23 wrz 2016

Gospodarowanie chwili.




Nie było mnie jakiś czas - choć miałam uporać się ze wszystkimi zaległościami, jednak jak już pisałam
miałam wesele kuzynki. Do tego tydzień przed dopadła mnie grypa, zatoki i wszystko co najgorsze. Całe trzy dni leżałam w łóżku łykając okropne tabletki i popijając jeszcze gorszymi witaminami. Przede mną ostatnia prosta do wygranej walki z zatokami. Ale ja nie o tym tutaj. A więc wesele bardzo na plus, wybawiliśmy się, najedliśmy i w ogóle poszłabym jeszcze raz! Jednak po tym wszystkim ciężko zagospodarować mi czas. Na ogół wiedziałam w co ręce włożyć (a przynajmniej tak mi się wydawało) tak teraz niestety mam z tym ogromny problem. Więc wpadłam na pomysł by podzielić się moimi sposobami na zagospodarowanie trochę czasu dla siebie. Każdy z nas ma swoje 24 godziny - nie mniej, nie więcej.




3 SPRAWDZONE SPOSOBY NA ZAGOSPODAROWANIE
CHWILI DLA SIEBIE



Pierwsza sprawa to pobudka kilka minut wcześniej - 10-15 niby wydaje się, że to nic a w rzeczywistości jest sporo. U mnie się sprawdza przy spokojnym śniadaniu jak i dopiciu ciepłego napoju - kawy czy herbaty. Jednak każdy z nas przez ten krótki czas może wykonać inne czynności. Poczytać co się dzieje na świecie, sprawdzić skrzynkę e-mail czy wiele innych.



 Przede wszystkim rozpisanie dnia - wtedy wiemy, że żadna chwila nam nie ucieknie a wykonamy wszystkie czynności z listy. Owszem, ciężko jest sobie zaplanować wszystko od "a" do "z" ale potraktujmy to jako pakowanie walizki na podróż. Wszystko musi być dopięta na ostatni guzik by niczego nie zapomnieć. Spełniony człowiek - to szczęśliwy człowiek.





 Relaks dla ciała i duszy - odpowiedni wygląd to podstawa, zwłaszcza jeżeli pracuje się z ludźmi. Zatem poświęćmy kilka minut na dopracowanie fryzury czy makijażu. Jeżeli mówimy o relaksie dla ciała - gdy lubimy lub potrzebujemy odpocząć, a nie mamy zupełnie kiedy - podczas pracy przy komputerze dobrze puścić sobie muzykę, włączyć telewizje z ulubionym programem. 




A Wy, macie sprawdzone sposoby gospodarowania czasu dla siebie? 
Podzielcie się nimi!



A tak odbiegając od tematu często ostatnio będąc na zakupach łapie się za "biurowe" elementy. Tego typu jak notesy, kalendarze, teczki, segregatory i wszystko inne. Naszedł mnie jakiś kaprys, który mi się podoba. Kwestią tego wszystkiego jest to, że strasznie na to patrze wizualnym okiem. U mnie musi być ładne, a przede wszystkim pasować do reszty. No.. ale mniejsza o to!

Zabieram się za wszystkie sprawy związane z domem, a także porządkami i zaległościami.

"Uśmiechnij się do siebie. Obejmij ramiona. Bądź dla siebie dobra. Nawet jeśli dzisiaj chciałabyś po prostu zniknąć. Jutro też jest dzień. Wszystko będzie dobrze."

63 komentarze:

  1. 10-15 min rano to mnóstwo czasu :) Mam nadzieję że szybko wyjdziesz na tą prostą z zatokami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, zatem jest chwila czasu "dla siebie" :) Dziękuję, również mam taką nadzieję:)

      Usuń
  2. Ja niestety już wcześniej wstać nie mogę, bo zawsze jak wstaję wcześniej to jestem dalej śpiąca a czas na śniadanie tak czy siak mam. :) Świetne rady. :)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już 3 razy byłam przeziębiona w tym miesiącu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiepska sprawa, aż tak źle znosisz zmiany pogodowe czy kiepska odporność?

      Usuń
  4. Uwielbiam rozpisywac dzien. Czuje wtedy ze wszystko zrobie co mam zaplanowane ;)

    Pozdrawiam. I zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. rozpisanie dnia to chyba jeden z najważniejszych punktów :) Dobre rady :) Życzę Ci zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne pomysły :) z rozpisaniem dnia jest chyba najlepszy. Przyznam, że nie robię tego za często, ale czasami wypisując ''zadania'' na dziś bardziej motywowało mnie to do ich wykonania, a później taka satysfakcja kiedy mogłam je wykreślić z listy. Muszę robić tak częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta satysfakcja jest najlepsza :) Plus to, że faktycznie człowiek ma czas na to i owo bo wie co będzie robił :)

      Usuń
  7. Kochana rub sobie inhalacje z rumianku :) do garnka z wodą wrzuć 3 torebki zagotuj i zakryj głowę ręcznikiem i wdychaj, rób tak codziennie, to jest jeden z lepszych sposób na oczyszczenie zatok :) nawet jak się będziesz dobrze czuć to rób jeszcze przez jakiś czas :) gwaratuje ci że pomoże testowane wśród rodziny i znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarz zabronił jakichkolwiek inhalacji dlatego, że zatoki miałam czyszczone laserowo i nie wiem czy to ma coś wspólnego czy też nie, ale to jedyna rzecz, której mam przestrzegać :c ale dziękuję za rady!

