć do wyznaczonych celów, mam większą motywację i chęci. Często "gdybam" .. bo lubię. Coś na zasadzie "ten typ tak ma". Nie zmienię swojego postępowania ot tak, ale jednak staram się cieszyć każdą chwilą, każdą małą drobnostką a TERAŹNIEJSZOŚĆ sobie po prostu cenię. Ciesze się, że nawet teraz piszę, choć to co napisałam kilka zdań wcześniej mogę śmiało wrzucić do przeszłości. Układam zdania, dobieram słowa - ta teraźniejszość wymaga ode mnie nieco więcej, jednak w tym momencie to się teraz liczy. Ja tu gadugadu o przyszłości, a co z przeszłością? No skoro lubię gdybać to chyba jasna sprawa. Wracam do przeszłości, nie skreślę jej, nikt tego nie zrobi. Z drugiej jednak strony nie chciałabym. Rozpamiętuję to co było, dlaczego, co by było GDYBY i tak dalej. Jednak w niektórych sytuacjach po prostu wyciągam po raz kolejny wnioski z popełnionych błędów dzięki czemu jestem mądrzejsza, doświadczona i ostrożna w tym co przynosi mi teraźniejszość i przyszłość.  

Oczywiście zgadzam się ze stwierdzeniem Rabble: "Czas płynie nieubłaganie szybko! To co wydarzyło się przed chwilą - należy już do przeszłości, a to co będzie jutro - wydarzy się dopiero jutro!". Mogę też śmiało zgodzić się ze stwierdzenie, że zamartwianie się o przyszłość NIC nie da. Ale my jesteśmy AŻ ludźmi, a to jest w naszej naturze, po prostu. Dobrze jest się zgodzić ze stwierdzeniem, dobrze jest w nie brnąć jednak nie da się funkcjonować jak system w zegarku. Każdy żyję tym co wykreowała przeszłość. Jeżeli zdarzyło się coś nie tak - mimo wszystko do tego wracamy. Czasami staramy się z tym walczyć i wychodzić z przykrych sytuacji aby w danym momencie poprawić swoje samopoczucie lub ustabilizować różnego rodzaju sprawy. Ze swojego doświadczenie wiem, jak większość z Was - teraźniejszość jest najważniejsza, a przede wszystkim kluczowa - jednak ciężko żyć samą teraźniejszością.



A jak jest z Wami? Łapiecie chwilę i żyjecie nią?
A może jesteście jak ja "ten typ tak ma" i lubicie pogdybać?




Tradycyjnie platforma Rabble.pl przygotowała dla każdego z nas kody rabatowe do sklepów takich jak Coccodrillo czy Sephora. Łapiemy chwilę i korzystamy z kodów! Ja zabieram się za zaległości, a troszkę ich mam. w między czasie postaram się też odespać dzisiejszą podróż. Macie szczególne plany na dzisiejszy dzień? 
"W istnieniu świata jesteśmy tylko chwilą, ale powiedziane przecież jest "carpe diem" - a więc żyjmy pięknie."

115 komentarzy:

  1. Masz rację, trzeba żyć terazniejszością, cieszyć się nią jak tylko się da i doceniać ją. Ja czasem chciałabym czas zatrzymać :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Staram się chwytać chwilę, ale też mam świadomość przyszłości i chcę, aby i ona niosła ze sobą coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz, mam trochę inne podejście. Ja nie zamartwiam się przeszłością. Nie rozpamiętuję co by było gdybym postąpiła tak a nie inaczej TO nie ma sensu. Przeszłości nie da się zmienić. Teraźniejszością się cieszę.. przyszłość planuję, ale nie szczegółowo, raczej ogólny zamysł, wyznaczam sobie cele. Zawsze mam jakiś plan B i C.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak nie da się zmienić człowieka "ot tak" bo powiesz, że to nie ma sensu. Wiele ludzi tłumaczy sobie różne kwestie stwierdzeniem "to nie ma sensu" - a tak naprawdę we wszystkim jest sens, tylko go nie dostrzegamy. Ja jestem typem człowieka, który lubi wracać do przeszłości, wspominać dobre chwile, a z upadków czerpać jeszcze większe doświadczenia. Na ogół zapominamy o tym co było, a takie "rozgrzebywanie" w samych myślach może nam przypomnieć o tym czy tamtym. Szanuję Twoje podejście i dzięki że zechciałaś przedstawić mi swoje podejście ☺

