15 lut 2017

Od dziś - już nic nie muszę!




Witajcie! ♥
Dzisiaj przychodzę do Was z informacją, która i mnie zaskoczyła! A więc połączyłam swoje siły z serwisem Rabble.pl i dzięki niemu będę mogła tworzyć dla Was serię postów w różnej tematyce. Pewnie takiej, o której nawet nie myślałam! Mam nadzieję, że spodoba Wam się seria i tematyka takich wpisów :)


Jak każdy z nas miewa gorsze chwile, lekkie załamania w dążeniu do celów tak pewnie każdy kiedyś spotkał się ze stwierdzeniem "Ty nic nie musisz, jedynie możesz!" lub z podobnymi określeniami. Przecież jesteśmy tylko ludźmi, którzy czasami bywają zagubieni, tracą motywację by osiągnąć coś co kiedyś postawili za główny cel. Pamiętacie mój wcześniejszy wpis? Starałam się zrobić podsumowanie minionego roku. Powróciłam do tworzenia bloga, utożsamienia się z nim i do systematyczności. Kiedyś bym powiedziała "musisz pisać" - ale czy robienie czegoś na siłe przynosi nam satysfakcję? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Nie przynosi satysfakcji, właściwie nawet nie cieszy. Piszę do Was, piszę sama dla siebie i to powoduje, że z każdym kolejnym wpisem mój uśmiech naprawdę jest szczery i dosyć szeroki. Nie postanowiłam sobie, że muszę a jedynie, że mogę. Dzięki temu zmieniłam swoje myślenie nie tylko w kwestii bloga ale i podejścia do życia. 

Kochani! Jeżeli ktoś kiedyś powie Wam, że musicie coś zrobić nie bierzcie tego tak bardzo do siebie. Starajcie się nie wyprowadzić z równowagi, wziąć kilka głębokich wdechów i ze spokojem odpowiedzcie, że nie musicie! Ktoś kiedyś powiedział mi bardzo mądre słowa. To my tworzymy swoje życie, swoje plany. To my jesteśmy bohaterami naszej powieści, więc nie pozwólmy nikomu tego zmieniać.  

Gdy macie odrobinę czasu lub gdy czytacie mój wpis zatrzymajcie się na chwilę i odpowiedzcie na kilka pytań. Możecie zrobić to w głowach sami ze sobą, możecie się tym podzielić z nami (czytelnikami). Czy to co robicie dzisiaj sprawia, że jesteście szczęśliwi? Czy to był Wasz wybór, czy może jednak decyzję o działaniach podjął za Was ktoś inny? Dlaczego dalej brniecie w coś co być może nie sprawia Wam radości i odpowiedniej satysfakcji? Czy chcesz zmienić to co robisz?  Stawianie sobie pytań pomaga do przejrzenia całej sytuacji z dwóch innych perspektyw. Tej dobrej jak i tej złej. Jestem świadoma, że lepiej powiedzieć co robić niż wdrążyć to w życie, jednak żeby coś zmienić musimy zacząć od siebie. Główną zmianą jest nasze podejście do całej sprawy. Jeżeli pracujesz w miejscu, którego nie lubisz, a nie chcesz zmieniać pracy - nie musisz tego robić. Grunt, to aby zacząć być szczęśliwym tam gdzie pracujesz. Zatem zacznij pracę zmieniać i utożsamiać się z nią dzięki czemu zyskasz uśmiech na swojej twarzy.



To chyba pora by podzielić się z Wami pewną sytuacją - a może nawet kilkoma.
Może się to wydać dosyć banalne, śmieszne czy nawet niedorzeczne. Często myślami powracam do lat dzieciństwa, takiego dosyć beztroskiego. Myślę, że ta sytuacja - choć pewnie w większości domach wyglądała podobnie - jednak może wpłynąć na lekką inspirację. Będąc małą dziewczyną nie przykładałam wagi do tego jak mam być ubrana w szkole i zazwyczaj ubrania szykowała mi mama. Ja się po prostu ubierałam i wychodziłam. Tak było do 3 klasy podstawówki. Kiedyś już miałam większy wpływ na decyzję w czymś iść i wiecie co najlepiej wspominam w tym wszystkim? Nie miałam odgórnie ustalone, że jestem za młoda, że to mama ma mnie "wystroić". Rodzice dali mi wolną rękę. Nigdy nie czepiali się tego co na siebie wkładam, a ja nigdy nie ubierałam się niestosownie. Od tamtego czasu to ja miałam wybór, nie musiałam ubierać się tak jak ktoś mi każe, tylko tak jak chcę. Ogólnie moje dzieciństwo polegało na własnych wyborach. Mimo wszystko dzieci w wieku 10-15 lat mają zabraniane wychodzenie z domu, robienie takich i owakich rzeczy. Ja natomiast zawsze mogłam zdecydować za siebie. Nie było to spowodowane brakiem rodziców (zapracowanych) gdyż mama zawsze była dla nas dostępna. Był to rodzaj wychowania, jak mi rodzice tłumaczyli "dzieci muszą uczyć się na własnych błędach". Jestem im za to bardzo wdzięczna, bo dzięki temu wchodząc w dorosłe życie wiedziałam jak mam się zachować i co jest dla mnie dobre. Nigdy nie sprawiałam przykrości i problemów rodzicom, wręcz przeciwnie. Wiedziałam sama w sobie co mogę, a czego nie powinnam robić. Tak jest do tej pory, staram się robić to co chcę a nie to co "muszę" - bo od dziś nie muszę nic!