      Usuń
    2. Szkoda :( myślałam że pomogę :( koleżanka też miała czyszczone zatoki ale taką rurką

      Usuń
  8. Kochana, a gdzie miejsce na spontaniczność i improwizację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że na to można sobie pozwolić przy nieco "luźniejszym" grafiku czy urlopie. Napięty dzień jest kiepski na spontaniczność zwlaszcza jak za jedną robotą goni druga :)

      Usuń
  9. nigdy nie planuje sobie dni, zazwyczaj wszystko samo wychodzi w trakcie. Jedyne co zawsze wczesniej planuje to liste zakupów bo zawsze czegos zapominam kupić. Może kiedyś uda mi sie zwalczyć to zapominalstwo. Pozdrawiam serdecznie :) Madsi :*

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie rozpisanie planu niewiele da, bo jeżeli mam jakieś małe opóźnienie, to zaczynam się denerwować przez co łapie je jeszcze większe :P a pobudka nawet te 5 minut wcześnie potrafi sporo dać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten zeszyt jest genialny! wielbiam takie napisy :D

    a kosmetyki są w dmu ur odziców ;DD spokojnie nei zginęły ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisy jak i sama okładka wiele daje, aż szkoda go zapisywać, ale z drugiej strony szkoda też żeby leżał nietknięty skoro tak świetnie się prezentuje.
      Uff, ulga ! :)

      Usuń
  12. Zawsze staram się wstać 15-20 min przed czasem. Mam wtedy możliwość do zrobienia innych rzeczy i zaczęcie dnia od tego, co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post :)
    Mój blog
    Odwdzięczam się za każdą obserwacje :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrowiej! :* Fajne sposoby, choć rozpiska dnia od a do z, u mnie się nie sprawdza. Często się zdarza, że coś zaburza mój plan i wtedy wszystko się sypie. Wole po prostu zaplanować co muszę i co mogę zrobić w danym dniu i organizować to w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego też zmierzam. U niektórych rozpiska dnia od a do z - tak jak np. w większości u mnie wygląda, że mam rozpisane rzeczy do zrobienia koniecznie dzisiaj, a które mogę ominąć :P
      Zdrowie jak najbardziej się przyda, gdyż niestety chyba z tej prostej drogi skręciłam w boczną, rozkłada mnie jeszcze gorzej, niż przedtem :/

      Usuń
  15. podoba mi się ten post :D

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z ładnego notesu chętniej się korzysta;) Rzeczywiście pobudka kilka minut wcześniej daje całkiem sporo. Przez 20 minut możemy zrobić kilka drobnych rzeczy dzięki którym później możemy np. później zdążyć na tramwaj. Lista rzeczy do zrobienia też pomaga trzymać się planu i o niczym nie zapomnieć, czyli wykonać wszystko co zamierzaliśmy. Ja bez list ginę nawet w sklepie ;)
    P.S. Mam nadzieję, że już jesteś całkiem zdrowa i czujesz się dobrze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Z listą się zaprzyjaźniłam, mało tego - pomogła mi wrócić do normalnego rytmu pracy nie zaburzając przy tym czasu i nawet mam chwilę dla siebie w ciągu dnia między obowiązkami:)
      No niestety, dzisiaj rozlożyło mnie jeszcze bardziej..

      Usuń
  17. Ja również uwielbiam kupować biurowe rzeczy. Okładka ma dla mnie spore znaczenie :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze napisane. W prawdzie wcześniejsze wstawanie niezbyt mi wchodzi, ale staram się wieczorem planować kolejny dzień, co pozwala mi zaoszczędzić wiele czasu

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne pomysły ;D

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze powiem, że wole te 10-15 min dłużej pospać. Wtedy jest mi lepiej. Poza tym zawsze staram się gospodarować tak czas aby starczyło mi na chwilę oddechu :D
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  21. Też lubię wstać parę minut wcześniej żeby w spokoju wypić kawe i bez większego pośpiechu się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny notatnik i cytat na koniec ;)

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój sposób na wygospodarowanie trochę czasu dla siebie? Iść w niedzielę do kościółka z samego rana, najlepiej na 6.30, ewentualnie na 8. I potem taaaaaaki długi dzień! A i ogólnie robić wszystko, w miarę możliwości, w pierwszych terminach, spinać się i nie odkładać na później. Choć nie zawsze się udaje... ;)

    BTW. Przełamałem się i wziąłem udział w zaproponowanym przez Ciebie LBA! ;D

    Powiem Ci, że pierwsze zdjęcie przypomina mi te wszystkie biurowe stocki z obrazkami. Ładna, pseudobiurowa i motywacyjna kompozycja z kubkiem i winogronem, które zdecydowanie "robi robotę"!