      Usuń
  4. Ja niestety jestem osobą która nie umie żyć tylko teraźniejszością. Planowanie jest w mojej naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprawdzona recepta na szczęście "Carpie diem!" <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wyznaje zasadę "carpe diem", jednak nie jest ona moim głównym, życiowym motto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdarza mi się wracać do przeszłości, rozpamiętywać, ale na krótko... Staram się również planować wszystko, ale jak coś się zmienia, albo ja muszę zmienić plany to nie jest to dla mnie problem, no i pomimo planów nie mam problemu żeby coś odłożyć, zrezygnować i iść na spontan - taka trochę dziwna ze mnie osoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś dziwna, a na pewno nie jesteś w tym sama! Ja uważam podobnie ☺ teraźniejszość jest ważna, ale przyszłość również bo to w niej znajdziemy się za jakiś czas ☺

      Usuń
  8. Czasami lepiej żyć teraźniejszą chwilą, niż martwić się co będzie w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Staram się żyć chwilą, ale nie zawsze wychodzi. Szczególnie kiedy dana chwila nie jest niesamowicie interesująca. Lubię planować, wyobrażać sobie nadchodzące wydarzenia ;) Ale przede wszystkim staram się wykorzystywać wszystkie nadarzające się okazję, a myślę, że to pod Carpe Diem jak najbardziej podciągnąć można ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto wracać do wspomnień zwłaszcza jeśli są przyjemne, wiążą się z czymś dla nas ważnym.. to co było wpłynęło na to co stało się potem, co jest teraz... ale nie można wiecznie żyć przeszłością, wiecznie myśleć o tym co było, bo zapominamy co jest teraz i co będzie a przez to wiele chwil nam umyka. Niektórzy ludzie mają tendencje to wspominania tego złego co było, mówienia jak było źle, jak przykro doświadczył ich los, jacy to oni nieszczęśliwi... przez to nie widzą ile szczęścia mają na co dzień, ile im umyka.
    Ważne jest to co było, co jest ale też co będzie - według mnie nie można nie myśleć o przyszłości - można część zaplanować ale też trzeba mieć na uwadze, ze wszystko może się zmienić... przyszłosć niesie ze sobą nieznane.
    Poruszyłaś kwestię braku czasu, pracy... a czy często nie jest tak, ze to tylko takie wytłumaczenie? Czy często człowiek nie tłumaczy brakiem czasu swojego lenistwa i braku chęci na zrobienie czegokolwiek, czerpania radości z tego co jest teraz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, czyli tak jak napisalam, że ważna jest teraźniejszość i trzeba czerpać radość z każdej chwili, ale nie możemy zapominać o tym co nas czeka. A przez nasze plany możemy wykreować swoją przyszłość, a przynajmniej mamy ślad po którym warto podążać:)
      Jeżeli chodzi o brak czasu, myślę że to nie jest wytłumaczenie. Przynajmniej nie u mnie, bo ostatnio dzieje się naprawdę sporo rzeczy. Także przy remoncie, porządkach, sprawach urzędowych i przeprowadzce za granicę nie mogę mówić o "wolnym" czasie, bo go nie miałam. Ale nie twierdzę, że nie czerpałam radości z tego co robiłam, bo owszem - czerpałam. Jako ze jestem osobą, która uwielbia remonty, przemeblowania to cieszyłam się jak mało dziecko, mimo dosyć długich porządków:) Brak czasu jedynie był na blogosferę, ale myślę, że rozumiesz ☺