Jeżeli macie chwilę załamania wracajcie do tego wpisu czy do samych słów: "od dziś- już nic nie muszę!". :)




Platforma Rabble.pl przygotowała dla każdego z nas wyśmienite kody rabatowe, do których naprawdę zachęcam. Od dziś NIE MUSICIE przepłacać, skoro możecie kupić to taniej. Kody rabatowe do sklepów: Avon, Sephora oraz Tchibo!

Ściskam Was gorąco i zabieram się za zaległości! ♥

Źródło zdjęć: JestRudo.pl

74 komentarze:

  1. Masz pisarski talent :-) Oczywiście przymus nie zachęca do działania ale w niektórych wypadkach jest konieczny. Mam na myśli drogę do awansu, czasem wykonuje się nielubiane prace aby skończyć na lepszym stanowisku. Odnośnie ubioru jako dziecko robiłam dość zwariowane rzeczy, min. dziwne nakrycia głowy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale jeżeli ktoś nie lubi swojej pracy to warto zacząć robić czy dostrzegać również zalety jej, tak aby się bardziej z nią utożsamić i czuć radość i satysfakcję :)
      Chciałabym zobaczyć te nakrycia głowy, nie ukrywam że bardzo mnie zaciekawiłaś tym! Mało tego, nawet czuje taki wewnętrzny śmieszek bo naprawdę musiało to komicznie wyglądać :D

      Usuń
  2. Często jak ktoś mi mówi, że coś muszę to mówię "nic nie muszę" :D Świetny post kochana, a na kody rabatowe chętnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dokładnie tak samo w dzieciństwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem też tęsknię za czasami dzieciństwa i beztroski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, że należałoby podchodzić do życia z przekornym uśmeichem "nie muszę" jednak dorosłość trochę nas zaskakuje. Jakkolwiek jestem za tym, aby walczyć o swoje marzenia i wolne wybory. Nawet jeśli ktoś nie może sobie na to pozwolić ze względu na finanse, obowiązki, odpowiedzialnośc za rodzinę itp... trzeba próbować i podążąć za tym ,co kochamy robić i czego oczekujemy od życia :)
    Piękny post ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Nikt nie powiedział, że marzenia przychodzą same i na pstryknięcie palca. Jednak nie możemy odmawiać sobie tego, czego pragniemy :) Starajmy się zatem dążyć do realizacji planów, marzeń czy nawet "kaprysom", które gdzieś tam sie u nas pojawiają :)

      Usuń
  6. Jak słyszę kiedy ktoś mówi, że coś muszę to mnie krew zalewa :D Zwykle i tak ich nie słucham i nie robię tego co ponoć 'muszę' ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli mowa o tym, co chcę osiągnąć - wszystkie decyzje podejmuję samodzielnie. Bardzo często słyszę, jak ludzie chcą przekonać mnie do swoich racji, oczekując, że spełnię to, czego tak naprawdę oni pragną. Ale nie, nie..nie tędy droga. Życie mamy tylko jedno, więc to my rozdajemy w nim karty. :)

    Zapraszam do mnie. :)
    http://kosmetykowkraina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram Twoje słowa jak najbardziej :)
      Żyj po swojemu :*

      Usuń
  8. och, bardzo dobrze napisane ;) nie lubię "musieć" czegokolwiek, lubię wszystko robić po swojemu ;) życie trzeba przeżyć samemu, tak by być szczęśliwym, a nie żyć pod dyktando innych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post :) Witam w gronie Ambasadorek :D :* Ja odpuściłam ten post, ale zapraszam na wcześniejszy-ostatnio dodany :)

    podkowaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uroczy post i cudownie piszesz <3
    Co powiesz abyśmy się wzajemnie zaobserwowały? Ja bym chetnie tu została :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, już dawno jesteś na mojej liście czytelniczej :*
      Czekam na Twój krok w tej sprawie :)

