7 lip 2016

Pracownia naprawiania życia.



Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, która naprawdę wciągnęła mnie jak kilka innych. Od razu powiem, że nie jestem profesjonalistką w tym, ale na celu mam po prostu dobrze polecić Wam literaturę, nic więcej. Jednak wcześniej pozwolę sobie przybliżyć historię i bunt przeciwko książkom. Będąc małą dziewczyną uwielbiałam czytać, właściwie moja przygoda z książką zaczęła się od podstawówki, a biblioteka była moim drugim domem. To prawda, że zatracałam się w tym całkowicie, a na podstawie przeczytanych książek ilustrowałam historie. Po prostu to lubiłam. Jednak przede mną był też okres gimnazjalnego bunty. Jaka mi tam książka w głowie w tamtym czasie, nie wspomnę o lekturach, które naprawdę katowałam albo olewałam całkowicie, rzucając książką w kąt. Znacie to uczucie? Tak było do połowy szkoły średniej. Całe szczęście chyba mnie olśniło i tak, jest mi trochę głupio bo wiem, że zmarnowałam sporo czasu, jednak lepiej zrozumieć to później niż wcale. Lubię czytać mimo, że czasami nie mam na to czasu. Często też powracam do książek, które już przeczytałam.

Książkę, którą chce Wam polecić otrzymałam w nagrodę. Wcześniej o niej nie słyszałam i pewnie nie kupiłabym jej, ze względu na jej 'rozsypaną' treść. Aczkolwiek jednak nie ma co ocenić po wyglądzie i tu przekonałam się na własnym doświadczeniu. Zaczęłam ją czytać z myślą "ach, zobaczę co to za książką", a jednak tak bardzo mnie wciągnęła, że siedziałam nad nią do pierwszej - drugiej w nocy. Właściwie lubię książki życiowe. Co mam na myśli? Najbardziej to, że lubię opowieści z życia wzięte, historie i problemy ludzi, dzięki nim wiem jak można postąpić w danej sytuacji, po prostu o życiu. Nie przepadam za romansami, dramatami - choć powoli do nich też się skłaniam. Preferuje psychologiczne, o tak!



"Pracownia naprawiania życia"
 -
a więc przejdźmy do recenzji!


KSIĄŻKOWO
Troje zdesperowanych ludzi, tajemniczy mężczyzna i jego Pracownia.
Czy druga szansa jest naprawdę możliwa?
Mariette, nauczycielka w gimnazjum i żona narcystycznego polityka, jest poniżana przez męża i szykanowana przez uczniów. W końcu nie wytrzymuje i posuwa się o krok za daleko...
Millie, dwudziestotrzylatka, pracuje dorywczo jako sekretarka. Ma samotne, bezbarwne życie. Kiedy w jej kamienicy wybucha pożar, skacze z okna...
Pan Mike załamał się po porzuceniu przez ukochaną i stracie domu. Mieszka na ulicy. Pewnego ranka zostaje napadnięty i pobity...

Mariette, Millie i Mike sięgają dna. Wtedy tajemniczy mężczyzna, Jean zaprasza ich do swojej Pracowni, gdzie "jak twierdzi " dokonuje cudów. Ale czy można podnieść się bez pokonania własnych demonów? Iść do przodu, kłamiąc sobie i innym? Mieszkańcy Pracowni będą musieli zaakceptować swoje ciemne strony. Tymczasem Jean wciąga ich w coraz bardziej niebezpieczną grę... 

"Przejmująca powieść o walce, by się odrodzić, o nadziei i o spotkaniach, które wstrząsają naszym życiem." "Lire"


MOJA OPINIA: 
Jedyny minus tej książki to jej rozrzucenie treści. O co mi chodzi dokładnie? O to, że najpierw opisana jest jedna osoba, potem druga i trzecie i ponownie wracamy do pierwszej. Zatem kolejna kolejka. Przyznam, że na początku strasznie mnie to irytowało bo można poczuć się zagubionym, ale potem idzie z górki. Przede wszystkim tego rozrzucenia też są plusy, ponieważ człowiek czyta dalej żeby dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy poszczególnych bohaterów. Mnie się ona osobiście spodobała. Książkę czyta się łatwo. Czcionka jest odpowiedniej wielkości i dobór słów prosty, tak żeby każdy mógł zrozumieć. Wzbudziła u mnie 'ruszenie' wyobraźni za co ogromny plus. Z racji, że mam ją u siebie w 'kolekcji" tak z chęcią będą do niej powracać!






"Czytanie jest dla umysłu tym
 czym gimnastyka dla ciała."

31 komentarzy:

  1. Fajna recenzja! Uwielbiam książki! A w wakacje ,,pochłaniam: je w ogromnych ilościach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem polecasz jakieś "życiowe" ?