      Usuń
    2. Dokładnie ale też warto mieć na uwadze przeszłosć bo to ona wpłynęła na to co jest teraz i co będzie mieć miejsce w przyszłości. Wszytko ma tutaj znaczenie - to taki jeden ciąg :)
      Z tym brakiem czasu pisałam ogólnie - osobiście uważam, ze zawsze jakos można sobie zorganizować czas, ale trzeba chcieć i pomyśleć jak to zrobić:) Ty rzeczywiście masz sporo na głowie a mimo tego świetnie sobie radziłaś i radzisz :) Na blogoferę też był czas, tylko mniej :)

      Usuń
  11. Najważniejsze to aby nie żałować, że się czegoś nie zrobiło w życiu. ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. zgadzam się, że trudno skupić się na teraźniejszości, najczęściej wybiegamy w przyszłość :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. staram się żyć tu i teraz realnie patrzeć na życie

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz rację, ten czas tak nieubłaganie leci, a im stajemy się starsi, to mam wrażenie, że brakuje go coraz bardziej. Na przykład kiedy miałam to załóżmy osiem lat to czas płynął tak powoli, miałam czas i na zabawę z przyjaciółmi i na rodzinę i na inne rzeczy. Teraz muszę się nieźle natrudzić, żeby połączyć naukę z obowiązkami i bliskimi. A nie mówię już o tym, że wakacje mijają mi tak szybko ... Mam nadzieję, że ludzie nie pogubią się w tym stałym brakiem czasu. :)

    starwarspoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas leci szybciej z wiekiem bo i obowiązków jest dużo więcej. Jednak żeby coś zrobić, coś ogarnąć potrzebujemy na to odrobinę czasu :)

      Usuń
  15. Zdecydowanie warto "łapać" chwilę, przyszłość jaka będzie nikt nie wie, a wydarzenia dnia dzisiejszego mają na nią wpływ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. zdecydowanie gdybanie!
    ja po prostu musze mieć wszystko poukładane-plan dnia,tygodnia,plany na weekend...
    bardzo rzadko ciesze się chwilą:)
    pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też nie jest dobre rozwiązanie. Jeżeli radzisz sobie tak na 'dłuższą metę' to podziwiam! :)

      Usuń
  17. Ja niestety jestem typem analityka i nie dość, że rozkminiam czasem to co było to i za dużo myślę o tym co dopiero będzie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak też podchodzę coś pod ten typ :P

      Usuń
  18. Ja bardzo lubię sobie pogdybać, szczególnie jak idę spać i wyobrażam sobie całe moje życie. :P Na co dzień jednak żyję chwilą i często nie zastanawiam się nad tym, co robię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzeba żyć teraźniejszością. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Carpe Diem"! Ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze napisane. Trzeba cieszyć się teraźniejszością :)
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię żyć i cieszyć się teraźniejszością zwłaszcza w momentach, które są dla mnie szczególne ważne. Wtedy zatracam się całkowicie w teraźniejszości i nie myślę ani o wczoraj, ani o jutrze. Jednak dokładnie, jesteśmy tylko ludźmi i później znów nachodzi mnie myślenie o przeszłości czy planowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Kazdy ma moment, który chciałby 'zatrzymać' i nim żyć, ale ten moment znika :P

      Usuń
  23. Super post, ja staram się teraz żyć z dnia na dzień :)
    Zapraszam: MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja także lubię planować i mieć raczej poukładane wszystko w życiu, ale wiadomo że cieszę się też każdym dnie m i każdą chwilą ;> wszystko zależy od sytuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie ważny jest złoty środek. Staram się cieszyć chwilą obecną, łapać to co mi daje teraźniejszość, ale jednocześnie myślę o przyszłości, tym co mnie czeka oraz wspominam przeszłość, która mnie ukształtowała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdecydowanie łapię chwilę. Cieszę się wszystkim. Świetny post!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie na macierzyńskim cały ten okres jest jak jeden dzień. Codziennie to samo... aż mam tego powoli dość. Przeraża mnie, jak szybko ucieka mi ten czas i zaczęłam się starać, aby wyciągnąć z tego trochę więcej. Nie chcę tak po prostu przemijać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że udaje Ci się czerpać większą radość z każdych chwil :*

      Usuń
    2. Im cieplej, tym łatwiej :)