      Usuń
  11. niby tylko zamiana słów a ile zmienia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. głębokie oddechy to podstawa, gdy ktoś każe nam coś zrobić:) zamiast się denerwowac, lepiej złapać oddech :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz dużo racji w tym co piszesz. Często poprzez wmawianie sobie że musimy, traci na tym co robimy. Bo nie jest to przyjemność.
    Pozdrawiam, shikatemeku.blogspt.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Racja, każdy powinien robić to, co chce i jak czuje. Te wszystkie "dobre rady" dotyczące tego, co powinniśmy a czego nie nigdy nie powinny nami rządzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinny, jednak "dobre rady" mogą wiele zdziałać, a przede wszystkim pomóc :)
      Jednak nie oznacza to, że MUSIMY coś zrobić - bo tak nie jest :)

      Usuń
  15. nie ma że muszę tylko że coś chcę;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia przy współpracy :) ja akurat im odmówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nic nie zaszkodziło podjąć współpracę :)

      Usuń
  17. Świetny post, ja tez nie lubię jak ktoś mi narzuca co mam robic, wole sama podejmować decyzje i decydować o swoim życiu.

    Ja juz zaobserwowałam a Ty? :*

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również :*
      Obserwuję na obu platformach :) Blogger jak i Google+ ♥

      Usuń
  18. Mądre słowa! Nikt nie może nas do niczego zmusić, a to my kierujemy własnym życiem. Popieram Twoje zdanie!


    Obserwuję :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja sytuacja z dzieciństwa przypomina mi moją, bardzo podoba mi się Twój pomysł na post, moja droga :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie było podobnie w dzieciństwie. Jak patrzę na inne osoby, wiem, że zakazy w dzieciństwie nie zawsze wychodzą na dobre. W dorosłym życiu potem takie osoby, chcą sobie "odbić".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dokładnie tak jest :)
      Nawet z życia codziennego i ludzi, którzy mnie otaczają wyniosłam wiele wniosków z zakazów robienia jakichkolwiek rzeczy, które rodzice nam ustalali..

      Usuń
  21. Jak ktoś mi mówi, że coś muszę zrobić to automatycznie zupełnie nie mam na to ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mądrze to napisałaś i w 100% się z Tobą zgadzam ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się! Powinniśmy iść własną ścieżką tak, abyśmy to my byli szczęśliwi!

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. W ten sposób odnosisz się do każdego bloga, który "czytasz"? :)

      Usuń
  25. Fajny motywujący post :) i urocza sówka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. super przyjemnie się czyta- masz wielki talent pisarski :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Też rozpoczęłam współpracę z Rabble, może to taki mały krok w stronę czegoś nowego. Na pewno będzie to mobilizowało i dawało pomysły na ciekawe wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo mądry i dojrzały wpis :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Tekst opływa w ponadczasowe mądrości. Gratuluję współpracy, pozdrawiam :)
    mój blog- kliknij!

    OdpowiedzUsuń
  30. Mądre słowa. Zainspirowałaś mnie do przemyślenia niektórych kwestii w moim życiu. Pozdrawiam i obserwuję :)
    claudeeen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że mogłabym być dla kogoś inspiracją :) Obyś pomyślnie przemyślała różne kwestie ;*

      Usuń
  31. od pewnego czasu przeglądam Twojego bloga i każdy kolejny post coraz bardziej mi się podoba <3
    oby tak dalej !


    http://kaarollkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Również połączyłam swoje siły z Rabble i sądzę, że jest to naprawdę wspaniały serwis, dzięki, któremu możemy po prostu urozmaicić bloga, a przy tym wygrać wspaniałe nagrody :)
    Bardzo motywujący post. Dużo ludzi z góry nam narzuca, co mamy robić, jak żyć. Ale to my sami musimy przeżyć swoje życie. Nikt tego za Nas nie zrobi. Podstawa to być szczęśliwym :) I cieszyć się z tego, co się robi;)

    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam, że tematyka wpisów (które proponuje Rabble) może urozmaicić blog :) ale również pozwoli przedstawić niektóre sytuację z innej perspektywy :)