    Pozdrawiam, powodzenia z zatokami życzę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedziele .. to zupełnie inny dzień, przynajmniej u mnie to dzień lenistwa choć czasami dogłębnie potrafi mnie zniszczyć wszystko. Po całym dniu uświadamiam sobie, że nic nie zrobiłam, ba! Ja nawet tego nie tknęłam.. tadam!

      Yeah, ciesze się! Już zaglądam, już czytam! :)

      Usuń
  24. Ja wciąż staram się wyłuskać sobie choć odrobinę czasu poprzez robienie list rzeczy do zrobienia... Nawet zaczyna mi sie to udawać ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne pomysły!
    Mnie niestety właśnie dopadło przeziębienie :(

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie rozłożyło jeszcze bardziej, także i sobie i Tobie życzę zdrowia !

      Usuń
  26. Love it! Thanks for sharing.

    ** Join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  27. Chore zatoki to prawdziwy koszmar, wiem coś o tym.:/ Ja zazwyczaj notuje co mam do zrobienia i wykreślam, gdy coś zrobię. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam - wstawanie o 10 min wcześniej nie jest aż tak straszne, za to jest się w stanie na spokojnie przyszykować się do szkoły/pracy,a nie szykować się w biegu.

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Współczuję bólu zatok, wiem co to znaczy sama często miewam te bóle, zazwyczaj
    tabletki mi nie pomagają :( drzemka i zimna woda dobrze mi robi :) ja mam problem
    z zagospodarowaniem czasu, jestem strasznie roztrzepana ^^
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Głowa do góry, ja też mam coraz większe problemy z zatokami. Niestety, ale ta pora roku jest koszmarna i bóle głowy są u mnie na porządku dziennym :(
    10-15 minut potrafi zdziałać cuda. Ja zawsze staram się wstać z wyrka na tyle wcześnie, żeby zdążyć się ubrać, pomalować, zjeść śniadanie i zrobić jedzenie na resztę dnia. A przy okazji, żeby gdzieś całym porannym biegu znaleźć chwilę na sprawdzenie co się dzieję w internetowym świecie. Ot, taki poranny rytuał, chociaż zimą jest o to ciężko, niestety (czeeeekam)...
    Mój sposób na znalezienie czasu dla siebie? Zrobić to, co trzeba zrobić rano, żeby potem móc się byczyć przez resztę dnia, ot cała ja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im zimniej tym trudniej wstać - doskonale to znam i przeżywam u siebie, jednak tej zimy się 'ot tak' nie oddam, nie ma mowy! :D

      Usuń
  31. Ja nie planuję, bo dostaję od tego bzika. Układam sobie sprawy do załatwienia tak, aby wszystko idealnie się ze sobą łączyło i było spójne. Jeśli mogę zrobić coś jednocześnie lub w niedużych odstępach czasu - jest świetnie :)
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie jednak nie sprawdza się rozpisywanie dnia. Wolę żyć spontanicznie, a na końcu i tak jakoś z wszystkim wyrabiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zatem życzę Tobie pełnego powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Swietne rady, kiedyś próbowałam rozpisywać dzień, ale u mnie to nie możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  35. Notes jest mega! :) Ale wstac 10-15 minut wczesniej?! No way! :)))

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie z pobudkami ostatnio ciężko - kiedyś nie było problemem wstawać o 5.40. Teraz rozleniwiłam się do tego stopnia, że 8.30, a ja jestem dopiero w połowie snu :D

    OdpowiedzUsuń
  37. ja robie tak jak skyeenika, rowniez notuje, robie to wykreslam <3
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie rozpisuje dnia ale u mnie w domu wszystko ma swoją godzinę i swój czas, którego się trzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Znowu mam katar :/ łączymy się ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jesteś zdrów jak ryba? :)

      Usuń
  40. u mnie z tą pobudką to ciężko :(

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam zawsze problem z tą pierwszą radą! Zawsze rano lub dzień wcześniej rozpisuje dzień, potrafię zbilansować czas odpoczynku z czasem pracy i tak dalej, ale nigdy nie wstaje wtedy kiedy sobie zaplanuje i jestem strasznie zła na siebie, bo później nadrabiam ten czas w nocy.

    OdpowiedzUsuń