      Usuń
  28. Ja wykorzystuje każdy dzień na maksa i doceniam chwilę. Nigdy nie wiemy jak życie dalej się potoczy więc warto cieszyć się tym co jest teraz w danym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Należę do osób, które lubią "gdybać", ale też staram się żyć chwilą, choć nie zawsze jest to proste.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chwytam chwile szczególnie podczas podróży- wtedy wiem, że albo skorzystam z tego momentu albo go stracę, więc czerpię pełnymi garściami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd, wycieczka - zawsze trzeba korzystać w stu procentach :)

      Usuń
  31. bierzmy z życia to co najlepsze bo jutro może być za późno:)

    OdpowiedzUsuń
  32. wszystko łatwe jest w teorii, a prawda jest taka, że trudno nam czasami pogodzić się z przeszłością, albo nie martwić przyszłością. niby życie tu i teraz to najlepsza opcja, ale jesteśmy tylko ludźmi, którzy... lubią sobie utrudniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, dlatego warto cieszyć się z małych rzeczy i chwil, ale nie możemy zapominać o tym co nas spotkało, ukształtowało ale też o tym, co przed nami :)

      Usuń
  33. Najlepiej żyć chwilą ;) ps. Mam taką samą zakładkę do książki z Egiptu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest ona prosto z Egiptu :) na jednej jest alfabet a na drugiej widać moje imię :)

      Usuń
  34. Pieknie napisay post i mam podobne zakładki do książek :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/04/white-dress-jeans-bomber.html

    OdpowiedzUsuń
  35. staram się korzystać z tego powiedzenia ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja żyję marzeniami - i to dosłownie, jakbym miała skupiać się na teraźniejszości to bym chyba strzeliła sobie w łeb - non stop praca i praca, przez to że pracuje z domu to nawet tego nie rozdzielam, a jak mam wolne to muszą mi i tak truć z pracy <3 Dorosłość ssie, liczę że jeszcze będzie jak u Martyniuka - no dobra to nie jest najlepszy przykład, ale czemu by go nie przytoczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kiepska sytuacją, warto oddzielać pracę od życia prywatnego, ale tak jak mówisz - jeżeli ktoś pracuje w domu to ciężko jest tego dokonać. Mam nadzieję, że jednak Ci się to uda :*

      Usuń
  37. Każda chwila jest ważna, zarówno teraźniejszość jak i przyszłość oraz przeszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Staram się żyć obecną chwilą i nie rozmyślać zbytnio nad przeszłością i przyszłością. No może trochę myślę o przyszłości, ale staram to ograniczać, tak by żyć właśnie dzisiejszym dniem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja jestem chyba taka pół na pół. Z jednej strony często gdybam, ale z drugiej nie lubię myśleć o swojej przyszłości. Myślę ewentualnie o kilku miesiącach wprzód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja to jednak jestem typem, który lubi pogdybać ale i zaplanować :) Może nie wszystko i na pewno nie na 'tip-top' ale jednak :P

      Usuń
  40. Też uwielbiam planować, ale czasami porzucam organizację i działam spontanicznie. Zmiany, zmiany :P

    OdpowiedzUsuń
  41. fajnie tu u Ciebie! <3

    Obserwuję Twojego bloga i zapraszam do mnie, będzie mi miło. :)
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Też wolę planować, co wkurza mojego chłopaka :D
    Lubię te zakładki z Egiptu, choć moja się już rozchrzaniła :P Schowałam do pamiątek, nie używam, aby bardziej nie popsuć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu tak go to denerwuje?
      Ojj, to co z nią robiłaś? Moja jest zalaminowana więc całe szczęscie się o nią nie boje :)

      Usuń
  43. Coz... Co poniedziałek powtarzam sobie ze zaczne zyc tu i teraz. I tak co poniedzialek 😉

    OdpowiedzUsuń
  44. Czasem rozpamiętuje przeszłość i myślę "co by było gdyby" ale później wracam do teraźniejszości i cieszę się tym co mam, przyszłość czasem planuje, ale nie za często co ma być to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto sobie powspominać, poplanować i pogdybać :) w końcu nas to jakoś kształtuje