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że jest opisana historia 3 osób na raz. Jak dla mnie minusem jest to, że wszystkie imiona są na M. Wiadomo z czasem się zapamiętuje, ale na początku zawsze bohaterowie mi się mylą;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że mogę mieć z tym problem jednak koniec z końców to akurat mi nie przeszkadzało :)

      Usuń
  4. Naprawdę zachęcająco, ale najpierw muszę doczytać już dwie zaczęte książki ;)

    madzik-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła brzmi bardzo interesująco! :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie książka interesująca :)

      Usuń
  6. Życiowych nie znam, ale polecam ,,Cień Wiatru". Świetna książka, którą bardzo lubię.
    Ale jeśli chodzi o książki, które porządnie wstrząsną człowiekiem to ,,Mała Zagłada" (szczególnie, że pochodzisz z tych terenów). Czytałam ją w nocy. Długo nie spałam, bo wciąż wracałam do niej myślami. Opowiada o losach dzieci z Soch (miejscowość koło Zwierzyńca, byłam ostatnio na cmentarzu w Sochach). Albo inaczej- po tym jak skończysz czytać książkę idź na ten cmentarz i szukaj ludzi. Normalnie chodzisz między grobami i wiesz, jak ci ludzie umierali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie wydają się być ciekawe i na pewno się na nie skuszę. Chociaż druga mnie przeraża na ten moment, a odwiedzenie cmentarza to chyba nie dla mnie :P

      Usuń
    2. Ale książkę polecam. Wstrząśnie człowiekiem porządnie i jakoś inaczej się na problemy patrzy.

      Usuń
  7. Nie lubię tego jak na początku książki nie mogę się połapać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez nie lubię tego, ale wcale tak źle nie jest! :)

      Usuń
  8. Moim książkowym guru jest Coben mistrz w pisaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoja historia z buntem wydaje mi się bardzo znajoma.. Też jako dziecko uwielbiałam czytać a później w gimnazjum przestałam i wróciłam do tego w szkole średniej (pod koniec) :D Ksiązka chyba nie dla mnie. Trochę mnie denerwuje jak treść jest rozrzucona :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że dla mnie czytanie to męka - chyba, że to artykuły naukowe. Opis brzmi ciekawie, ale hmm znając mnie dotrę do połowy i nie będę mogła się na nowo skupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, nie myślałas by zacząć czytać? Wydaje mi się, że z czasem byś pilubila czytanie :)

      Usuń
  11. Ostatnio wstałam ok.10 i czytałam do 14 XD przynajmniej skończyłam. Ta książka wydaje się być naprawdę ciekawa, już się zastanawiam o co chodzi ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. oj takie opisywanie krok po kroku ludzi może być irytujące; D

    OdpowiedzUsuń
  13. "Czytanie jest dla umysły tym.
    czym gimnastyka dla ciała." Zgadzam się z każdym Twoim cytatem :) Ja w swojej biblioteczce elektronicznej mam już tyle tych książek do przeczytania, że mogła bym to robić non stop i ciągle ściągam kolejne :) Kocham czytać i przenosić się w ten magiczny świat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, spadłaś mi z nieba! To jest jakaś aplikacja? Bo poszukuje biblioteki elektronicznej, koniecznie bezpłatnej w której mogłabym poczytać kilka ciekawych książek. Jak możesz, daj jakikolwiek namiar :)

      Usuń
  14. Ja uwielbiam czytać, ale najbardziej fantasy i kryminały. Książek obyczajowych naczytałam się już bardzo dużo i znudziły mi się :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Szału nie robi, ale bardziej chciałam pokazać, ze książka (jak mało która zresztą) mnie zaciekawiła - czyli jest naprawdę ciekawa :)

      Usuń
  16. O popatrz, jak przyjemnie wygrać książkę, która nam się przy czytaniu spodoba!

    No, taka fabularna przeplatanka ma swoje plusy i minusy. Z jednej strony to zawsze trochę orzeźwia, z drugiej wytrąca z rytmu wydarzeń dotyczących konkretnej postaci! Mój spaczony móżdżek od razu pomyślał, że ta 'pracownia' może być jakimś domem rozpusty... ;_;

    PS Po co tyle zdjęć w sesji 'książka + kubek'? ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię czytać książki, więc zapaszę sobie jej tytuł :)

    Kochana mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście ? Dzięki ;*
    www.rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm...nie czy przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy tytuł ;-) W ogóle o tej książce nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Takie "przerzucanie treści" może być bardzo irytujące, też trafiłam na taką książkę. Mimo to, chętnie zapoznałabym się z tą historią. :-)

    OdpowiedzUsuń