      Usuń
  33. Tez rodzice nie ograniczali mbie do tylko i wylacnie ich zdania. Moglam decydowac sama, moze dlatego nie boje sie pewnych rzeczy i tak jak Ty, nie musze, ALE MOGE i dzieki za kody :) gratuluje wspolpracy!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nadal czasami mam chwile załamania. Wydaję mi się, że coś muszę robić i tracę chęci, motywacje i humor. Jednak po jakimś czasie uświadamiam sobie, że jedynie mogę a nie muszę. To co robię i do czego dążę to tylko i wyłącznie moje decyzje i to nikt nie ma prawa mówić mi, że coś muszę. A z dzieciństwem miałam podobnie chociaż nie zawsze. Myślę, że to zależało od sytuacji. Bo w niektórych miałam wolną rękę a w niektórych już coś narzucone ale domyślam się, że to miało być dla mojego dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że chwile załamania mijają szybko i jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że masz świadomość tego co robisz i dlaczego to robisz :*

      Usuń
  35. Kiedyś bardzo często robiłam coś, bo "musiałam" i nie było to narzucone przez nikogo z zewnątrz. Tylko przez samą mnie :) Od dzisiaj wiem, że coś chcę!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja zawsze podchodzę z dystansem do tego co ktoś mi mówi :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Aż czasami się tęskni za dzieciństwem :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja nie pamiętam czy mama przygotowywała mi ciuchy do szkoły czy sama to robiłam. Muszę zajrzeć na tą stronę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Rabble to ta strona, gdzie pisze się posty o danej tematyce i najlepiej ocenione osoby coś tam wygrywają? :) Bo kiedyś takiego maila dostałam, ale nie wiem właśnie czy to ta sama strona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem na czym polega ocena i wytyczne wygranej :) Właściwie nie skupiałam się na nagrodach a bardziej na to, że dzięki tej stornie mogę rozszerzyć swój blog o nowe, ciekawe tematy - zazwyczaj o te, o których nawet nie myślałam :)

      Usuń
  40. Świetny post, ciekawie napisany- Osobiście również uważam ,że człowiek nie powinien wywoływać w sobie presji pt. "muszę" - lepiej to słowo zastąpić słowem chcę i od razu jest jakoś pozytywniej.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zdecydowanie jestem zadowolona i szczęśliwa z tego co robię. Prowadzę bloga z koleżankami od roku i dzięki temu dalej się rozwijam. Stwierdzenie ,,nic nie muszę, ale wszystko mogę" uświadamia mi, że doszłam do tego z własnej woli i determinacji. :)
    Z chęcią skorzystam z kodów rabatowych, na pewno przydadzą mi się do sklepu Avon, bo często z tamtą zamawiam. :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podoba mi się Twoje podejście :) Widać, ze masz dużo determinacji i motywujesz do działania nie tylko samą siebie, ale też i inne osoby - super!
      Ciesze się, że Ci się przydadzą :) Masz ulubiony produkt z firmy Avon?
      Miłego dnia ! ;*

      Usuń
  42. Świetny post z przyjemnością skorzystam z kodów rabatowych. :)

    xxveronica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Chętnie cofnęla bym się do gimnazjum :)

    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja choć ten czas wspominam naprawdę bardzo dobrze, to jednak nie cofałabym się do żadnych szkolnych lat :)

      Usuń
  44. Dzieciństwo.. już zapomniałam kiedy ono było ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja już od kilku lat postępuję według zasady 'nie muszę', i nie daję się naciskom z zewnątrz bo sama wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre.
    Pozdrawiam,
    Urban Vagabond

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że tak jest!
      Pozdrawiam Serdecznie :*

      Usuń
  46. Na pierwszy rzut oka między "Mogę", a "Muszę" nie ma tak wielu różnic.
    Jednak tylko to pierwsze daje wybór.
    Drugie go nie pozostawia.

    Tylkotowszystkoijeszczetroche.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Cudowny wpis, niezwykle motywujący i bardzo inspirujący :) Napawa wielkim optymizmem i pewnością siebie. Myślę, że ten tekst wpłynie pozytywnie na wielu, zagubionych ludzi. Można będzie odetchnąć głęboko i powiedzieć "od dziś już nic nie muszę", a to chyba jedno z najbardziej wyzwolonych zdań :) Uważam że metoda uczenia się na własnych błędach jest najlepsza, sama ją stosowałam :) Ogólnie wpis super- trzymam kciuki za twoją wygraną!!
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń

Ciesze się, że mogę Cie gościć,
a Twoja obecność jest dla mnie motywacją do dalszego działania.
Zawsze staram się odwiedzam swoich czytelników.
Jeżeli zaobserwujesz - poinformuj mnie o tym.

Czasami mam zaległości ale wszystkie nadrabiam.