      Usuń
  45. Trzeba żyć teraźniejszością, ale nie zawsze jest to łatwe;)

    OdpowiedzUsuń
  46. skupiam się głównie na tym, co jest teraz. Wiadomo, jakieś plany i marzenia mam, ale przede wszystkim staram się żyć bieżącą chwilą i wyciągać z niej to, co najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja musze się przyznać - żyje z marzeniami w chmurach, chyba tylko wobec bloga i pracy jestem bardzo przyziemna :)

    OdpowiedzUsuń
  48. O! Widzę że u Ciebie ten sam temat ;)
    Dokładnie, ciężko żyć samą teraźniejszością bo dużo ludzi planuje przyszłość. Jest to normalne... Powinniśmy jednak cieszyć się z każdej fajnej chwili którą przeżyliścmy i doceniać każdy dzień! ;) Wesołych Świąt życzę ^^

    OdpowiedzUsuń
  49. Mi ciągle brak czasu. :/ Ale wiesz, cele można mieć i to w żaden sposób nie skreśla życia chwilą. Owszem, dążysz do postawionych sobie celów, lecz robisz wszystko by marzenia się spełniły, TERAZ robisz wszystko, więc i TERAZ chcesz zyskać ten cel. Jednak nie można się zatracać w planowaniu przyszłości, czyli straciłabyć czas na wymyślanie kolejnych celów i zastanawianie się jak do nich dojść, a nic w tym kierunku byś nie robiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jasna sprawa :) Żadnych z czasów nie możemy stawiać "ponad" bo każdy z nich jest ważny :)

      Usuń
  50. Ciekawy wpis! Sama myślałam, żeby skorzystać z tego tematu od Rabble, ale jakoś nie mogłam się zabrać za ten post.
    Ja często myślę o tym co będzie, a najczęściej niestety o tym co było. Nie umiem żyć chwilą i chyba już nigdy się tego nie nauczę :/
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze jednak uda Ci się nauczyć żyć chwilą. Może nie do końca, ale w pewnym stopniu owszem :)

      Usuń
  51. Ja już od wielu lat zyję chwilą. Są sprawy, którymi faktycznie człowiek musi się trochę pomartwić "na zapas, ale ogólnie skupiam się tylko na to, co jest tu i teraz

    OdpowiedzUsuń
  52. Znam ludzi potrafiących żyć tu i teraz, ja do takich nie należę niestety, a szkoda, bo może byłoby mi łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja jestem dość specyficzną osobą i tak naparwdę ciężko mi wyrazić swoje stawnowisko. Sama czasem siebie nie czaję :( Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  54. wiele z nas żyje tym co było, zastanawia się nad ym co będzie, nie myśląc o tym co jest.
    Wesołych :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo ładny post, powodzenia w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, szkoda że komentarz nie wyraża w żaden sposób emocji ani nie jest odpowiednikiem do tematu..

      Usuń
  56. Ja myślę, że przede wszystkim należy dobrze wykorzystywać czas nam dany i cieszyć się życiem :).

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja jestem osobą która chwyta dzień, ale lubi pomarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Te słowa jest dla mnie ważne, ale bywam, że zapominam o nich. Świetny post!

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Zdecydowanie jestem typem: ten typ tak ma. Często rozpatruje przeszłość, za co sama się karcę. To co było to było i nie powinnam tego roztrzasać, szczególnie jeśli chodzi np o przeszłość mojego faceta, która ciągle się gdzieś odzywa do dnia dzisiejszego. Jeśli mogę wiedzieć ile masz lat i co sprowadziło Cię do Angli? Jeśli nie na miejscu to naturalnie nie odpowiadaj ale nie doszukałam się niczego więcej w zakładce "O mnie" oprócz tego, że jesteś moją imienniczką Anito :D bardzo mi miło :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zranione serce zawsze będzie miało blizny. To normalne, czasami nachodzą nas wspomnienia, to co było, to co się działo i chcąc nie chcąc nami władają. Grunt to mieć tego świadomość, być może w jakimś stopniu z tym walczyć.
      To żadne nieodpowiednie pytanie. Mam 22 lata. A co sprowadziło mnie do Anglii? Znajomi, praca, lepsze życie :)
      Mi również miło :*

      Usuń
  60. Bardzo fajnie przygotowany temat. Kiedyś już pisałam o życiu chwilą, dlatego nie podejmowałam się znowu tego tematu :)
    Z jednej strony warto się cieszyć ze spontanicznych chwil, ale z drugiej jednak coś w życiu planować musimy, bo nie zawsze spontaniczność wychodzi na dobre. Tak jak większość tematów i ten ma swoje dwie strony medalu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Bardzo dobre podejście :)

      Usuń
  61. Nie do końca potrafię żyć tylko tym co jest "tu i teraz".

    OdpowiedzUsuń
  62. Super post! Uwielbiam tutaj do Ciebie zaglądać :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. warto czasem sobie pomarzyć;)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. w 100% zgadzam się z tym co napisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  65. Staram się doceniać to co jest teraz ale wiadomo, że czasem wraca się do przeszłości, czegoś się żałuje lub coś szczęśliwego się wspomina...Chyba też jestem tym typem, co lubi pogdybać i rozpatrzeć różne opcje z przeszłości itd;p

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja tam bardzo lubię sobie posiedzieć i pomyśleć o tym, co było i co ma nadejść. I z jednej strony to spoko sprawa, ale jednak z drugiej - no kurczę, nie bardzo. Trudno jest w łapać te chwile, które mamy teraz, od razu, na wyciągnięcie ręki, bo ciągle zastanawiam się, co będzie jutro albo co było wczoraj. Straszne to jest, ale czasami nie bardzo można się tego myślenia pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Nie chodzi tutaj też o to, żeby łapać wszystko jak popadnie. Niektóre łapanie chwil wcale nie wychodzi nam na dobre. Dlatego warto cieszyć się z tego co jest, starać się wykorzystać życie w dobry sposób (dla każdego inny), ale nie zapominajac o tym, co będzie ☺

      Usuń
  67. Ciężko jest oderwać się od planowania, życia marzeniami, czasem ciężko nawet oderwać się od przeszłości.
    Jak wrażenia po przeprowadzce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, jednak przeszłość zostawia po sobie blizny, bo zazwyczaj taką przeszłość pamietamy najbardziej. Jednak grunt to stanąć na nogi i iść dalej. Chociaż wtedy takiemu człowiekowi ciężko łapać chwilę, a jego skupienie zwraca się ku temu, co będzie.
      Myślę, że dobrze :) niedługo pojawi się taka seria z przeprowadzką, życiem i.. zwiedzaniem! :)

      Usuń
  68. Ja na chwilę obecną mam doła i nie myślę już o przyszłości bo to co zaplanowałam właśnie się skończyło :(

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja zawsze z tyłu głowy mam gdzieś myśl i plan na przyszłość, bo niestety niektóre sprawy i rzeczy trzeba jakoś zaplanować i poukładać.

    OdpowiedzUsuń
  70. Niestety czas płynie bardzo szybko :( Staram się żyć normalnie, cieszyć się każdą chwilą i nie narzekać :)
    Zapraszam natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Zaczęłam przykuwać większą wagę właśnie do chwil, zwłaszcza tych cudownych, miłych i niepowtarzalnych <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Staram się chwytać dzień w 100%. Zapraszam do siebie: http://makeupcoscokocham.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  73. Kiedyś byłam typem "gdybacza", ale niestety życie mocno pokrzyżowało mi plany i muszę cieszyć się z tego, co mi daje każdy dzień.

    OdpowiedzUsuń

Ciesze się, że mogę Cie gościć,
a Twoja obecność jest dla mnie motywacją do dalszego działania.
Zawsze staram się odwiedzam swoich czytelników.
Jeżeli zaobserwujesz - poinformuj mnie o tym.

Czasami mam zaległości ale wszystkie nadrabiam.